zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
rockmetal.pl - rock i metal po polsku sobota, 19 stycznia 2019

recenzja: Anti Tank Nun "Hang'em High"

18.08.2012  autor: Tytooz
okładka płyty
Nazwa zespołu: Anti Tank Nun
Tytuł płyty: "Hang'em High"
Utwory: Next To Last Supper; It's Good To Be Somebody [Even In Hell]; Hang'em High; Devil Walks; Killer's Feast; One Jump Over The English Channel; Homme Fatal; Snake City; Mash; Whores, Vodka and Lasers; Hard, Capricious, Rowdy, Leathel
Wykonawcy: Tomasz "Titus" Pukacki - wokal, gitara basowa; Igor "Iggy" Gwader - gitara; Adam "Adi" Bielczuk - gitara; Bogumił "Mr. Bo" Krakowski - instrumenty perkusyjne
Wydawcy: Metal Mind Productions
Rok wydania: 2012
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 6

Jako wieloletni fan Acid Drinkers i wielbiciel talentu wokalnego mr Pukackiego, mam podobny problem z odbiorem jego najnowszego projektu, jak dwa lata wcześniej z Titus Tommy Gunn. O co chodzi? Może po kolei.

Genezę powstania i skład Anti Tank Nun wałkowano już w tylu miejscach, że odpuszczę sobie przytaczanie informacji o tym skąd pomysł i kto oprócz Titusa generuje tam dźwięki, wszak wszyscy wiedzą, że chodzi przede wszystkim o młodego gitarzystę imieniem Igor.

Przejdźmy zatem do muzyki. Znając preferencje muzyczne Titiego, szczytem ignorancji byłoby oczekiwać po tym zespole jakichś wyszukanych dźwięków i utworów z pogranicza progresywnego grania czy acid jazzu. Jest prosto, do przodu i... topornie. Niestety - płyta jako całość mnie nie porywa. Są momenty lepsze ("Snake City" z fajnym, klimatycznym zwolnieniem, marszowe "Devil Walks"), są utwory które sprawiają, że noga zaczyna mi z lekka tuptać ("Mash", singlowy "If You Are Going Through Hell"), tym niemniej nie mogę pozbyć się wrażenia, że nawet teraz, pisząc te słowa, słucham Zakonnicy trochę z przymusu.

Rozłóżmy zatem materię dźwiękową na czynniki pierwsze. Utwory: krótko rzecz ujmując - szału nie ma i dupę mam wciąż na swoim miejscu. Są co najwyżej poprawne. Nie powodują przyspieszonego bicia serca, nie chcę przy nich szaleć, gwałcić i mordować. Grają? Ok. Przestali? Włączmy coś innego. Nieoszlifowany diament: nie mogę się przyczepić do gry Iggiego na płycie. Chłopak wymiata. Ma talent, umiejętności i co najważniejsze wyobraźnię, która pozwala mu zdziałać z wiosłem naprawdę wiele. Skutkuje to kilkoma naprawdę fajnymi popisami solowymi. Z drugiej jednak strony nie widzę powodów do stawiania go na piedestale wśród aktualnie popularnych gitarowych wymiataczy. Być może kiedyś, a być może niespecjalnie jaram się solówkarzami. Basisto - wokalista: kibicuję Titusowi od lat. I chociaż do dziś najbardziej rozczula mnie jego węgierski-angielski z pierwszych płyt Kwasożłopów, do wokali nie zamierzam się przypieprzać. Dobrze wmontowany bas (np. fajne punktowanie w zwrotce "Devil Walks") dopełnia obrazu. Czynnikiem, który kładzie w moim odczuciu tę płytę jest perkusja (w tym aspekcie również kulał Titus Tommy Gunn). Zwłaszcza szybkie partie negatywnie się tu wybijają. Kwadratowe umpa umpa (lub jak kto woli: łup-jeb) bez polotu. Najgorszy pod tym względem fragment płyty: "Its Good To Be Someone" (od solówki do końca - tragedia! Jak można tak spierdolić potencjalnie fajny rytmicznie fragment?). Wyobraźnia podpowiada mi, ile by zyskały te kompozycje, gdyby napędzał je Ślimak. Być może stąd też w jakimś stopniu mój prywatny problem z odbiorem tego materiału - garowy Acidów zawiesił poprzeczkę na tyle wysoko, że każdy inny nadający rytm pod odgłosy paszczą Titusa będzie miał u mnie pod górkę.

Mam nadzieję, że tym razem nie powtórzy się historia "La Peneratica Svavolya" i nie zobaczę "Hang'em High" wśród płyt nominowanych do "Fryderyka", gdyż dla mnie oznaczałoby to raczej kiepski rok, jeśli chodzi o ciężkie granie. A w kategorii pobocznych projektów Titusa, na pozycji liderów niezmiennie Albert Rosenfield obok stareńkiego Para Wino Band. A tymczasem nowy Acid już na jesieni!

Komentarze
Dodaj komentarz »
re: Anti Tank Nun "Hang'em High"
fananitanknun (gość, IP: 90.156.44.*), 2013-01-21 23:07:02 | odpowiedz | zgłoś
Dla mnie to jedno z najlepszych polskich wydawnictw. Miazga1
Anti Tank Nun "Hang'em High"
Nightraider
Nightraider (wyślij pw), 2012-09-19 07:14:20 | odpowiedz | zgłoś
Powiem tak, a właściwie napiszę. Płyta nie jest aż tak rewelacyjna ale to jak oni grają te kawałki na koncertach to jest po prostu dziki szał. Na płycie tego nie ma. Byłem już na trzech koncertach Anti Tanka i z koncertu na koncert są coraz lepsi. To samo dotyczy się Leash Eye, wydali dwa albymy i dupy te płyty nie urywają, ale na "żywca" to są zajebiści, no całkiem coś innego.
jakie łupu cupu
Marcin Kutera (wyślij pw), 2012-09-17 18:10:32 | odpowiedz | zgłoś
Panie recenzencie a ten rytm poisywany przez Ciebie to nie żadne (...)"łupu - cupu" jak kto woli (...) tylko to jest tzw. d-beat.
re: jakie łupu cupu
Tytooz (wyślij pw), 2012-09-18 14:41:52 | odpowiedz | zgłoś
Jak zwał tak zwał. Mnie zwyczajnie razi w tym przypadku takie klepanie.
ATN
Staalkyer
Staalkyer (wyślij pw), 2012-08-19 19:22:12 | odpowiedz | zgłoś
dupy może nie urywa ale kopie porządnie. Jak kto się spodziewał że znowu koło wymyślą to faktycznie może się zawieść. Dla mnie mocne 8. Czekam na jesienną trasę ;]
re: ATN
nbr (gość, IP: 178.36.198.*), 2012-08-24 11:02:38 | odpowiedz | zgłoś
niezle!
re: ATN
Marcin Kutera (wyślij pw), 2012-09-17 17:54:03 | odpowiedz | zgłoś
Dla mnie też mocne. daję między 8 i 9.
Autor recenzji zbytnio kręci się wokół Acid Drinkers zamiast wokół Anti (jak ominął historię powstania kapeli to też wszystkie przytaczania Titus, titus mógł sobie też darować, przecież znamy muzyka i go lubimy).
Po co takie porówniania, przecież można wziąć Ślimaka i co z tego?, po co takie umiejętności perkusyjne? w zupełności te które są tu wystarczą.
Tego się naprawdę nieźle słucha, pomimo że nie jest to jakieś odkrywcze, ale zaskakujące.
Brzmienie jest mięsiste, bas dobrze uwypuklony.
Ja powiem przekornie. Może dlatego tego słucham czy Luxtorpedy, gdyż czasy Drinkers to skończyły się na The State of Mind Report. Grają jeszcze ale jakoś specjalnie się tym nie interesuje i późniejsze płyty już mnie nie powalają.
re: ATN
Megakruk
Megakruk (wyślij pw), 2012-09-18 16:27:40 | odpowiedz | zgłoś
czy ja wiem czy zbytnio? Pukacki, to po prostu tak chrakterystyczny frontman, że niezaleznie od tego gdzie by grał ludzie i tak szukaliby Acid Drinkers. A co do tej płyty, nie jest megaodkryciem, ale jest bardzo fajna po prostu. Podoba mi się tak jak podaobał mi się Tommy, doskonałe do samochodu.
re: ATN
Marcin Kutera (wyślij pw), 2012-09-18 20:12:52 | odpowiedz | zgłoś
z tym autem też pomyślałem, muszę sprawdzić