Jak oceniasz tę płytę?
| ocen "plus": |
64% |
| liczba ocen: |
129 |
|
|
|
| recenzje płyt, wybierz literę:
|
0-9
A
B
C
D
E
F
G
H
I
J
K
L
M
N
O
P
Q
R
S
T
U
V
W
X
Y
Z
| recenzja: Kasia Kowalska "5"
|
Nazwa zespołu: Kasia Kowalska
Tytuł płyty: "5"
| Utwory: |
Żyję Raz; Będę Jak; Być Tak Blisko; Znaleźć Siłę; Nobody; Z Kim Chciałbyś Być; Bądź Pewny; Gra Rozkoszy; Moje Katmandu; Czekam; Boję Się; Wszystko Jest Żartem |
Wydawcy: Universal Music
Rok wydania: 2000
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 6
Najnowsza propozycja Kasi Kowalskiej może służyć za doskonały przykład na
solidny krajowy produkt muzyczny. Świetna, jak na nasze warunki, produkcja i
mastering w Niemczech sprawiają, że krążek brzmieniowo naprawdę w niczym
nie odbiega od standardów europejskich.
Kowalska po raz kolejny, tym razem jeszcze wyraźniej niż na płycie
"Pełna Obaw", udowadnia, że epizody pozarockowe ma już za sobą - jest na
tej płycie kilka naprawdę mocnych rockowych kawałków, jak na przykład na
pewno wyróżniające się "Moje Katmandu" z tekstem Andrzeja Mogielnickiego,
z pewną dozą orientu, jak "Znaleźć Siłę", gdzie w sposób całkiem miły
dla ucha przetworzono głos Kowalskiej. A jeśli już jesteśmy przy głosie
Kasi, czyli jej największym atucie, to przyznać trzeba, że chyba trochę
wokalnie dojrzała. Nie mamy tu już popisów w stylu "A To Co Mam" czy "Chcę
Znać Swój Grzech". Wokalistka używa swojego głosu zgodnie z charakterem
danego kawałka i bardzo często po prostu śpiewa - spokojnie, chwilami
nawet w sposób cokolwiek rozmarzony ("Być Tak Blisko", "Bądź Pewny",
"Wszystko Jest Żartem").
Wielkim przebojem z tej płyty jest od kilkunastu tygodni "Nobody" -
całkiem zasłużenie zresztą, gdyż dawno już nie słyszałem tak "hitowego",
w dobrym tego słowa znaczeniu, polskiego utworu. W trwającym ostatnio
zalewie mniej lub bardziej koniunkturalnej ludowości i góralskości,
musi nastrajać optymizmem, że jeszcze mogą u nas powstawać fajne,
poprockowe piosenki. Sporym przebojem powinien stać się też wspomniany
już "Być Tak Blisko", z bardzo ładną linią melodyczną zarówno w canto,
jak i w refrenie...
Niewątpliwie płyta "5" jest wielkim sukcesem komercyjnym artystki, jednak
jeśli chodzi o moje osobiste odczucia, mam pewien niedosyt. Czegoś
temu krązowi brakuje, wydaje się być odhumanizowany, sztuczny - może trochę
za dużo tych wszystkich loopów, perkusji z komputera i tym podobnych
elektronicznych patentów? Nie wiem, ale wystarczy choćby porównać tę
płytę z debiutem Kasi z roku 1994 (album "Gemini"), aby stwierdzić,
że tamten materiał jest bardziej szczery i autentyczny.
Ale może się czepiam... Mimo wszystko na pewno "5" znajdzie wielu
zwolenników.
autor: Tomasz Kwiatkowski
Uwaga!
Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena
płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś
w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz
własną recenzję
i wyślij do nas!
Dodaj swój komentarz!
|
|

| materiały dotyczące zespołu:
|
zespół: Kasia Kowalska
"5"
autor: Tomasz Kwiatkowski
|
|