zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
rockmetal.pl - rock i metal po polsku czwartek, 20 czerwca 2019

recenzja: Motorhead "The World Is Yours"

1.11.2011  autor: Szamrynquie
okładka płyty
Nazwa zespołu: Motorhead
Tytuł płyty: "The World Is Yours"
Utwory: Born To Lose; I Know How To Die; Get Back In Line; Devils In My Head; Rock'n'Roll Music; Waiting For The Snake; Brotherhood Of Man; Outlaw; I Know What You Need; Bye Bye Bitch Bye Bye
Wykonawcy: Ian "Lemmy" Kilmister - gitara basowa, wokal; Mikkey Dee - instrumenty perkusyjne; Phil Campbell
Rok wydania: 2010
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 6

Motorhead po wydaniu w 2008 roku świetnego albumu zatytułowanego "Motorizer" miał pod górkę. Wydawca ich płyt wpadł w tarapaty. A później, już praktycznie w trakcie nagrywania nowego krążka, zmarł ojciec Phila Campbella. Zespół nie zwolnił jednak tempa i postanowił dokończyć, i wydać nowy album jeszcze w 2010 roku. Zachęcony barwnymi opisami promocyjnymi o tym, jak to Lemmy ma śpiewać, że "rock 'n' roll music is the true religion", zamówiłem płytę przed premierą. Zaraz po zerwaniu folii, przesłuchałem trzy razy pod rząd i... nic. Chaty nie trzeba było remontować, browarów w lodówce nie ubyło i nie trzeba było łykać tabletek przeciwbólowych, bo szyja nie została nadwyrężona.

Nie wiem, czy podczas nagrywania poprzednich płyt Motorhead rejestrowali piosenki metodą "na setkę". Jestem natomiast przekonany, że na pewno nie robili tego rejestrując "The World Is Yours". Bardzo mało na tym albumie magii prawdziwego zespołu, który siedzi w kanciapie i szlifuje piosenki. Niewiele jest ciekawych pomysłów aranżacyjnych. Pod dostatkiem natomiast solidnego czy wręcz poprawnego motorheadowego bujania. Tyle że solidności można oczekiwać od np. ekipy remontowej, a nie od zespołu, którego muzyka może być pośrednią przyczyną zwiększenia się popytu na usługi takiej ekipy.

Na szczęście są na tej przeciętnej płycie jaśniejsze momenty. Paradoksalnie jednym z nich jest najmroczniejszy kawałek, "Brotherhood Of Man". Fajne są też: otwierający "Born To Lose", nośny "Devils In My Head" oraz ciekawie zbudowany i świetnie zagrany "Outlaw". Płyta ma też bardzo dobre brzmienie oraz fajnie zaprojektowaną okładkę i książeczkę.

Być może za bardzo liczyłem na coś w rodzaju ekstazy św. Teresy po przesłuchaniu tego albumu. Być może zżera mnie zazdrość, że Lemmy ma takie zabójcze kowbojki na zdjęciu z tyłu książeczki, a ja noszę chińskie obuwie? Poważnie rzecz ujmując, Motorhead to nie zespół, który cenię za wizjonerską muzykę, stylowy eklektyzm, jakiś szczególny przekaz czy nadzwyczajne umiejętności muzyków. Niesamowitość tej grupy polega na tym, że nagrali już ponad 20 płyt i wciąż grają w zasadzie to samo, ale potrafią robić to pomysłowo, zachowując własną tożsamość. "The World Is Yours" to bez wątpienia płyta zespołu Motorhead, tyle że mniej pomysłowego niż np. dwa lata wcześniej. Niestety.

Komentarze
Dodaj komentarz »
re: Motorhead "The World Is Yours"
Mareek (gość, IP: 62.233.232.*), 2013-04-02 11:08:19 | odpowiedz | zgłoś
Gdyby jedynym powodem powstania tego albumu było wydanie utworu "Brotherhood Of Man" to i tak warto by było wydać ten album! ale to nie jest jedyny powód. album dobry, ale nie należy do czołówki. w rock n' roll music słyszę wpływy Chucka Berry'ego :)
Brak mocy w tej płycie
niet (gość, IP: 78.8.117.*), 2013-03-21 16:06:22 | odpowiedz | zgłoś
...miejmy nadziejem, że niestanie się to rutyną jak w innych zespołach na "M"
re: Motorhead "The World Is Yours"
wiwer (gość, IP: 195.43.48.*), 2013-03-21 16:01:07 | odpowiedz | zgłoś
zgadzam sie z recenzja ta plyta jest po prostu slaba w porownaniu do starych albumow ,nudna,wtorna i bez polotu
re: Motorhead "The World Is Yours"
Chrisu (gość, IP: 83.11.89.*), 2013-03-21 09:55:16 | odpowiedz | zgłoś
A ja, o dziwo, zgadzam się z autorem. Choć ta recenzja mnie zaskakuje, bo płyta jest wg mnie, tak samo słaba, jak najnowszy Helloween. Ale tu ocena trafia w sedno, a tam wychwalamy. A obie płyty mają te same wady. Nuda, bez polotu, bez sensu równo i do przodu. Brak fajnych rifów, niewymuszonych melodii ect. Słabo.
re: Motorhead "The World Is Yours"
Rduardus (gość, IP: 85.221.219.*), 2013-03-20 15:28:54 | odpowiedz | zgłoś
Autor tej recenzji, rzeczywiście za mało wypił. Jakby sobie grzmotnął pare piw to może by poczuł rock n rolla Motorów :) Mi ten album wchodzi bez popijania :) Jak dla mnie jedna z lepszych płyt w dyskografii zespołu, a na półce stoją wszystkie :)
re: Motorhead "The World Is Yours"
binadra
binadra (wyślij pw), 2013-03-20 16:26:31 | odpowiedz | zgłoś
Ja już za pierwszym razem polubiłem tą płytę. Szczególnie kawałek "Born to Loose". Nie wiem co może ludziom w tym krążku nie podobać. Przecież ten album to 100% Motorhead. Nikt chyba nie oczekiwał, że zaczną grać jak Dream Theater
re: Motorhead "The World Is Yours"
minus
minus (wyślij pw), 2013-03-21 20:37:06 | odpowiedz | zgłoś
A mi ten album najlepiej wchodzi z popijaniem ;)
re: Motorhead "The World Is Yours"
binadra
binadra (wyślij pw), 2013-03-21 21:17:27 | odpowiedz | zgłoś
Z popijaniem Motorhead każdemu najlepiej wchodzi:D
Rozczuliło mnie
Rozczulony (gość, IP: 46.170.26.*), 2012-08-13 15:00:10 | odpowiedz | zgłoś
"Bardzo mało na tym albumie magii prawdziwego zespołu, który siedzi w kanciapie i szlifuje piosenki." - stary w kanciapie to teraz żaden zawodowy zespół piosenek nie szlifuje. A na setkę to się nagrywa, jak masz chwilę radosnego odpału i na półkę albo jakiś bonus, a nie płytę, za którą masz żyć przez następne 2 lata. Prędzej bym siebie podejrzewał o pisanie takich pierdół rodem sprzed 20 lat, ale żeby młodsi?
re: Rozczuliło mnie
Szamrynquie
Szamrynquie (wyślij pw), 2012-08-13 20:28:31 | odpowiedz | zgłoś
Czyli co? Lemmy to pozer? Pieprzona gwiazda pop, której producent w studiu tłumaczy co ma grać, nuta w nutę? Może jestem naiwny, ale nie wierzę (tylko się nie rozczulaj nad moją naiwnością). Co do nagrywania na żywo, ale w studio, to najwidoczniej chwilę radosnego odpału mieli: Alice Cooper na "The Eyes of Alice Cooper", Dark Suns na "Orange", jeśli mnie pamięć nie myli to również Kiss na "Sonic Boom" czy np Kreator na "Hordes Of Chaos". Chwała im za to!
« Nowsze
1