zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
rockmetal.pl - rock i metal po polsku niedziela, 20 stycznia 2019

recenzja: Annihilator "Carnival Diablos"

24.08.2001  autor: Michu
okładka płyty
Nazwa zespołu: Annihilator
Tytuł płyty: "Carnival Diablos"
Utwory: Denied; The Perfect Virus; Battered; Carnival Diablos; Shallow Grave; Time Bomb; The Rush; Insomniac; Liquid Oval; Epic Of War; Hunter Killer
Wykonawcy: Jeff Waters - gitara, wokal; Jon Comeau - wokal; Dave Scott Davis - gitara; Russell Bergquist - gitara basowa; Ray Hartmann - instrumenty perkusyjne
Wydawcy: Steamhammer
Rok wydania: 2001
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 10

Dałem ostatniej płycie Annihilator ocenę 10, gdyż mimo tego, że Jeff Waters cytuje miejscami samego siebie, nie spotyka się ostatnio wielu dobrych, metalowych płyt. A "Carnival Diablos" jest takim albumem - zadziornym, drapieżnym, cholernie melodyjnym i stawiającym na nogi o każdej porze. Thrash metal połączony z hard rockiem i heavy metalem stanowi świetną mieszankę wybuchową, ta płyta posiada coś, o czym "mroczne" odmiany metalu chyba zapomniały, mianowicie czad. Czad, który nie pozwala usiedzieć w miejscu. Zresztą Annihilator zawsze tak grał, mimo tego, iż niektóre albumy były wyraźnie łagodniejsze. Pamiętacie takie "hymny" jak "I am in Command", czy "Alison Hell"?

Od pierwszych taktów "Denied" wiemy, że mamy do czynienia z profesjonalistami, których głównym zadaniem jest dobre granie, a nie straszenie swoim wizerunkiem albo długimi pseudonimami, w celu zdobycia nastoletnich fanów. Nowy wokalista John Comeau, przybyły z Overkill, spisuje się na medal, jest najlepszym pieśniarzem Annihilatora od czasów Coburna Pharra, który darł gardło na "Never, Neverland". Zresztą posłuchajcie chociażby utworu "Epic Of War", który zaskakuje w środku fragmentem jakby żywcem wyjętym z pierwszych płyt Iron Maiden.

Komentarze
Dodaj komentarz »
re: Annihilator "Carnival Diablos"
Al Bundy (gość, IP: 188.122.20.*), 2014-02-07 00:12:55 | odpowiedz | zgłoś
Plytka nie jest zla, ale 10/10 to gruba przesada. Zwlaszcza kiedy sie pisze, że Jeff Waters cytuje na niej samego siebie :)
re: Annihilator "Carnival Diablos"
Szamrynquie
Szamrynquie (wyślij pw), 2013-03-02 10:05:38 | odpowiedz | zgłoś
Płyta pełna świetnych piosenek, ale brzmienie ma koszmarne.
re: Annihilator "Carnival Diablos"
warlord
warlord (wyślij pw), 2017-09-16 19:09:22 | odpowiedz | zgłoś
Brzmieniowo płyta zabija, trzeba było nie słuchać mp3...
re: Annihilator "Carnival Diablos"
pumpciuś (gość, IP: 5.172.232.*), 2017-09-17 11:22:24 | odpowiedz | zgłoś
no właśnie, używając słowo płyta powinno się mieć na myśli płytę, inaczej powinno się powiedzieć że pliki mają koszmarne brzmienie, bo jakość brzmienia między odtwarzaczem cd a komputerem to przepaść. wszystkim mp3-plikowcom polecam sprawdzić zanim skrytykują moją wypowiedź (mp3 też słucham ale na ulicy tam mi na brzmieniu nie zależy tym bardziej słuchając składanek)
re: Annihilator "Carnival Diablos"
Thrash Lover (gość, IP: 188.122.20.*), 2017-09-17 18:18:53 | odpowiedz | zgłoś
Ale przecież ta płyta naprawdę ma kiepskie brzmienie :)