Jak oceniasz tę płytę?
| ocen "plus": |
89% |
| liczba ocen: |
19 |
|
|
|
| recenzje płyt, wybierz literę:
|
0-9
A
B
C
D
E
F
G
H
I
J
K
L
M
N
O
P
Q
R
S
T
U
V
W
X
Y
Z
| recenzja: Mr. Gil "Alone"
|
Nazwa zespołu: Mr. Gil
Tytuł płyty: "Alone"
| Utwory: |
Strange; I don't Believe; Alone; Wake Up; Beggar; Set Me Free; War; Mother Dream; Enough; Stay; New Day; Free |
Wydawcy: Ars Mundi
Rok wydania: 1998
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 6
Jak mawiają liderzy Collage Mirek Gil i Wojtek Szadkowski: "Collage
aktualnie nie istnieje". Zawsze zastanawiało mnie to "aktualnie"...
Póki co Wojtek Szadkowski i Robert Amirian odeszli od zespołu, a dołączyli
Olaf Łapczyński i Włodek Tafel. Niestety sporą część repertuaru Collage
tworzyły właśnie osoby, które odeszły i w tym fakcie należałoby upatrywać
przyczyny zmiany nazwy zespołu na "Mr. Gil". "Alone" to pierwsza i do
dnia dzisiejszego jedyna propozycja "nowego Collage", którą zbiegiem
okoliczności nabyłem drogą kupna, bezpośrednio u wydawcy, czyli "Ars
Mundi".
Na początek kompozycja "Strange". Od pierwszych dźwięków klawiszy
Palczewskiego i gitary Gila słychać, że grają muzycy Collage. Nagle
jednak inny wokal, mniej może charakterystyczny niż Amiriana, ale jak
najbardzij do strawienia. W refrenie podziwiamy oryginalne i orientalne
pomysły aranżacyjne autorstwa Agima Dzeljilji (ciężkie nazwisko). Następna
kompozycja "I don't Believe" muzycznie niczego sobie, ale tekst na wskroś
banalny. Uwagę zwraca orientalne solo na klawiszach, tym razem nie tylko
autorstwa, ale również w wykonaniu pana Agima. Tytułowa "Alone" to obok
"Strange" typowo Collage'owa kompozycja. Z powodzeniem mogłaby znaleźć
się na albumie "Safe". "Wake Up" to chyba jedna z najładniejszych
polskich progresywnych kompozycji roku 1998, a gitara Mirka wyjątkowo
smutnie brzmiąca, ale jakże pięknie. Gościnnie na perkusji zagrał tu
Piotr Iwicki. Kolejne dwa utwory: "Beggar" i "Set Me Free" są dedykowane
zmarłym znajomym członków zespołu. W "Alone", "Wake Up" i "Set Me Free"
możemy podziwiać jeszcze kilka pomysłow aranżacyjnych Agima. Z pozostałych
propozycji na uwagę zwraca jeszcze dość szybki dialog gitary i perkusji
pod koniec utworu "Enough", natomiast pozostałe utwory są wyjątkowo
niezobowiązujące. Płytę kończy krótka koda ze śpiewem ptaków i cichą
wokalizą lidera zespołu.
Nowy wokalista - Olaf Łapczyński bardzo dobrze poczuł się w repertuarze
progresywnym, a pewnym ułatwieniem jest dla niego z pewnością
śpiewanie do własnych tekstów. Na uwagę zwraca jego bardzo poprawna
angielszczyzna. Charakterystyczna gra Krzyśka Palczewskiego i Mirka
Gila dodatkowo przypomina o Collage'owym rodowodzie zespołu. Płyta o
charakterze bardzo onirycznym, nadaje się bardziej jako tło do rozmów,
czy innych konkretnych czynności, niż głębszego wsłuchiwania się -
takowe doprowadzić może do zaśnięcia. Poza "Wake Up" brakuje na płycie
charakterystycznych akcentów, które można by na dłużej zapamiętać. Ogólnie
płyta z materiałem dobrym, ale brak elementów kompozytorskich Wojtka
Szadkowskiego i Roberta Amiriana jest trochę zbyt często zauważalny.
autor: Przemysław Semik
Uwaga!
Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena
płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś
w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz
własną recenzję
i wyślij do nas!
Dodaj swój komentarz!
|
|

| materiały dotyczące zespołu:
|
zespół: Mr. Gil
"Alone"
autor: Przemysław Semik
|
|