zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
rockmetal.pl - rock i metal po polsku niedziela, 25 września 2022

recenzja: Exodus "Persona Non Grata"

31.12.2021  autor: Grzegorz Pindor
okładka płyty
Nazwa zespołu: Exodus
Tytuł płyty: "Persona Non Grata"
Utwory: Persona Non Grata; R.E.M.F.; Slipping into Madness; Elitist; Prescribing Horror; The Beatings Will Continue (Until Morale Improves); The Years of Death and Dying; Clickbait; Cosa del Pantano; Lunatic-Liar-Lord; The Fires of Division; Antiseed
Wykonawcy: Steve Souza - wokal; Gary Holt - gitara, wokal; Lee Altus - gitara; Jack Gibson - gitara basowa; Tom Hunting - instrumenty perkusyjne, wokal
Wydawcy: Nuclear Blast Records
Premiera: 19.11.2021
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 7

W ostatnich latach thrash metal przeżywa powrót popularności. Nie jest to co prawda aż taki boom, jak w latach 2005-2012, ale ilość i jakość nowych zespołów pozwalają wierzyć, że jeden z najbardziej żywiołowych nurtów w muzyce ma się dobrze. Pochodnie niosą Niemcy, Kanadyjczycy i Amerykanie (czyli nihil novi) - jest w czym wybierać. Doświadczone legendy nadal grają na tyle interesująco, aby naśladowcy czerpali z ich dorobku i nie inaczej jest z najnowszą płytą zespołu Exodus.

Mistrzowie thrashu z Richmond w Kalifornii powracają z pierwszą od siedmiu lat płytą, która ma w sobie na tyle dużo interesujących dźwięków, aby równie mocno zainteresować starych fanów, co zjednać nowych, głodnych brutalności i charakterystycznej gry gitarzysty Gary'ego Holta i towarzyszących mu kolegów.

Krążek "Persona Non Grata" nagrywano i produkowano w czasie, kiedy aktywna była jeszcze formacja Slayer, i mam wrażenie, że Holt nieco się zapatrzył w nie swój zespół, a nawet - jak sam przyznał - nie czerpiąc radości z nowej muzyki spoglądał w stronę Pantery. Nie mogę mu odmówić racji w tym, że thrash, jaki by dziś nie był, to wariacje na temat dobrze znanych dźwięków, ale za to całkowicie nie zgadzam się z tym, że brakuje ekscytujących zespołów. Wydaje mi się, że szybki sprawdzian tego, co dzieje się w Niemczech i Kanadzie dałby duetowi Holt - Altus przykład tego, jak ta muzyka powinna dziś brzmieć, z zachowaniem szacunku dla klasyków. Odświeżanie thrashu to jednak ostatnia rzecz, jakiej spodziewałbym się po Exodusie, zespole, który od jakiegoś czasu stawia przede wszystkim na ilość, a dopiero potem zastanawiając się nad jakością.

"Persona Non Grata" ma w sobie najwięcej wspólnych punktów z "The Atrocity Exhibition... Exhibit A" i gdyby nie Zetro za mikrofonem, byłby to album będący groove - thrashową kontynuacją dwóch kolosów. Nowy Exodus to zarówno zespół, jak i album, który wymaga zdecydowanie więcej niż jednego posiedzenia, aby w pełni docenić godzinę nowej muzyki.

Najlepsze, co znalazło się na płycie, to te rozbudowane utwory, jak tytułowy, klimatyczny i stanowiący kontrapunkt dla energetycznej reszty "Prescribing Horror", ośmiominutowy walec "Lunatic-Liar-Lord" z gościnnym udziałem Ricka Hunolta i Kragena Lum (riffy, sola, wokale), kojarzący się z "Deathamphetamine" oraz wieńczący całość wściekły thrash - punkowy "Antiseed".

W utworach, w których formacja decyduje się na krótsze formy, można by rzec bardziej zwarte i oparte na mniejszej ilości riffów, ma niestety piąte koło u wozu w postaci frontmana, którego linie wokalne zwyczajnie nużą. Gdybym miał mu dać radę, to puściłbym mu debiut Dublin Death Patrol i przypomniał, że piętnaście lat temu był numerem jeden w całej branży, a dziś zdarza mu się brzmieć dość komicznie ("Clickbait"), mocno obniżając ogólną ocenę tej płyty, a ponadto rujnując doskonałe wrażenie, jakie buduje exodusowa sekcja rytmiczna.

Komentarze
Dodaj komentarz »
re: Exodus "Persona Non Grata"
Glimciuś (gość, IP: 195.245.213.*), 2022-03-16 16:08:26 | odpowiedz | zgłoś
Szczerze to niestety wszystkie płyty Exodus z tym wokalista są dla mnie spaprane wlasnie przez ten głos, nie jest tak denerwujący jak np. Rönsdorf z Artillery, Blitz z Overkill, Cyriis z Agent Steel, czy Killian ( dla mnie najtragiczniejszy ) z Vio-lence, ale ta kombinacja pisku, wycia i szczekania, po prostu psuje świetna muzykę.
re: Exodus "Persona Non Grata"
Thrash Lover (wyślij pw), 2022-01-05 12:13:47 | odpowiedz | zgłoś
Fajna recka, ale czy Zetro rzeczywiscie kiedykolwiek był numerem jeden w całej branży? To chyba zawsze byl jeden ze slabszych wokalistow w thrash metalu...
re: Exodus "Persona Non Grata"
PodlyBodo (gość, IP: 88.156.137.*), 2022-01-04 23:19:56 | odpowiedz | zgłoś
Zetro nie a juz glosu, zamiast spiewa to sie tylko wydziera.
Plyta ogolnie slaba jak na zespol ktpry to wszystko, razem ze Slayer i Metallica, zaczynal.
re: Exodus "Persona Non Grata"
Krist (wyślij pw), 2022-01-21 14:41:37 | odpowiedz | zgłoś
Przysnąłem przy tej płycie. Za długa i za nudna wg mnie.
re: Exodus "Persona Non Grata"
qrzviu (gość, IP: 195.189.89.*), 2022-01-04 14:17:43 | odpowiedz | zgłoś
A najlepsza ich płyta to "Tempo Of The Damned".
re: Exodus "Persona Non Grata"
Licki (gość, IP: 188.33.250.*), 2022-01-09 01:41:13 | odpowiedz | zgłoś
Płyta "Blood In, Blood Out" była pewną nadzieją na powrót do klimatów, a może bardziej jakości z "Fabulous Disaster". Ze względu na Sousę. "Persona" niestety nie poszła w tym kierunku :(
Wciąż jest to mój ulubiony zespół, ale "na dzień dzisiejszy" akcje Testamentu, Overkilla, czy Death Angel stoją wyżej, po prostu te kapele kreują lepszą muzykę, mają ciekawsze pomysły. Oczywiście to moje wybitnie prywatne zdanie...