zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
rockmetal.pl - rock i metal po polsku środa, 22 stycznia 2020

recenzja: Defacing "The Beginning of Human Cruelty"

2.11.2003  autor: tymothy
okładka płyty
Nazwa zespołu: Defacing
Tytuł płyty: "The Beginning of Human Cruelty"
Utwory: Atrocities that Testify Dementia; Deliriums of Moribund Addiction; Remember the Infanticide; Resurrected in Excretive Substances
Rok wydania: 2003
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 6

Wiem, że powtórzę coś oczywistego, iż Ameryka Południowa death i grindem stoi, a tego przykładem może być chociażby chilijski Defacing i jego czteroutworowe demo. Cóż mogę powiedzieć na temat tego materiału - fajnie jest przez jakieś 1,5-2 kawałki. Na "The Beginning of Human Cruelty" zespół serwuje nam bezkompromisowy brutalny death/grind, kopiący po dupsku i trzaskający w ryj w mega-hiper szybkich tempach. Właściwie jakby na to obiektywnie spojrzeć, Defacing trzyma się już dawno wytyczonej ścieżki i chyba im z tym dobrze. Łoją ten swój masakrujący metal nie oglądając się na trendy panujące w obecnym świecie, choć może jednak zerkają troszeczkę, bo koniunktura na takie granie jest i pewnie jeszcze będzie przez jakiś czas. Czyżby Defacing chciał uszczknąć dla siebie coś z tego?

Hmmm, szczerze mówiąc nie wiem, czy im się to uda, bo niby dlaczego słuchacz miałby wybrać właśnie ich album, a nie innego zespołu spośród setek grających właśnie w takim stylu? Tym bardziej, że poza brutalnością i szybkością "The Beginning of Human Cruelty" nie ma za dużo do zaoferowania. Kawałki podobne do siebie do tego stopnia, że zlewają się w jedną całość, nie słychać jakichś zasadniczych różnic między nimi - można posłuchać tego 2-3 razy, ale nie więcej, bo zaczyna nudzić. Defacing to nie jest zły zespół, po prostu ich muzyka jest kierowana raczej do zagorzałych fanów death/grindu, którzy bezkrytycznie przyjmują każdą płytę, jaka wychodzi z taką nalepką.

Komentarze
Dodaj komentarz »