zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
rockmetal.pl - rock i metal po polsku środa, 22 stycznia 2020

recenzja: Catamenia "Halls Of Frozen North"

25.10.1998  autor: tymothy
okładka płyty
Nazwa zespołu: Catamenia
Tytuł płyty: "Halls Of Frozen North"
Utwory: Dreams of Winterland; Into Infernal; Freezing Winds of North; Enchting Woods; Halls of Frozen North; Forest Enthroned; Awake in Dark; Song of the Nightbird; Icy Tears of Eternity; Burning Aura; Child of Sunset; Land of the Autumn Winds; Pimae Yoe; Outro
Wydawcy: Massacre Records, Morbid Noizz
Rok wydania: 1997
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 7

Oto kolejna kapela grająca black metal z dużą ilością klawiszy. Po przesłuchaniu płyty, nasuwają się skojarzenia z Dimmu Borgir, chociaż Catamenia jest nieco delikatniejsza. Tak naprawde to zepół ten nie wnosi nic nowego do gatunku, ot dobrze zagrany black według utartych wzorców. Można nawet i nazwać Catamenię kapelą grającą symfoniczny black. Utwory są słodziutkie i łatwo wpadają w ucho. Czasami kawałek jest zagrany w specyficzny sposób i wydaje się, że nie ma gitar, tylko wokal, keyboard i gary, nieraz gitary są za bardzo cofniete do tyłu. Blackowego charakteru utworom zespołu nadają szybko "grające" gary, "skrzeczący" wokal i gitarowa łupanka (choć jej akurat nie jest zbyt dużo). Czasami słychać klasyczne gitary, co nadaje zespołowi nieco oryginalności. Kawałki są zgrabnie zagrane i "miło" się ich słucha. Jeśli komuś odpowiada granie w stylu Dimmu Borgir, nie zawiedzie się na Catameni.

Komentarze
Dodaj komentarz »