zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
rockmetal.pl - rock i metal po polsku wtorek, 16 lipca 2019

recenzja: Mastiphal "Parvzya"

12.08.2011  autor: Katarzyna "KTM" Bujas
okładka płyty
Nazwa zespołu: Mastiphal
Tytuł płyty: "Parvzya"
Utwory: Intro; The Wall of Phantom; Under The Sign of the Morning Star; May He Rot in Hell; Sovereign's Return; Man Strikes God Falls; Nihil Esse; Parvzya; Chosen Obituaries; Triumph of Destruction
Wykonawcy: Flauros - wokal; Cymeris - gitara; Daamr - gitara basowa, gitara; Oppressor - gitara basowa, gitara; Senator - instrumenty perkusyjne
Wydawcy: Witching Hour
Rok wydania: 2011
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 8

Jeśli wracać, to w takim stylu, że drzwi wylecą z zawiasów. Po wydanym w 2009 r. albumie ze starociami, "Damnatio Memoriae", wszyscy zastanawialiśmy się, czy katowicki Mastiphal stworzy jeszcze coś odkrywczego, czy pożegna się z nami na dobre. Warto było odczekać dwa lata, żeby przekonać się, jaki potężny strzał w pysk zafunduje nam jeszcze ta kapela. "Parvzya" udowadnia, że panowie wcale nie zapomnieli, jak się gra black metal. Mam nawet wrażenie, że przez lata przerwy muzycy Mastiphal rozwinęli się do tego stopnia, że diabelskie hymny, które wychodzą spod ich ręki to już nie tylko zwykły black.

Płyta przede wszystkim świetnie brzmi. Jest przejrzyście i przestrzennie, a mimo to cienka warstwa brudu nadaje dźwiękom pewnej chropowatości, niezbędnej dla muzyki, nad którą unosi się tak ciężki obłok siarki. Największym sukcesem Mastiphal na tym krążku jest to, że udało im się połączyć klasyczny, dołujący (czasem nawet lekko norwesko brzmiący) black metal z pewną przebojowością, harmonią, a nawet melodią. "Parvzya" powinna pogodzić gusta zarówno fanów tradycyjnego, podziemnego grania, jak i amatorów nowocześniejszych brzmień. Krótko mówiąc - i diabeł syty, i gitara cała.

Na dzień dobry polecam kawałki: "Under The Sign Of The Morning Star" z rewelacyjnym, chwytliwym riffem otwierającym, "Nihil Esse", który zaczyna się niemal doommetalowo i tytułowy "Parvzya" z klimatycznym intrem na czystym brzmieniu, z melodyjną solówką w tle. Znajdziecie tu pełne spektrum brzmień i patentów.

O ile do tej pory Mastiphal był uznawany za przebrzmiałą ikonę podziemia, wszystko wskazuje na to, że katowicka formacja rozsypie jeszcze trochę siarki na polskich scenach. A czy ognia wystarczy na kolejne, równie dobre płyty? Diabli wiedzą. Na ten moment jedno jest pewne - jeśli w piekle mają listę przebojów, w aktualnym notowaniu "Parvzya" jest gdzieś w czołówce.

Komentarze
Dodaj komentarz »
Paradoks....
Megakruk
Megakruk (wyślij pw), 2011-08-14 11:31:12 | odpowiedz | zgłoś
Zajebisty materiał. Sto pięćset razy lepsze niż jakieś "srom, sorm, sorm" Dażamat. Ale poza tym do rzeczy. Lost In A Dream Of Mirrors, Lost In A Paradox - śpiewał Iron Maidem - jak ktoś postawił tutaj plus, a wcześniej postawił minus przy Lucifers Horns Moon, ten sam wystawia sobie laurkę przeczącego samemu sobie. Ale jaja, płyta z tym samym siarkowym klimatem podobnej barwy i rozwiązań, a oceny jakże inne. Polscy eksperci, spece, f"uck-chowcy" od 666 boleści.
re: Paradoks....
Iconoclast (gość, IP: 79.186.45.*), 2011-08-15 21:23:53 | odpowiedz | zgłoś
przeca wiadomo wszem i wobec, iz to wlasnie imc Megakruk (jego jakze swiatly umysl szczycacy sie znamienitymi tytulami) ma prawo gromic plebejska swolocz za brak uwielbienia dla Cezarego. Wszyscy wokol to przeciez wannabes,a mistrzem swiatyni oraz wyrocznia w jednej osobie jest Megakruk.
re: Paradoks....
Megakruk
Megakruk (wyślij pw), 2011-08-17 09:05:43 | odpowiedz | zgłoś
No co ty "Jarzombek", daj spokój prezesowi....bo wszystkie Megakruki to fajne chłopaki...
re: Paradoks....
Iconoclast (gość, IP: 195.43.48.*), 2011-08-17 13:42:31 | odpowiedz | zgłoś
w jakim celu zatem slowa: "Polscy eksperci, spece, f"uck-chowcy" od 666 boleści". Lepiej wylewac na siebie swiezo zaczerpniete rynsztokowe litry, niz konstruktywnie wyjasniac sytuacje, tak? I to do tego w tak hermetycznym srodowisku. What comes around goes around. Daje juz spokoj "prezesowi" i pozdrawiam!
hmmmmm moze jestem starej daty
Jontek79
Jontek79 (wyślij pw), 2011-08-13 00:28:45 | odpowiedz | zgłoś
jesli chodzi o Mastiphal,to co zrobili na"For a glory of all evil spirits,rise for victory"bardziej do mnie przemawialo...moze dlatego zem starej daty.Moze dlatego,ze wychowywalem sie na min tym albumie....chwala Mastiphal.I tak bede sluchal.......

Oceń płytę:

Aktualna ocena (69 głosów):

 
 
65%
+ -
Jak oceniasz płytę?

Materiały dotyczące zespołu

Lubisz tę plytę? Zobacz recenzje

Decapitated "Carnival Is Forever"
- autor: Megakruk

Vader "Welcome To The Morbid Reich"
- autor: Megakruk

Napisz recenzję

Piszesz ciekawe recenzje płyt? Chcesz je publikować na rockmetal.pl?

Zgłoś się!
Kim zostaniesz, kiedy dorośniesz?