zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
rockmetal.pl - rock i metal po polsku sobota, 31 października 2020

recenzja: Manowar "Fighting the world"

23.02.2000  autor: Tomasz Wagner
okładka płyty
Nazwa zespołu: Manowar
Tytuł płyty: "Fighting the world"
Utwory: Fighting the World; Blow your speakers; Carry on; Violence and Bloodshed; Defender; Drums of doom; Holy war; Master of revenge; Black wind; fire and steel
Wydawcy: Atlantic Recording Corp.
Rok wydania: 1987
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 7

Ostatnio wpadł mi w ręce jeden z ciekawszych krążków grupy Manowar - nagrany w 1987 roku "Fighting the world". Zespół ten od prawie 20 lat nie zmienia swojego wizerunku, przez co jedni go kochają, a inni nim gardzą. Jedno trzeba im przyznać - grają bardzo dobry, szlachetny metal, a wszystkie ich nagrania są równe. "Fighting the world" jest piątą wydaną przez Manowara płytą (nie licząc składanek) nie odstępującą pozostałym.

Pierwszą piosenką jest tytułowy "Fighting the world". Ten ostry i dobry kawałek traktuje o walce z tzw. "fałszywym metalem", nienawidzonym przez Manowar. Następnie mamy przyjemność usłyszeć ciekawy utwór "Blow your speakers", mówiący przede wszystkim o muzyce rockowej. W trzecim utworze klimat troszkę się zmienia. Z typowo metalowych przechodzą w raczej rockowe rytmy. Piosenka "Carry on" jest bardzo optymistyczna, a muzycy z Manowara zapewniają, że będą kontynuować swoją pracę. Czwartym utworem znów przypuszczają atak na nasze uszy. Początkowa słyszymy odgłos syren, helikopterów i wybuchów, które szybko przechodzą w muzykę. Szybkie tempo utworu pełne jest pisków i krzyków znakomitego wokalisty Erica Adamsa. Zaraz po "Violence and bloodshed" mamy bardzo szlachetny kawałek. "Defender" to dialog ojca z synem. Refren, wypowiadany przez obydwie postacie, to coś jakby odprawa syna przed wojną. Ciekawe i warte posłuchania. "Drums of doom" czyli "Bębny zagłady" to chyba jakaś pomyłka zespołu. Przez niewiele ponad minutę słyszymy tęten kopyt i walenie z bębny. Kolejny utwór - "Holy war" to niczym nie wyróżniający się steorotypowy metalowy kawałek. "Master of revenge" to krótki utwór z niewielką ilością tekstu (4 linijki) i z ciekawym "szarpaniem" gitary w tle. Ostatnim utworem na płycie jest "Black wind, fire and steel", opowiadający o muzyce samego Manowaru. Jest to dobry i żwawy metalowy numer.

Czas podsumować. Płyta "Fighting the world" jest jedną z lepszych płyt Manowar. Ciekawa, wciągająca, pełna ostrych i mocnych (ciężko) metalowych kawałków. Jedynym minusem (poza wspomnianym "Drums of doom") jest długość płyty. Niewiele ponad 30 minut to w zasadzie połowa standardu. Możemy jednak Manowarowi wybaczyć to "przeoczenie" ponieważ okres, w którym powstała płyta różnił się nieco od dni dzisiejszych - ilość odbiorców i stawiane przez konsumentów wymagania 15 lat temu były dużo mniejsze. Tytuł płyty: "Fighting the world" to, jak wspomniałem, walka z fałszywym metalem - "Death to false metal" to słowa widniejące na wewnętrznej części okładki.

Jeśli ktoś nie zna jeszcze Manowar, to bez problemu może zacząć od tej płyty - typowe dla tego zespołu teksty, rytm i muzyka. Polecam.

Komentarze
Dodaj komentarz »
re: Manowar "Fighting the world"
bolen (gość, IP: 31.182.138.*), 2013-11-03 21:27:02 | odpowiedz | zgłoś
plyta calkiem przyjemna, zakupiona przeze mnie ok. 92 roku na kasecie wydanej przez jakas poldzika polska wytwornie; wtedy nie mialem pojecia co to manowar, zainteresowala mnie okladka; z zachwytu nie pialem i nie pieję,ale jak na manowar jest to jednak calkiem strawne granie, nie tak lukrowane i obrzydliwie patetyczne jak zdarzalo sie to pozniej; numer z narracja ch.lee- mistrzostwo; solidne 7
re: Manowar "Fighting the world"
wac
wac (wyślij pw), 2013-11-03 17:52:41 | odpowiedz | zgłoś
chciałbym przeczytać jaką recenzję autorstwa Moonfire'a odnośnie płyt tego zespołu, tak mnie wkurwiają! :D metal rycerski - fak det szit
re: Manowar "Fighting the world"
Szamrynquie
Szamrynquie (wyślij pw), 2013-11-03 10:29:20 | odpowiedz | zgłoś
Szkoda, że ostatnie albumy Manowar nie brzmią już tak zajebiście jak "Fighting...". Z samej recki, za chiny nie zgodzę się ze zdaniem że "Holy war" to niczym nie wyróżniający się stereotypowy metalowy kawałek. To kapitalny numer gdzie hiciowaty refren wyskakuje z przyczajonej zwrotki a do tego... są tu nawet kastaniety. "Drums of doom" to po prostu wstęp do następnego numeru. Ogólnie płyta zajebista do potęgi.
re: Manowar "Fighting the world"
Marcin Kutera (wyślij pw), 2013-11-03 14:03:57 | odpowiedz | zgłoś
album dobry trzeba przyznać, mimo to najlepszy to: Kings of Metal

Oceń płytę:

Aktualna ocena (292 głosy):

 
 
79%
+ -
Jak oceniasz płytę?

Materiały dotyczące zespołu

Lubisz tę plytę? Zobacz recenzje

Running Wild "Black Hand Inn"
- autor: lived

Judas Priest "Painkiller"
- autor: Sinner

Kat "Oddech wymarłych światów"
- autor: Franc

Napisz recenzję

Piszesz ciekawe recenzje płyt? Chcesz je publikować na rockmetal.pl?

Zgłoś się!
Czy lubisz przeglądać sklepowe półki z płytami, nie szukając niczego konkretnego?