Jak oceniasz tę płytę?
| ocen "plus": |
86% |
| liczba ocen: |
86 |
|
|
|
| recenzje płyt, wybierz literę:
|
0-9
A
B
C
D
E
F
G
H
I
J
K
L
M
N
O
P
Q
R
S
T
U
V
W
X
Y
Z
| recenzja: Pink Floyd "A Saucerful Of Secrets"
|
Nazwa zespołu: Pink Floyd
Tytuł płyty: "A Saucerful Of Secrets"
| Utwory: |
Let There Be More Light; Remember A Day; Set The Controls For The Heart Of The Sun; Corporal Clegg; A Saucerful Of Secrets; See-Saw; Jugband Blues |
Wydawcy: Sony Music / Columbia Records
Rok wydania: 1968
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 7
Na tej płycie jeszcze tylko w trzech utworach pojawia się pierwszy
lider grupy Syd Barrett. Choćby dlatego musi to być inny album niż debiut
Floydów "The Piper At The Gate Of Dawn". Różnica w śpiewie jest wyraźna
- Waters jest po prostu wokalistą zupełnie innego rodzaju.
Muzycznie jest to album w porównaniu do debiutu nieco bardziej
skomplikowany. Muzycy chcieli prawdopodobnie udowodnić wszem i wobec,
że stać ich na zaprezentowanie repertuaru poważniejszego niż na tamtym
piosenkowo - baśniowym albumie. Niestety, nie do końca udało się utrzymać
jego poziom... Chociaż wzniosły, tajemniczy "Set The Controls For The
Heart Of The Sun" na pewno można nazwać perłą tego albumu i chociaż
końcowy fragment zbyt wydumanego, zbyt eklektycznego utworu tytułowego
(organy i chór) stanowi jeden z najwspanialszych momentów w całej muzyce
Pink Floyd (i nie tylko), trudno powiedzieć, że zespół wykonał jakiś
zdecydowany krok naprzód, czy przebił album poprzedni.
Poza tymi dwoma utworami nie znajdziemy tu raczej nic wielkiego. Trochę
upraszczając - zwykłe piosenki, jak na debiucie. Ktoś mógłby spytać - czy
to tak źle? Odpowiem - owszem, gdyż te piosenki nie są tak urzekające,
zwiewne, intrygujące jak choćby "The Gnome" czy "Matilda Mother". Co
więcej, wydawać się mogą trochę pretensjonalne, nadęte. No, może
z wyjątkiem "Corporal Clegg" Watersa, gdzie smutny, gorzki i ironiczny
tekst o ofierze wojny (We śnie kapral Clegg dostaje swój medal / Od
Jej Wysokości Królowej / Ma bardzo czyste buty / Pani Clegg, musi pani
być z niego dumna / Pani Clegg, jeszcze kropelkę ginu?) kontrastuje
z radosną raczej muzyką.
W warstwie tekstowej, za którą odpowiadają Roger Waters (3 piosenki),
Rick Wright (2) i Syd Barrett (1) sporo niejasności, niedopowiedzeń,
znów pretensjonalności. Celują w tym zwłaszcza teksty Watersa ("Let
There Be More Light", "Set The Controls..."). Dwie piosenki Wrighta
("Remember The Day", "See-Saw") nawiązują do wspomnień z dzieciństwa,
a "Jugband Blues" napisany przez Barretta jest... zwariowany i naprawdę
trudno coś więcej o nim powiedzieć.
Podsumowując - zespół nie schodzi tu poniżej przeciętnej, ale chyba i
trochę rozczarowuje. Jednak album "A Saucerful Of Secrets" zdobył po
ukazaniu się w czerwcu 1968 roku sporą popularność w Anglii. Zespół
Pink Floyd udowodnił tym samym, że bez Barretta nie jest skazany na
artystyczną i komercyjną klęskę, co wielu mu przepowiadało. Ciekawe, czy
ktoś wówczas przeczuwał, że zastępujący Syda David Gilmour blisko 20 lat
po wydaniu tej płyty stanie się liderem grupy po odejściu Watersa... Ale
to już inna historia.
autor: Tomasz Kwiatkowski
Uwaga!
Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena
płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś
w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz
własną recenzję
i wyślij do nas!
| Lubisz tę plytę? Zobacz recenzje:
|
Dodaj swój komentarz!
| |
Zespół Wszechczasów...
The Wall (gość, IP: 77.242.225.*), 2008-05-08 14:40:03
| odpowiedz | zgłoś
...bez wątpienia i mimo wszystko. Jestem młodą osobą, ale można śmiało powiedzieć, że wychowałam się przy tej muzyce. Ona przepełnia mnie radością, pozwala "odlecieć"... Geniusz...
|
|
|

| materiały dotyczące zespołu:
|
|