zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
rockmetal.pl - rock i metal po polsku niedziela, 20 stycznia 2019

recenzja: Behemoth "Thelema.6"

24.08.2001  autor: Konrad
okładka płyty
Nazwa zespołu: Behemoth
Tytuł płyty: "Thelema.6"
Utwory: Antichristian Phenomenon; The Act Of Rebellion; Inflamed With Rage; Pan Satyros; Natural Born Philosopher; Christians To The Lions; Inauguration Of Scorpio Dome; In The Garden Of Dispersion; The Universe Illumination; Vinvm Sabbati; 23 (The youth manifesto)
Wykonawcy: Nergal - gitara prowadząca, gitara rytmiczna, gitara akustyczna, wokal; Inferno - instrumenty perkusyjne; Havoc - gitara prowadząca, gitara rytmiczna; Marcin "Novy" Nowak - gitara basowa
Wydawcy: Mystic Production
Rok wydania: 2000
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 8

Chyba żadnemu zwolennikowi ekstremalnej muzyki w naszym kraju nie trzeba przedstawiać pomorskiego zespołu Behemoth, dlatego mogę pominąć wszelkie wstępy. Wiem, że recenzowanie płyty, która od dłuższego czasu zajmuje pierwszą pozycję na "cHITynie" wiąże się z pewnym ryzykiem, jednak mimo to spróbuję...

Behemoth z każdym kolejnym wydawnictwem coraz bardziej zbliża się do stylistyki death metalu. "Thelema.6" z black metalem ma już niewiele wspólnego. Jedynie brzmienie nowej płyty, w dalszym ciągu dość przestrzenne, może sugerować, że Behemoth w przeszłości uprawiał bardziej zachowawcze formy ekstremalnej sztuki. Mimo to uważam, że "Thelema.6" jest najcięższym i najbardziej agresywnym materiałem zespołu, a obecność sporej dawki iście apokaliptycznych melodii tylko wzmacnia to wrażenie. Struktury utworów stały się bardziej kompleksowe, pojawiło się sporo tzw. smaczków i kilka solówek gitarowych, których na poprzednich płytach Behemoth brakowało. "Thelema.6" wydaje się być płytą ze wszech miar dopracowaną. Bardzo dobre, przestrzenne i jednocześnie ciężkie brzmienie jest efektem funduszy, jakie zainwestowano w sesję. Według mnie - opłaciło się. Warto zwrócić uwagę na pracę sekcji rytmicznej, która - być może z powodu obecności Novy'ego - nabrała sporego rozmachu. Na pochwałę zasługują też wokale Nergala, wściekłe i zróżnicowane zarazem. Nie podejmuję się natomiast oceny warstwy tekstowej albumu, gdyż nie interesuję się okultyzmem, nie wierzę w magię ani żadne inne gusła. Być może spłycam nieco wartość tych liryków, jeżeli tak, to najmocniej przepraszam

Niestety, końcówka płyty, a konkretnie trzy ostatnie utwory, są niższych lotów, niż reszta materiału. Moim skromnym zdaniem, można by zrezygnować z tych kompozycji, nawet kosztem znacznego skrócenia czasu trwania albumu. Ponadto nie rozumiem, dlaczego Nergal umieścił na okładce własny wizerunek. Hołd dla zespołu Immortal, czy może egocentryczne uwielbienie samego siebie? Jeśli jednak chodzi o samą muzykę, to Behemoth jest wielki. Dlatego też każdy otwarty na ekstremalny metal słuchacz powinien zapoznać się z płytą "Thelema.6".

Komentarze
Dodaj komentarz »
re: Behemoth "Thelema.6"
minus
minus (wyślij pw), 2013-10-02 23:02:52 | odpowiedz | zgłoś
Vinum Sabati slabe ?
re: Behemoth "Thelema.6"
cwiartek
cwiartek (wyślij pw), 2013-10-07 13:12:29 | odpowiedz | zgłoś
vinum sabbati rządzi!
re: Behemoth "Thelema.6"
wac
wac (wyślij pw), 2013-01-26 11:04:41 | odpowiedz | zgłoś
a dla mnie ich najlepsza, i bądź tu mądry panie dziejku!
re: Behemoth "Thelema.6"
Marcin Kutera (wyślij pw), 2013-01-26 12:31:23 | odpowiedz | zgłoś
dla mnie 4 albumy Behemoth rządzą Satanica,Thelema.6, Zos Kia Cultus i Demigod. To są majstesztyki, dzięki którym Behemoth rzeczywiście nie bez powodu jest uznawaną kapelą na świecie. Zos i Demigod uwielbiam, i tą masakrę z wirtuozerią na Satanica. Thelema najmniej choć to równiesz jest geniusz, piękny album.
re: Behemoth "Thelema.6"
wac
wac (wyślij pw), 2013-01-26 19:28:37 | odpowiedz | zgłoś
no Demigod mi się już nie podoba ale Thelema i ZKK są very gut

podstawowe atuty na tym tu to wokal chłopaka Dody - zajebiście brudny; a i ta zlutowana gitara brzmi też świetnie + kawałki-hiciory od góry do dołu
re: Behemoth "Thelema.6"
Marcin Kutera (wyślij pw), 2013-01-27 18:48:05 | odpowiedz | zgłoś
ogólnie doskonałości muzyczne - z kraju rządzonego swojego czasu, przez królów z rodu Piastów
re: Behemoth "Thelema.6"
minus
minus (wyślij pw), 2013-10-02 23:03:43 | odpowiedz | zgłoś
Zgadza sie. Na pewno te 4 pozycje warto miec na polce.
re: Behemoth "Thelema.6"
cwiartek
cwiartek (wyślij pw), 2013-10-02 12:21:27 | odpowiedz | zgłoś
ja też uważam, że ta płyta jest najlepsza. co prawda brzmienie nie jest tak dobre, jak ostatnie produkcje (chrzanić to, uwielbiam brzmienie evangelion - jak dla mnie jest to jedna z najlepiej wyprodukowanych płyt), ale kompozycje są świetne, Pan Satyros jest jednym z moich ulubionych kawałków gdańskich grajków.
i nie zgadzam się z autorem recenzji - ostatnie trzy utwory są bardzo dobre! może trochę łagodniejsze niż reszta, ale w żadnym wypadku nie znaczy to, że gorsze.
re: Behemoth "Thelema.6"
wac
wac (wyślij pw), 2013-10-02 12:55:01 | odpowiedz | zgłoś
przede wszystkim bronią się utwory, widać, że jest polot, są pomysły
mnie to brzmienie odpowiada i chociaż nie przepadam za przydymioną gitarą to tutaj walę to serdecznie, bo utwory wpędzają w headbanging i niczego więcej nie oczekuję
A mi się nie podoba
Megakruk
Megakruk (wyślij pw), 2011-03-02 20:19:42 | odpowiedz | zgłoś
szczególnie brzmienie tej płyty. Całkowicie pozbawione mocy, jądra i penisa - szkoda bo gdyby dodać brzmieniowego mięsa i pierdolnięcia, to w kilku numerach mogłaby naprawdę zabijać. Fakt selektywne na maksa, tylko co z tego, "Countdown To Extinction" black/deathu - czyli bardzo dobra, ale jednak bzycząca muzyka.
« Nowsze
1