zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
rockmetal.pl - rock i metal po polsku poniedziałek, 11 listopada 2019

recenzja: Battered "Battered"

19.06.2006  autor: RJF
okładka płyty
Nazwa zespołu: Battered
Tytuł płyty: "Battered"
Utwory: Oblivion Awaits; New Lament; Demagog; Not One; The Dig; Industrial Killing; Perfect Illusion; Parasight; The Flagellant; Derelict
Wykonawcy: Siggy Olaisen - wokal; Frode Glesnes - gitara; Aksel Herloe - gitara; Ole Moldesaether - gitara basowa; Gerhard Storesund - instrumenty perkusyjne
Wydawcy: Tabu Recordings, Mystic Production
Rok wydania: 2006
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 7

Powstały na gruzach Einherjer zespół Battered zwraca się w kierunku agresywnych, metalowych brzmień o klasycznym rodowodzie. Ich, zatytułowany po prostu "Battered", debiutancki album wypełniony jest dźwiękami inspirowanymi thrashem w swojej czystej, surowej formie. Takie utwory jak "Oblivion Awaits", czy "Perfect Illusion" stanowią wręcz archetypy thrashowego grania: szaleńcze bębny, świdrujące uszy solówki, oszałamiające tempa, do tego forsowny wrzask wokalisty, który nasuwa niechybnie skojarzenia z Tomem Arayą. Zresztą Slayer zdaje się być szczególnie bliski muzykom z Battered. Takie "New Lament", czy "Not One" to typowe czady w stylu kwartetu z Huntington Beach. Dodatkowe skojarzenia z pionierami thrashu może budzić tematyka niektórych tekstów, jak choćby traktującego o zbrodniach nazizmu "Industial Killing". Ale na płycie pojawiają się też dźwięki z sąsiednich podwórek. "Demagog" otwiera deathowy growl, choć później ustępuje miejsca trochę wolniejszej, równiejszej i bardziej rytmicznej formie w stylu Pantery. W "Derelict" jest więcej czystego śpiewu i to w wielogłosach, lecz w dalszej części utworu zespół powraca na swoje thrashowe tory.

Płyty "Battered" słucha się z przyjemnością. Zespół pokazał się od bardzo żywiołowej, ekspresyjnej strony, a jednocześnie nie zapomniał o dopracowaniu kompozycji od strony muzycznej. Takie podejście sprawia, że album ten to kawał szlachetnego, porządnie oszlifowanego metalu, który będzie lśnił nawet po latach.

Komentarze
Dodaj komentarz »