zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
rockmetal.pl - rock i metal po polsku środa, 20 października 2021

Krzysztof Najman wrócił do Closterkeller

24.09.2021 16:37  autor: Verghityax, źródło: profil Closterkellera na Facebooku

Closterkeller poinformował, że Krzysztof Najman po raz drugi powrócił na stanowisko basisty. Dotychczasowy basista - Olek Gruszka - rozstał się z formacją na początku września 2021 roku, po ośmiu latach współpracy.

Closterkeller, Legnica 12.10.2013, fot. Verghityax
Closterkeller, Legnica 12.10.2013, fot. Verghityax

Krzysztof Najman był członkiem Closterkeller dwukrotnie: najpierw w latach 1992 - 1999, a potem od roku 2006 do 2014. Basista zarejestrował z grupą jej najważniejsze albumy, które spotkały się z uznaniem zarówno fanów, jak i krytyków. Grę Krzysztofa Najmana usłyszeć można na wydawnictwach "Violet", "Scarlet", "Cyan", "Graphite", "Aurum" i "Bordeaux". Ponadto muzyk współpracował z takimi artystami, jak John Porter, Tadeusz Nalepa, Mech i Patrycja Markowska.

Closterkeller powstał w 1988 roku w Warszawie z inicjatywy klawiszowca Przemysława Guryna, gitarzysty Jacka Skiruchy, wokalistki Anji Orthodox i basisty Tomasza Grochowalskiego. Pierwotny skład uzupełnił Grzegorz Tomczyk na perkusji. Dwa lata później grupa zarejestrowała w "Izabelin Studio" materiał na swój debiutancki longplay studyjny, zatytułowany "Purple". Za bębnami zasiadł wówczas Andrzej Szymańczak. Od tego czasu skład Closterkeller zmieniał się wielokrotnie, a Anja Orthodox i Michał Rollinger pozostają jedynymi stałymi członkami zespołu.

Dyskografię Closterkeller zamyka "Viridian" - jest to pierwszy album formacji z Adamem Najmanem na perkusji, Aleksandrem Gruszką na basie i Michałem Jarominkiem na gitarze. Sesja nagraniowa odbyła się pod okiem Adama Toczko, partie skrzypiec gościnnie nagrał Tomasz Kasprzyk. Premiera płyty miała miejsce 22 września 2017 roku.

Komentarze
Dodaj komentarz »
re: Krzysztof Najman wrócił do Closterkeller
Krasnal Adamu
Krasnal Adamu (wyślij pw), 2021-09-24 19:41:56 | odpowiedz | zgłoś
Internauci żartowali, że wszystko zostanie w rodzinie, ale na myśli mieli raczej drugiego syna Anji (jeszcze nieletniego) :)