zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
terminy
koncertów

ogłoszenia
drobne
www.rockmetal.pl >> recenzje płyt >> Dreadful Shadows "The Cycle"
 recenzje płyt:
indeks recenzji płyt

 Wasza ocena płyty:
 Jak oceniasz tę płytę?
+ -
ocen "plus": 87%
liczba ocen: 31

 rockmetal.pl:
www.rockmetal.pl
ostatnio dodane
indeks autorów

 aktualności:
terminy koncertów
wieści muzyczne

 biuletyn rockmetal.pl:
(zobacz szczegóły)
Chcesz otrzymywać biuletyn informacyjny (nakład ok. 30 tys. egz.) rockmetal.pl? Podaj swój email:

 czytaj:
recenzje płyt
relacje z koncertów
wywiady
felietony

 ogłoszenia:
ogłoszenia drobne

 słuchaj:
wizytówki (mp3)
muzyka (mp3)

 oglądaj:
galeria

 odnośniki:
forum.rockmetal.pl
strony.rockmetal.art.pl
garstka linków

 
 recenzje płyt, wybierz literę:

   0-9  A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  M  N  O  P  Q  R  S  T  U  V  W  X  Y  Z

 recenzja: Dreadful Shadows "The Cycle"

Nazwa zespołu: Dreadful Shadows
Tytuł płyty: "The Cycle"
Utwory:  Prelude; Futility; New Day; A better God; Intransignence; Torn Being; Courageous; The Vortex; Awakening; Vagrants in Space; Calling the Sun; Exile; The Cycle; Twist in my Sobriety
Wydawcy: SPV Records / Oblivion
Rok wydania: 1999
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 10

Tak... Nareszcie mam tę płytę... Nawet nie musiałem jej kupować (kocham dostawać prezenty, zwłaszcza TAKIE!!!). Oczekiwałem albumu bardzo dojrzałego, sam zespół zapowiadał postęp bez zmiany stylu. I to właśnie dostajemy, słuchając "the cycle". Już ostatni album ("Beyond the Maze", który miałem czelność również zrecenzować na www.rockmetal.pl) nie brzmiał metalowo, raczej gotycko. Tutaj do korzeni sięgnięto jeszcze głębiej, zespół zaprosił do nagrań małą(?) legendę goth-rocka, Gitane Demone (ex-Christian Death), której głosu można posłuchać w wielu utworach. Rezultatem jest mały majstersztyk.

Płyta "nie wchodzi" za pierwszym przesłuchaniem - no, może oprócz dodatkowego "Twist in my Sobirety", coveru Tanity Tikaram (taka czarnowłosa osóbka z aksamitnym głosem, w pewnym sensie podobnym do Svena), który powinien być znany z radia sprzed paru lat. Uwagę zwracają wyżej strojone gitary, dosyć dużo akustyki i piękne smyczki (w "marszowo" zaczynającym się "Courageous" na przykład). Więcej jest też elektroniki, co jednak nie powinno przywodzić na myśl gatunku muzyki, którego nazwa rozpoczyna się na "t"... Sama okładka i logo również sugerują "unowocześnienia", jednak pozory czasem mylą. Nie zmieniony został wspaniały wokal Svena (o porównaniu do Tanity Tikaram już było). Gdzieniegdzie jednak przepuszczony został przez przestery (początek "Futility"). Raz jest mocny, krzyczący ("Calling the Sun", przypominający nieco hiciora "Chains"), kiedy indziej znów mamy do czynienia z melancholiczną melodeklamacją ("Torn Being"). Nie ma tutaj takich Orffowskich chórów jak jeszcze na "Beyond the Maze". Kobiece wokale natomiast wspomagają i uzupełniają męskie. Szczególnie podoba mi się to w utworze tytułowym: jest on po części intrygująco-rytmiczny, po części hymniczny z przewijającą się melodyjką.

Właśnie takie subtelne, wypracowane, jakoś smutno-wesołe(?!) melodie dominują w całej twórczości kapeli. Tu nie jest inaczej - proszę posłuchać tylko takiego "Vagrants in Space", czy każdego innego utworu, a ten ekscytujący klimat tworzy się sam. Jest on potęgowany przez teksty pełne bólu, rozpaczy, a mimo to nieraz z ziarnkiem nadziei(?). Często opisują one rozterkę, konfuzję myśli ("Exile"), a także wyrażają przekonanie o brutalnym realizmie życia ("dreams are shattered / life has won again / the endless cycle / you've lost again"). Nie są pisane językiem do przesady skomplikowanym (kto próbował wniknąć w myśli niejakiego Aarona Stainthorpe'a na "Turn Loose The Swans" wie jak można czytelnikowi namieszać, ale to tak na marginesie), pełnym jednak metafor i poetyckich odlotów. Zdjęcia we wkładce kończą się na odchodzącej ze spuszczoną głową postaci, ale widnieje tu jeszcze napis "to be continued...". Pozwala to mieć nadzieję na dalsze rozdziały muzycznego wpędzania w depresje ( ;) ).

Podsumowując trzeba powiedzieć, że zespół rozwinął w pełni skrzydła (moje - jako słuchacza - chwilami także). Pozostaje mieć nadzieję, że droga poprowadzi Dreadful Shadows do jeszcze wielu gotyckich Olimpów (bez przypalenia sobie lotek), czego im serdecznie życzę. Może i w Polsce wzrośnie trochę ich popularność, może zawitają w Bolkowie, są tego warci! Sprowadzajcie, słuchajcie i zachwycajcie się!!!

autor: Gollum

tutaj od 1.10.1999

Uwaga! Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz własną recenzję i wyślij do nas!

 Wasze komentarze:

 Dodaj swój komentarz!



 
 znajdź:
 
okładka płyty

 materiały dotyczące zespołu:
- Dreadful Shadows

 recenzje płyt zespołu:
 zespół: Dreadful Shadows

"Beyond The Maze"
autor: Gollum

"Buried Again"
autor: Margaret

"Buried Again"
autor: Gollum

"The Cycle"
autor: Gollum


 błyskawiczna sonda:
(zobacz wyniki)

Czy wybierasz się w tym roku na rockowy lub metalowy festiwal?

 


"rock i metal po polsku" istnieje od 14 grudnia 1996. Wszelkie prawa zastrzeżone, © 1996-2012 rockmetal.pl.

rock i metal po polsku
www.rockmetal.pl | nowe na stronie | RSS RSS | wieści | forum | o nas | reklama | napisz do nas