zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
rockmetal.pl - rock i metal po polsku poniedziałek, 22 lipca 2019

recenzja: By Night "Burn The Flags"

14.03.2005  autor: Tomasz "YtseMan" Wącławski
okładka płyty
Nazwa zespołu: By Night
Tytuł płyty: "Burn The Flags"
Utwory: Between The Lines; Part Of Perfection; One And The Same; Raise Your Voice; Completed; Behind The Silence; Unseen Oppression; At The End Of The Day; Dead Or Confused
Wykonawcy: Andre Gonzales - gitara; Simon Wien - gitara; Per Qvarnstrom - instrumenty perkusyjne; Henrik Persson - gitara basowa; Adrian Westin - wokal
Wydawcy: Lifeforce Records
Rok wydania: 2005
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 7

Pierwsze co przykuwa uwagę w przypadku tej płyty to okładka. Postać człowieka trzymającego płonącą pochodnię na tle majestatycznych płomieni pożerających jakąś fabrykę/budowlę ma w sobie coś z obłędu. Oczami wyobraźni widzę, jak tenże podpalacz uśmiecha się pod nosem obserwując stworzone przez siebie ogniste piekło. Jeśli ktoś pamięta sławną swego czasu grę "Postal", to właśnie z tymi, nieco chorymi, klimatami kojarzy mi się ta okładka. Tyle strona graficzna, natomiast co do muzyki, to... jest nieźle.

By Night, po wydaniu w roku 2004 splitu z Cipher System, teraz atakuje "normalnym", sygnowanym tylko przez siebie wydawnictwem. Muzyka to połączenie hardcore'a i thrash metalu oferujące mocno brutalny, pełen agresji, a przy tym dość zamotany i splątany "wyziew". Pokrzywione i dość zrytmizowane riffy gitar ciążą nieco bardziej w stronę thrashu, a łomocząca po uszach perkusja i surowy, nieco nawet toporny wokal - to raczej hardcore'owe patenty. Zresztą wokal, to w sumie najbardziej... może nie tyle najsłabszy, co najbardziej monotonny i na dłuższą metę nużący element muzyki tego zespołu. Siła i agresja, które "biją" od wokalisty na początku są ciekawe, ale wraz z kolejnymi minutami zaczyna to trochę "męczyć". Chwilami mam także wrażenie, że panowie z By Night, trochę niepotrzebnie "motają" i momentami powstaje mało dla mnie strawna i chaotyczna muzyczna "miazga". W sumie jednak efekt jest całkiem ciekawy, ze szczególnym uwzględnieniem tych numerów, gdzie obok agresywnych partii mamy np. fajne zwolnienie ("Raise Your Voice") czy też bardziej "przejrzyste" gitary ("One And The Same"). Na uwagę zasługuje też instrumentalny, klimatyczny "At The End Of The Day".

W sumie "Burn The Flags" to ciekawa płyta zespołu, który po dopracowaniu paru elementów, może nieco namieszać w hardcore'owo-thrashowym światku. Z wiarą w to ocenę nieco naciągam...

Komentarze
Dodaj komentarz »

Oceń płytę:

Aktualna ocena (24 głosy):

 
 
54%
+ -
Jak oceniasz płytę?

Materiały dotyczące zespołu

Napisz recenzję

Piszesz ciekawe recenzje płyt? Chcesz je publikować na rockmetal.pl?

Zgłoś się!
Ile najwięcej zdarzyło Ci się zapłacić za bilet na koncert?