zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
rockmetal.pl - rock i metal po polsku niedziela, 5 kwietnia 2020

recenzja: Julien-K "Death to Analog"

13.07.2009  autor: Jakub "Rajmund" Gańko
okładka płyty
Nazwa zespołu: Julien-K
Tytuł płyty: "Death to Analog"
Utwory: Death to Analog; Someday Soon; Kick the Bass; Technical Difficulties; Systeme de Sexe; Maestro; Forever; Spiral; Nvr Say Nvr; Dystopian Girl; Look at U; Stranded; Disease; Futura (DTA Mix)
Wykonawcy: Ryan Shuck; Amir Derakh; Brandon Belsky; Elias Andra
Wydawcy: Metropolis
Rok wydania: 2009
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 6

Był kiedyś taki zespół Orgy. Zasłynął jako pierwsza kapela, która podpisała kontrakt z labelem Jonathana Davisa i błyskawicznie wdarła się na listy przebojów coverem "Blue Monday" New Order. To, co odróżniało Orgy od wielu innych industrialrockowych i nu tone'owych tworów, którzy na przełomie wieków wypłynęli dzięki coverom hitów z lat osiemdziesiątych, to fakt, że ich pozostałe piosenki również prezentowały wielki przebojowy potencjał i wyraźnie czerpały z tamtego okresu - nie bez powodu Orgy reklamowano jako "Duran Duran lat dziewięćdziesiątych". Najlepszym dowodem na talent Kalifornijczyków do przebojów był ich drugi krążek - "Vapor Transmission". Niestety, nie odniósł on już takiego sukcesu komercyjnego jak debiut, a sam zespół - po wydaniu własnym sumptem bardzo słabej płyty "Punk Statik Paranoia" - na wiele lat zamilkł. Choć dalej nie zanosi się, abyśmy w najbliższym czasie mieli usłyszeć coś nowego Orgy, wreszcie możemy zapoznać się z nowym projektem dwóch gitarzystów tego zespołu: Julien-K.

O Julien-K mówiło się już w 2003 roku. Za sprawą strony internetowej projektu mieliśmy nawet wtedy okazję poznać pierwsze demówki, lecz na całą płytę trzeba było poczekać aż sześć lat! W tym czasie na soundtracku do filmu "Transfomers" pojawił się energetyczny utwór "Technical Difficulties", zapowiadający, że czeka nas materiał nieco mocniejszy, niż dokonania Orgy. W końcu, 10 marca 2009 roku, nakładem Metropolis Records ukazał się album "Death to Analog" i pokazał Julien-K w pełnej krasie.

Materiał zamieszczony na krążku jest bardzo zróżnicowany, przez co cała płyta sprawia wrażenie dość nierównej. Nie brakuje hiciorów, które wcale nie ustępują najlepszym utworom Orgy i spokojnie mogłyby powalczyć na listach przebojów (przepełniony syntezatorami "Someday Soon", singlowy "Kick the Bass" czy spokojniejszy "Maestro" z intrygującym klimatem). Zgrzytem jest cukierkowa ballada "Forever", przywodząca na myśl najbardziej infantylne dokonania Linkin Park. Na szczęście złe wrażenie szybko zaciera utrzymany w noworomantycznym duchu "Spiral", chyba najlepszy utwór w całym zestawie. Innym razem zespół próbuje pokazać się od mroczniejszej strony - wychodzi to różnie. Przepełniony "stękającymi" loopami "Systeme de Sexe" ma chyba budować dewiacyjno-erotyczny klimat - niestety, bardziej śmieszy, a sama piosenka jest zbyt monotonna. O wiele lepiej pod względem mroczności prezentuje się cover klasycznego utworu Romeo Void "Never Say Never" (w wersji Juliana: "Nvr Say Nvr") - podbarwiony niepokojącą elektroniką refren "I might liked you better if we slept together" wbija się w głowę od pierwszego przesłuchania. Niestety, po tym kawałku płyta robi się już coraz mniej interesująca. Pewien powrót do przebojowych rejonów słychać w "Dystopian Girl" i "Disease", lecz daleko im do chwytliwości "Spiral" i "Kick the Bass". "Stranded" to znów niebezpieczne zbliżenie do melodyki Linkin Park, a "Look At U" sprawia wrażenie łagodniejszej odmiany "Technical Difficulties".

"Death to Analog" to bardzo sympatyczna, przepełniona melodiami płyta, której świetnie słucha się np. w drodze do szkoły czy pracy, ale niewiele więcej ma do zaoferowania. To bardzo nowocześnie brzmiący krążek (współprodukował go Tim Palmer, znany ze współpracy m.in. z The Cure, U2 i Dead or Alive), wyraźnie nawiązujący do lat osiemdziesiątych i pod tym względem na pewno spodoba się fanom Orgy - zwłaszcza, że prezentuje się o wiele lepiej od ostatnich dokonań macierzystej formacji Ryana Shucka i Amira Derakha. Przez cały czas jednak ma się wrażenie, że już gdzieś wcześniej się te piosenki słyszało...

Komentarze
Dodaj komentarz »
Wie ktoś może kiedy ta płytka będzie
malleo (gość, IP: 212.76.37.*), 2009-07-13 12:10:06 | odpowiedz | zgłoś
dostępna w Polsce?