zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
rockmetal.pl - rock i metal po polsku sobota, 19 września 2020

recenzja: Trivium "Ascendancy"

6.05.2005  autor: RJF
okładka płyty
Nazwa zespołu: Trivium
Tytuł płyty: "Ascendancy"
Utwory: The End of Everything; Rain; Pull Harder on the Strings of Your Martyr; Drowned and Torn Asunder; Ascendancy; A Gunshot to the Head of Trepidation; Like Light to the Flies; Dying in Your Arms; The Deceived; Suffocating Sight; Departure; Declaration
Wykonawcy: Matthew K. Heafy - wokal, gitara; Corey K. Beaulieu - gitara, wokal; Paolo Gregoletto - gitara basowa, wokal; Travis Smith - instrumenty perkusyjne
Wydawcy: Roadrunner Records, Metal Mind Productions
Rok wydania: 2005
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 7

Zespół Trivium jest jednym z czarnych koni wystawionych przez Roadrunner Records. Płyta "Ascendancy", która jest drugim krążkiem w historii zespołu, a pierwszym z katalogu wspomnianej wytwórni, pokazuje na co stać tych młodych (średnia wieku w zespole to około 20 lat) muzyków, których niektórzy już zdążyli okrzyknąć nadzieją ciężkiego grania.

Chociaż członkowie Trivium na każdym kroku podkreślają, że najważniejszymi inspiracjami dla nich są zespoły pokroju Metalliki, Megadeth czy Slayera, to jednak na "Ascendancy" prędzej można natknąć się na dźwięki pokrewne bardziej współczesnym grupom, takim jak Killswitch Engage czy Machine Head. Generalny pomysł na piosenki nie jest bardzo skomplikowany. Większość utworów oparto na podobnym szkielecie: ciężki i szybki riff na początek, wściekły wrzask wpadający growl przy zwrotkach, a w refrenie dla odmiany jakaś chwytliwa melodia i trochę czystego, wysokiego śpiewu. Do tego sprawna współpraca dwóch gitar, które czasami grają unisono. Pomysł jest na tyle nośny, że z powodzeniem sprawdza się w wielu utworach z "Rain", singlowym "Pull Harder on the Strings of Your Martyr", "Like Light to the Flies" oraz tytułowym "Ascendancy" na czele. W "Dying in Your Arms" melodia i czysty wokal wychodzą na pierwszy plan, czyniąc ten utwór jednym z bardziej chwytliwych, wręcz przebojowych fragmentów płyty. Natomiast im bliżej końca, tym więcej ciekawych rzeczy zdaje się dziać w samych utworach. W "Departure" ciężkie brzmienie skontrastowane zostało z akustycznymi wstawkami, a zamykające krążek nagranie "Declaration" ma postać kilkuczęściowej, thrashowej mini-suity.

"Ascendancy" to dobry album obiecującego zespołu. Nie jest to może przełom, a raczej oznaka tego, że Amerykanom znudziło się już łączenie metalu z hip-hopem na przestrojonych w dół gitarach i młodzi ludzie zza Oceanu coraz częściej szukają inspiracji w heavy i thrash metalu.

Komentarze
Dodaj komentarz »
re: Trivium "Ascendancy"
Megakruk
Megakruk (wyślij pw), 2013-10-05 18:02:56 | odpowiedz | zgłoś
dla mnie neo thrash kończy się na Deathrace King - khem....wypierdalać.
re: Trivium "Ascendancy"
maccc
maccc (wyślij pw), 2013-10-05 21:21:19 | odpowiedz | zgłoś
piękna i jakże ważna dla świata opinia :)
re: Trivium "Ascendancy"
Megakruk
Megakruk (wyślij pw), 2013-10-06 09:25:28 | odpowiedz | zgłoś
Twój uśmiech....jak zawsze bezcenny. A tak w ogóle przyłbice czy kaptury?
re: Trivium "Ascendancy"
maccc
maccc (wyślij pw), 2013-10-07 22:47:22 | odpowiedz | zgłoś
no bo według mnie aż takie złe Trivium nie jest, ktoś im tylko powinien powiedzieć, że nagrywają zdecydowanie za długie płyty :)
specjalnie poszedłem obczaić jak te piękne harmonie wyjdą na koncercie, i wychodzą doskonale, więc z miejsca nabrałem szacunku ;)
re: Trivium "Ascendancy"
Megakruk
Megakruk (wyślij pw), 2013-10-08 05:22:28 | odpowiedz | zgłoś
Ty od razu z tą szabelką. Czy ja mówiłem kiedyś, że trivium nie umieją grać czy coś. Umieją - fajne rififify,soloweczki itd. Ale te szkolne srefreny i melodyjki. Dla mnie to "gunwo" Kładą numery. Włącz the crown tam też są melodyjki, ale inne. Dla mnie tak winien brzmieć nowy thrash, który tamci zrobili kilkanaście lat temu.Choć to chyba retro a nie neo. To ja wolę taki retro plus neo bo to też całkiem retro nie było
re: Trivium "Ascendancy"
guitarhero9 (wyślij pw), 2013-10-08 08:44:46 | odpowiedz | zgłoś
Pozwolę się wtrącić do dyskusji. Warto pamiętać, że Matt Heafy stworzył ten materiał mając 19 lat więc można z przymrużeniem oka potraktować cukierkowe refreny(gdzieniegdzie). Kunszt pokazali na The Crusade i Shogun, które uważam za jedne z najlepszych albumów metalowych po roku 2000.
re: Trivium "Ascendancy"
wac
wac (wyślij pw), 2013-10-06 20:33:16 | odpowiedz | zgłoś
Havoc jest OK, kilka innych się też znajdzie
re: Trivium "Ascendancy"
Megakruk
Megakruk (wyślij pw), 2013-10-07 16:19:03 | odpowiedz | zgłoś
Ty już lepiej nie szukaj...proszę Cię raczej coś zgub.
re: Trivium "Ascendancy"
wac
wac (wyślij pw), 2013-10-07 17:18:55 | odpowiedz | zgłoś
OK

Oceń płytę:

Aktualna ocena (290 głosów):

 
 
85%
+ -
Jak oceniasz płytę?

Materiały dotyczące zespołu

Lubisz tę plytę? Zobacz recenzje

Metallica "Death Magnetic"
- autor: Ugluk

Machine Head "The Blackening"
- autor: Mrozikos667

Napisz recenzję

Piszesz ciekawe recenzje płyt? Chcesz je publikować na rockmetal.pl?

Zgłoś się!
Czy zdarzyło Ci się być w studiu nagrań?