zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
rockmetal.pl - rock i metal po polsku poniedziałek, 22 stycznia 2018

Nie żyje "Fast" Eddie Clarke, były gitarzysta Motorhead

12.01.2018 18:03  autor: Verghityax, źródło: blabbermouth.net

"Fast" Eddie Clarke - były gitarzysta Motorhead - zmarł 10 stycznia 2018 roku w rezultacie zapalenia płuc. Muzyk miał 67 lat.

W oświadczeniu Motorhead czytamy: "Z wielkim żalem zmuszeni jesteśmy przekazać wam te wieści. Edward Allan Clarke - znany nam jako 'Fast' Eddie Clarke - zmarł w szpitalu, gdzie leczono go na zapalenie płuc. Informację tą przekazał Ted Carroll z Chiswick Records. 'Fast' Eddie, graj tam na górze rock and rolla pełną parą".

Eddie Clarke przyszedł na świat 5 października 1950 roku w Twickenham. Zanim dołączył do Motorhead, udzielał się między innymi w The Bitter End, Zeus i Continuous Performance. W 1976 roku poznał perkusistę Phila Taylora, który z kolei przedstawił go Lemmy'emu. Clarke został członkiem Motorhead, zastępując na gitarze Larry'ego Wallisa.

Jako trio Lemmy, Fast Eddie i Philthy Animal zarejestrowali pięć longplayów studyjnych: "Motorhead", "Overkill", "Bomber", "Ace of Spades" i "Iron Fist". W 1982 roku Eddie Clarke rozstał się z formacją, a jego miejsce zajął Brian Robertson.

Po zakończeniu przygody z Motorhead Eddie Clarke założył zespół Fastway z basistą Petem Wayem z UFO. Pomimo początkowych sukcesów, grupa wkrótce się rozpadła. Gitarzysta reaktywował ją wielokrotnie, ostatni album, zatytułowany "Eat Dog Eat", ukazał się w 2011 roku.

Komentarze
Dodaj komentarz »
re: Nie żyje "Fast" Eddie Clarke, były gitarzysta Motorhead
zuska (wyślij pw), 2018-01-14 18:33:57 | odpowiedz | zgłoś
Wielki szacun dla Motorhead za niepodrabialny styl. Nikt nie miał takiego imprezowego pie...lnięcia, przy którym bawi się każdy. Jednak jak dla mnie sam na sam z ich muzą kończy się po kwadransie i skłaniam się do zdania szyderców, że Lemmy z kolegami nagrał 183 kawałek taki sam jak 182 poprzednie. Oczywiście przesada, ale na imprezę, do auta, na koncert świetne, ale przy indywidualnym odsłuchu potrafią się znudzić
re: Nie żyje "Fast" Eddie Clarke, były gitarzysta Motorhead
Pumciuś (gość, IP: 80.55.193.*), 2018-01-15 13:43:22 | odpowiedz | zgłoś
Ma...Zenek Martyniuk, przy nim bawi się nawet nie prawie ale każdy !
Odchodzooo i odchodzooo...
qfoqpq (gość, IP: 78.8.101.*), 2018-01-13 11:03:11 | odpowiedz | zgłoś
...następców brak.
re: Odchodzooo i odchodzooo...
Wolrad
Wolrad (wyślij pw), 2018-01-13 14:21:08 | odpowiedz | zgłoś
Jak to? Przecież Abbath gra świetnie covery Motorhead.

Pewnie wsadzę kij w mrowisko, albo palec w goracą zupę :), ale jest sporo grup świetnie wykonujących mieszankę metalu i rock'n rolla.
I nie wygląda na to, by takie granie szybko przestało być popularne.
re: Odchodzooo i odchodzooo...
Thrash Lover (wyślij pw), 2018-01-13 18:56:37 | odpowiedz | zgłoś
Niby gdzie takie granie jest popularne? I które to zespoły masz na myśli? Nie widze ani jednego zespołu, który miałby charyzmę Motorhead.
re: Odchodzooo i odchodzooo...
Wolrad
Wolrad (wyślij pw), 2018-01-13 21:05:16 | odpowiedz | zgłoś
Zgadzam się, Lemmy był jedyny,
ale przecież to było tylko o następcach,
a tych jest wielu.

Choćby cały black'n roll, taki Abbath, czy nawet Satyr na kilku płytach.
re: Odchodzooo i odchodzooo...
HellBach (gość, IP: 162.255.193.*), 2018-01-13 21:40:43 | odpowiedz | zgłoś
Hmmm, Motorhead to inna liga, ale wiem co masz na mysli. Do tej samej paki mozna zaliczyc chyba tez Chrome Division (band Shagratha z Dimmu), lub The Hellacopters (goscie z Entombed), a na naszym podworku chyba stare Acid Drinkers. Niektore kawalki Venom tez Motorheadem zalatuja. Ale Motorhead to wiecej niz muza, to styl zycia, butelka Jacka i paczka Marlborasow na dzien, speed, skura, i fuck off tym ktorym to sie nie podoba. w skrucie, bad ass!! Ale tak jak przedmowca powiedzial, Motorhead jedyny w swoim rodzaju, nastepcow brak!!!
re: Odchodzooo i odchodzooo...
Wolrad
Wolrad (wyślij pw), 2018-01-14 11:56:32 | odpowiedz | zgłoś
To się wie, że Lemmy to...
Lemmy :) W podstawowce zrobiłem sobie prasowankę i dumnie nosiłem koszulkę z zespołem. Potem inna muzyka mnie zainteresowała. Polecam film o nim zrobiony kilka lat temu.

Chodzi też o to, że przez takie pisanie,
że tylko Motorhead, AC DC, Judasza Priest, Iron Maiden, to nowe płyty nie mogą się przebić.
Dobre bandy grają dla 50 osób. Nic więcej nie chciałem napisać.
re: Odchodzooo i odchodzooo...
Thrash Lover (wyślij pw), 2018-01-14 13:10:36 | odpowiedz | zgłoś
Nie zgadzam się z Tobą. To nie przez takie pisanie nowe płyty nie mogą się przebić, tylko przez to, że najzwyczajniej w świecie płyty Motorhead, AC DC, Judas Priest czy Iron Maiden są po prostu lepsze od tego co jest wydawane współcześnie. Za twoim poleceniem przesłuchałem sobie przed chwilą Abbath na YouTube. O ile sama muzyka jest nawet OK, to wokal jest nie do zaakceptowania. Przecież to brzmi jak Kaczor Donald ze starych filmów Disneya ;)
re: Odchodzooo i odchodzooo...
metatrons54 (gość, IP: 83.26.244.*), 2018-01-14 18:41:39 | odpowiedz | zgłoś
jeżeli abbath rzekomo brzmi jak kaczor donald,to ja w takim razie nie wiem jak brzmi axl rose którym tak się wszyscy teraz podniecają,abbath to black metal a nie rock'n'roll w stylu motorhead, niemożliwe żeby brzmiał jak lemmy czy typowy bluesman,porównywanie tych obydwu jest więc bez sensu,a nowe płyty są dobre,a niektóre nawet lepsze jak te z lat 80 czy 70,tylko rock i metal to tak obecnie zatwardziałe gatunki,że ludzie którzy słuchają tej muzyki mają tylko jeden pogląd na wszystko,i promują tylko to co stare a nowe już się dla nich nie liczy,gdyby w latach 80 czy 90 było takie nastawienie co teraz, to axl rose czy slayer,metallica, nigdy by się nie przebili.
« Nowsze
1