Jak oceniasz tę płytę?
| ocen "plus": |
91% |
| liczba ocen: |
199 |
|
|
|
| recenzje płyt, wybierz literę:
|
0-9
A
B
C
D
E
F
G
H
I
J
K
L
M
N
O
P
Q
R
S
T
U
V
W
X
Y
Z
| recenzja: Collage "Moonshine"
|
Nazwa zespołu: Collage
Tytuł płyty: "Moonshine"
| Utwory: |
Heroes Cry; In Your Eyes; Lovely Day; Living In The Moonlight; The Blues; Wings In The Night; Moonshine; War Is Over |
| Wykonawcy: |
Mirek Gil - gitara; Wojtek Szadkowski - instrumenty perkusyjne; Krzysztof Palczewski - instrumenty klawiszowe; Piotr "Mintay" Witkowski - gitara basowa; Robert Amirian - wokal, gitara akustyczna |
Wydawcy: SI Music
Rok wydania: 1994
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 10
Collage, czołowy polski zespół grający rocka progresywnego, nagrał w
1994 roku swój kolejny album "Moonshine". Po 5 latach doświadczeń na
rynku muzycznym, zaprezentował nam najciekawsze jak dotąd dzieło.
Płytę rozpoczyna "Heroes Cry" - muzyczna opowieść o nieszczęśliwej miłości
(wszystkie teksty na płycie oscylują wokół tematu miłości), opowiedziana
również, a może przede wszystkim, za pomocą klawiszy Palczewskiego
i gitary Gila. Następnie "In Your Eyes" - najdłuższa na płycie, bo ponad
14-minutowa, suita. Brzmienie i melodie, zarówno klawiszy jak i gitary,
wytwarzają baśniowe klimaty, jakich nie powstydziłby się Nick Barett
czy Clive Nolan. Następnie słuchamy "Lovely Day", który poprzedza
najbardziej charakterystyczny na płycie "Living In The Moonlight":
"Pod księżycowym kloszem czuję się bezpieczny, ona jest moją religią,
nie ma jej tu, lecz czuję bicie jej serca". Ta kompozycja zapada
w pamięć po pierwszym przesłuchaniu. Kolejna propozycja "The Blues"
poprzedza najbardzej optymistyczny utwór - 12 minutowy "Wings In The
Night" - którego zawsze słucham głośniej od pozostałych. Następnie
tytułowy "Moonshine" - prawdziwy majstersztyk polskiego art-rocka.
"Nie będzie czarodziejskich lasów, kochanie. Jeśli zechcesz teraz
przejść na drugą stronę lustra - stłuczesz je". Płytę kończy jedna
z krótszych kompozycji - "War Is Over". Wszystkie utwory połączone są
w jedną całość. Dlatego przed słuchaniem należy zarezerwować sobie
ponad godzinę czasu i przygotować się na podróże po fantastycznych
przestrzeniach "...poszybujemy nad górami, na skrzydłach wiatru
i ujrzymy jak promienie słońca załmują się wysoko nad spokojną Ziemią".
Nienaganna angielszczyzna wokalisty - Roberta Amiriana - spowodowała,
że album zdobył popularność również za granicą. O wartości płyty może
również świadczyć fakt, że na kilku koncertach między 1995 a 1997 rokiem
zespół wykonywał repertuar "Moonshine" w całości. Collage udowodnili, że
w Polsce również są ludzie pokroju Marillion, Pendragon czy Areny. Płyta
ta była, jest i będzie "żelazną" pozycją w mojej płytotece.
autor: Przemysław Semik
Uwaga!
Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena
płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś
w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz
własną recenzję
i wyślij do nas!
Dodaj swój komentarz!
| |
Muzyczna podróż w Krainę Baśni...
Peter - Art (gość, IP: 83.17.45.*), 2011-10-28 09:12:49
| odpowiedz | zgłoś
... tak właśnie jednym zdaniem można napisać o tej płycie.Moim zdaniem muzyka zawarta na tymże albumie jest poprostu cudowna, bajkowa. Urzeka swoją 'wymową'.
No i ta okładka... wyśmienita.Całość genialna.
|
|
|

| materiały dotyczące zespołu:
|
|