zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
rockmetal.pl - rock i metal po polsku poniedziałek, 10 grudnia 2018

recenzja: Hell-Born "Darkness"

24.02.2009  autor: kriz
okładka płyty
Nazwa zespołu: Hell-Born
Tytuł płyty: "Darkness"
Utwory: Refuse to serve; (I am) The Thorn in The Crown; Curse Me and I Win; Darkness; In Satan We Trust; Submission; The Black of Me; Hellfire; Dead Don't Preach
Wykonawcy: Baal - wokal, gitara basowa; Les - gitara; Paul - instrumenty perkusyjne; Dino - gitara
Wydawcy: Witching Hour
Rok wydania: 2008
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 7

Już sama okładka i tytuł najnowszej płyty sopockiego Hell-Born wskazują, że lekko i wesoło nie będzie. Rzut oka na niektóre tytuły utworów - "In Satan We Trust", "Dead Don't Preach", "Hellfire" - i już wiadomo, że zespół nie schodzi z dawno wytyczonej drogi "zaangażowanego" metalu, jeśli chodzi o niesione przesłanie.

A co znajdziemy wewnątrz albumu? Całkiem ciekawą, konsekwentną muzykę z charakterem. Sami muzycy zespołu jasno definiują swój styl jako "pure fucking metal!", co może zbyt wyrafinowanym czy eleganckim stwierdzeniem nie jest, ale ciężko się z nim nie zgodzić.

"Darkness" to dziewięć utworów z pogranicza death i black metalu - utrzymanych w większości w średnich tempach. Próżno tu szukać wirtuozerii, koronkowych solówek czy chwytliwych refrenów. Znajdziemy za to brudne, surowe, ciężkie brzmienie gitar i złowieszczy, zachrypnięty wokal. Prawdziwy "old school". Drobne smaczki - jak posępne, natchnione melodeklamacje delikatnie podkreślają "powagę" muzyki. Nie ma tu jednak ani krzty sztuczności, udawania czy robienia czegoś na siłę. Wszystko wydaje się przemyślane i autentyczne. Z drugiej strony ta stylistyczna jednorodność pod koniec słuchania albumu zaczyna nużyć. Brakuje tego czegoś, co nie pozwoliłoby oderwać się od słuchania tego materiału w całości.

Nie sądzę, aby "Darnkess" wylądowała na listach przebojów, mało prawdopodobne również, że zyska uznanie wszystkich fanów ciężkiego grania. Ten album adresowany jest raczej do dość specyficznej grupy odbiorców. Nie zmienia to faktu, że to przyzwoita płyta. Czarna jak smoła.

Komentarze
Dodaj komentarz »
szatan ich opuscił
JACK69 (wyślij pw), 2010-07-01 11:58:25 | odpowiedz | zgłoś
słucham metalu od 89 roku i taki zespół jak Hell-Born był od dawna moim marzeniem typowo satanistyczny death od razu do głowy wracają takie kapele jak Sarcofago Destruction czy Sodom tylko że jedna sprawa mnie niepokoi.Uwielbiałem ich pierwsze wydawnictwa album darness kupiłem ale sie zawiodłem juz nie ten wokal nie to prymitywne brzmienie tak jak kocham jedynke i dema Deicide to samo moge o Hell-Born powiedziec szkoda...
;>
DeadMoon
DeadMoon (wyślij pw), 2009-03-03 12:11:20 | odpowiedz | zgłoś
Dobre, brutalne, stara szkoła jednym słowem. Tylko chłopaki promocji dobrej nie mają...
jw
Elmer (gość, IP: 87.207.62.*), 2009-03-02 21:12:12 | odpowiedz | zgłoś
Jak dla mnie, to kawał solidnego łojenia, aczkolwiek, poprzednie płyty bardziej "przebojowe"

Oceń płytę:

Aktualna ocena (80 głosów):

 
 
83%
+ -
Jak oceniasz płytę?

Materiały dotyczące zespołu

Napisz recenzję

Piszesz ciekawe recenzje płyt? Chcesz je publikować na rockmetal.pl?

Zgłoś się!
Po ilu pożegnalnych trasach koncertowych uznajesz, że zespół rzetelnie się pożegnał?