zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
rockmetal.pl - rock i metal po polsku wtorek, 29 września 2020

recenzja: Children Of Bodom "Something Wild"

29.05.2000  autor: szalony KaPelusznik
okładka płyty
Nazwa zespołu: Children Of Bodom
Tytuł płyty: "Something Wild"
Wydawcy: Nuclear Blast Records, Metal Mind Productions
Rok wydania: 1998
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 8

Można ten album opisać w kilku słowach. Neo-black metal (zwany symfonicznym) z większą niż zazwyczaj ilością solówek oraz kilkoma wyraźnymi cytatami z muzyki klasycznej. Ale gdyby tylko tak było, to nie byłaby to zbyt interesująca płyta.

W Children of Bodom gra Alexander Kuoppala - gitarzysta, który miał być objawieniem gitary elektrycznej lat '90. Jeden z poważnych magazynów japońskich traktujących o gitarze zatrudnił go w roli prowadzącego szkółkę gitary. I trzeba powiedzieć, że nie są to puste słowa, choć stylistyka black-metalowa nie jest zbyt wirtuozerską. Wymiata na gitarze świetnie, bardzo dużo tu dyskusji z muzyką klasyczną - ogólnie bardzo ciekawie. Powiedziałbym nawet, że blisko tu do Malmsteena i jemu podobnych zespołów - szybkie solówki i ta neo-klasyka.

Czy określenie tej muzyki jako black-metal jest do końca adekwatne? Chyba nie. Powszechnie mówi się, że CoB połączyli heavy metal (zaryzykowałbym stwierdzenie, że nawet power metal) właśnie z black metalem. Na "Something Wild" wyraźnie widać ten black metal w pracy perkusji i wokalu (który miota się między growlem, a blackowym skrzekiem). Klawisze są bardziej... hmmmm... progresywne (chodzi mi o gatunek)... Grają solówki, ale też dogrywają harmonie w tle, czy wychodzą na przód - interesująco współgrają z resztą zespołu.

Osobiście uważam, że kontynuacja "Something Wild" ("Hatebreeder") jest od niej lepszy. Ale o "Hatebreeder" przeczytacie w recenzji "Hatebreeder" :). "SW" jest ciekawą płytą, która na początku wydaje się black metalowa, ale w miarę słuchania okazuje się, że dużo tam patentów heavy, czy power metalowych. A do tego ta cudownie ciągnąca klasyczne melodie gitara.

Komentarze
Dodaj komentarz »