Jak oceniasz tę płytę?
| ocen "plus": |
94% |
| liczba ocen: |
95 |
|
|
|
| recenzje płyt, wybierz literę:
|
0-9
A
B
C
D
E
F
G
H
I
J
K
L
M
N
O
P
Q
R
S
T
U
V
W
X
Y
Z
| recenzja: Fredrik Thordendal's Special Defects "Sol Niger Within"
|
Nazwa zespołu: Fredrik Thordendal's Special Defects
Tytuł płyty: "Sol Niger Within"
Wydawcy: Morbid Noizz / Nuclear Blast Records
Rok wydania: 1997
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 10
"Sol Niger Within" (spotkałem też tytuł "Sol Niger Within version
3.33") to kaseta dziwaczna. To jeden utwór składający się z ponad 20
części, wypełnionych dziwacznymi tekstami i równie dziwaczną muzyką. Jak
określić gatunek tej muzyki? Hmmmm... Od thrash metalu po jazz. Od liryki
po agresję... Ale całość spina dosyć psychodeliczny i klaustrofobiczny
nastrój. Tak więc nazwałem to metalową psychodelą, ale nie jestem do końca
przekonany, czy mam rację :). Bo dużo tu także jazzowych naleciałości,
miejscami jest też podobna (jak gdzieś przeczytałem, bo Meshuggah nie
znam) do rodzimego zespołu Fredrika - czyli właśnie Meshuggah...
Przez cały czas, zza najróżniejszych plam dźwiękowych i barwnych muzycznych
wybuchów, przebija się niemal ahumanistyczny, rwany, ostry aż do bólu
gitarowy riff. Ta płyta cała jest jakaś taka sztuczna, niczym dziecko
cyborga, pławiące się zaraz po porodzie z radością w resztkach łożyska i
śluzie. Fredrik wywija na gitarze najdziwniejsze aharmoniczne solówki,
by chwilę potem zamiatać pięknie i lirycznie. Zaglądamy przez okno do
świata pokoju, harmonii i miłości. Ale to tylko przez chwilę. Zaraz
potem wracamy do naszej brudnej, mechanicznej rzeczywistości.
Fredrik gra tu niemal na wszystkim (gitara, bas, klawisze, wokal),
ale wspomagają go także Morgan Agren (perkusja - bardzo dużo jazzowego
walenia gdzie popadnie :) ), Kantor Magnus Larsson (organy kościelne),
Jonas Knutsson (saksofon), Victor Alneng (yidaki) i jeszcze kilka
osób. Kantor Magnus Larsson daje o sobie znać chyba tylko w jednym
utworze ("Vitamin K Experience (A Homage To The Scientist/John Lilly)"),
ale za to jak! :) Czyżby to jakiś kościół zreformowany dla robotów
i maszyn biurowych? Teksty pisał niejaki P. Marklund, a teksty te
pełne są cyberpunkowego klimatu - gdzieś między Jesusem Chrystusem a
klonowaniem. Między moralnością, grzechem, a chemią i genetyką. Pokręcone
niczym schizofreniczna lodówka z osobowością.
Nie chcę być źle zrozumiany - to nie jest jakaś nowoczesna mieszanka
techna i metalu. Nic z tych rzeczy. To jest brudny metal pełen rurek,
kabli, wtyczek i bzyczących maszynek z czerwonymi ślepiami. Ten klimat
wylewa się ze słuchawek i zdaje się być postrzegany podświadomie... To
nie kaseta - to paszport do innej rzeczywistości. A muzyka jest jedynie
środkiem, nie celem...
autor: szalony KaPelusznik
Uwaga!
Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena
płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś
w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz
własną recenzję
i wyślij do nas!
Dodaj swój komentarz!
| |
plyta
miazdzy zwieracze i wykreca gwint w druga strone...miszczostwo świata
|
| |
Powiem tyle
Powiem tyle, że ta płyta zakrzywia czasoprzestrzeń i tak jak mówił przedmówca, wszystko inne brzmi blado, bez polotu, generalnie 100% jazz - fusion - metalu, czysty geniusz
|
| |
BTR
jakiś podpis (gość, IP: 78.31.159.*), 2009-03-11 02:38:28
| odpowiedz | zgłoś
Album stulecia. Miałem na kasecie jak wyszło, teraz mam ape'a i szukam na płycie. Po Sol Niger Within wymagania do muzyki rosną i można odkryć, że wiele dotychczas ulubionych kawałków brzmi jakos blado, prostacko i konfekcyjnie.
|
|
|

| materiały dotyczące zespołu:
|
zespół: Fredrik Thordendal's Special Defects
"Sol Niger Within"
autor: szalony KaPelusznik
|
|