zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
rockmetal.pl - rock i metal po polsku czwartek, 18 lipca 2019

Jack Bruce, basista Cream, nie żyje

25.10.2014 20:34  autor: Staalkyer, źródło: bbc.com

25 października 2014 r. zmarł basista i wokalista Jack Bruce, miał 71 lat.

Jack Bruce znany był przede wszystkim jako członek bluesrockowej super grupy Cream, którą współtworzył razem z gitarzystą Erikiem Claptonem i perkusistą Gingerem Bakerem. Zespół działał w latach 1966 - 1968, wydając w tym czasie 4 albumu studyjne, zawierające utwory, które zaliczane są do ścisłej klasyki muzyki rockowej, w tym "Sunshine of Your Love", "White Room" czy "I Feel Free", oraz niezapomniane interpretacje bluesowych szlagierów, jak "Crossroads" i "I'm So Glad". Twórczość Cream nie tylko zdefiniowała gatunek blues rocka, ale wpłynęła również na rozwój hard rocka i heavy metalu.

Po rozwiązaniu zespołu Bruce kontynuował karierę jako muzyk solowy. Współpracował również z takim artystami, jak John McLaughlin, Leslie West, Frank Zappa, Lou Reed, Cozy Powell, Gary Moore, Jon Anderson czy Rory Gallagher.

Ostatnią płytą w dorobku zmarłego artysty pozostanie album studyjny "Silver Rails", wydany w marcu bieżącego roku.

Jack Bruce uchodzi za wirtuoza gitary basowej. Choć kojarzony jest głównie z gatunkami blues i rock, to sam najchętniej określa się jako artysta jazzowy.

Tagi: Jack Bruce, Cream
Komentarze
Dodaj komentarz »
re: Jack Bruce, basista Cream, nie żyje
noname (wyślij pw), 2014-10-26 01:25:11 | odpowiedz | zgłoś
co odkrywczego i niebanalnego mozna jeszcze napisac o znaczeniu Cream dla muzyki rockowej? I o zasadniczym wkladzie Jacka w tworczosc tej kapeli? Zadna z grup zaczynajacych wczesniej a majaca swoj wklad w definiowanie rocka nie ustanowila tylu standardow obowiazujacych do dzis w tej muzyce, choc niewielu zdaje sobie z tego sprawę. Niby probowalo wielu przed nimi, ale to kawalki Cream dzieki zerwaniu z nasladownictwem czarnego rnb i odczytaniu go na nowo staly sie kanonem bialego bluesa, a pozniej blues rocka. A podpora calego tego przedsiewziecia byl wlasnie Jack. Talent Claptona i Bakera ujawnial sie glownie w improwizacjach ale same kompozycje to juz dzielo Jacka. Wystarczyly 3 plyty wydane w zaledwie 2,5 roku zeby stworzyc kawal historii rocka i zainspirowac cale pokolenia mniej i bardziej utytulowanych wykonawcow.To jest ciagle ponadczasowe granie ktore nie stracilo nic ze swojej swiezosci. I nawet gdyby Jack nie nagral nic po Cream to bylby legenda .. a przeciez jest jeszcze cala masa udanych plyt solowych. Dla mnie facet byl takim archetypem basisty ktory z 4 strun potrafil wydobyc cala esencje bluesa i rocka. Gdybym mial wyjasnic laikowi w czym tkwi istota tej muzyki to puscilbym mu najpierw koncerty Cream z Royal Albert Hall. Ogromna strata... zabraklo czlowieka ale dla mnie zyje on nadal w tych wspanialych dzwiekach.