Jak oceniasz tę płytę?
| ocen "plus": |
72% |
| liczba ocen: |
215 |
|
|
|
| recenzje płyt, wybierz literę:
|
0-9
A
B
C
D
E
F
G
H
I
J
K
L
M
N
O
P
Q
R
S
T
U
V
W
X
Y
Z
| recenzja: HIM "Greatest Lovesongs vol. 666"
|
Nazwa zespołu: HIM
Tytuł płyty: "Greatest Lovesongs vol. 666"
| Utwory: |
Your Sweet Six Six Six; Wicked Game; The Heartless; Our Diabolikal Rapture; It's All Tears (Drown in this Love); When Love and Death Embrace; The Begining of the End; (Don't Fear) The Reaper; For You |
Wydawcy: RCA / BMG Poland
Rok wydania: 1998
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 7
Na początku sceptycznie podchodziłem do tego typu projektów. Komercja,
która ukazała się wraz z pierwszymi tonami utworu "Your Sweet 666",
sprawiła, iż uznałem, że tego typu pomysł nie był trafionym. A
jednak... wciągnęło.
Nie jest to typowa muzyka, typowe tony, do których zdążyliśmy się już
chyba wszyscy przyzwyczaić. Jednakże muzyka, jaką słyszymy daje odczuć
prawdziwość tego gatunku. Praktycznie we wszystkich wersjach słyszymy duże
eksperymentatorstwo, ciekawe możliwości wokalne i wyrafinowane brzmienie,
mieszające się z odczuciami oryginalnych wersji. Ciekawe opracowanie
muzyczne sprawia, że być może po pierwszym przesłuchaniu dość szybko
powrócimy, by kolejny raz przesłuchać to, co stworzyła ta spółka.
Pierwszym singlem promującym tą płytę, był cover Chrisa Isaaka "Wicked
Game". Powiedziałbym, że jest to jeden z najlepszych utworów na płycie,
którą szczerze mówiąc, kupiłem naprawdę z przekory. Choć tak naprawdę
trudno powiedzieć tu o lepszych, czy gorszych kompozycjach. Pomysły,
jakie ożywił ten zespół, to kolejny krok w rozwój muzyki, opartej na
mocnym gitarowym brzmieniu. Po ukazaniu się płyty na rynku, w niedługim
czasie ukazał się drugi singiel "When Love And Death Embrace". Tak,
jak poprzedni był nie tyle żywiołowy, ale szybki, tak ten "zmuszał"
do refleksji. Sprawiał, że człowiek zaczyna myśleć o problemach,
które tak naprawdę go otaczają (nie polecam osobom, które mają doła),
o tej drugiej osobie. Refleksja, która również nasuwa się w trakcie
słuchania utwóru, to tęsknota za tą osobą, której tak bardzo brakuje.
Cóż mógłbym rzec na zakończenie? Może to, że jest to jeden z najlepszych
eksperymentów ostatnich lat. Jeżeli kolejny album do tej pory nikomu
nieznanej kapeli będzie tak samo udany, odważnie można powiedzieć, że
byliśmy świadkami narodzin nowego gatunku, jakim jest Love Metal. Jeśli
Him potwierdzi swoją zdolność "utrzymania przy życiu" gatunku, na zawsze
wpisze się w karty muzyki, jako niepowtarzalny twórca.
autor: Pablo
Uwaga!
Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena
płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś
w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz
własną recenzję
i wyślij do nas!
Dodaj swój komentarz!
|
|

| materiały dotyczące zespołu:
|
|