zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
rockmetal.pl - rock i metal po polsku poniedziałek, 27 maja 2024

recenzja: Ciryam "W sercu kamienia"

7.04.2007  autor: Do diabła
okładka płyty
Nazwa zespołu: Ciryam
Tytuł płyty: "W sercu kamienia"
Utwory: Nieboskłony; Łowcy światła; Hatif; Popiół i diament; Ciernie; Wieczny; Bez smaku; Pokusa; Tylko liściem; Obłęd; W ciszy; Sumienie diabła; Miłość za pieniądze
Wykonawcy: Monika Węgrzyn - wokal; Robert Węgrzyn - gitara; Grzegorz Makiel - gitara; Sławomir Zajchowski - gitara basowa; Mateusz Sieńko - instrumenty klawiszowe; Damian Jurek - instrumenty perkusyjne
Wydawcy: Metal Mind Productions
Premiera: 22.05.2006
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 7

"W sercu kamienia" to dość oryginalne wydawnictwo i za to na wstępie należy się pochwała. Ciryam obraca się w gotyckiej stylistyce, podchodząc do niej jednak z progresywnym zacięciem. Mamy więc pierwszoplanową wokalistkę i dużą dawkę klawiszy, a zarazem dość częste zmiany nastroju i rytmiczne ciekawostki. Mimo że utwory oparte są na bardzo prostych i dość wyświechtanych motywach, zespół żongluje nimi w sposób nietypowy i paradoksalnie, wielokrotne ich powtarzanie owocuje efektem przeciwnym do spodziewanego zanudzenia słuchacza. Główna w tym zasługa ciekawych partii dysponującej dobrym warsztatem wokalistki. Dużo chórków, dużo powtarzanych fragmentów tekstu, co dobrze współgra z owymi repetycjami motywów. Brzmi to charakterystycznie.

Mimo dobrego odbioru płyty, mam jej mimo wszystko sporo do zarzucenia. Przede wszystkim barwy instrumentów klawiszowych - takie smyczki, na jakich w zasadzie ten album się opiera, wychodzą wszystkim bokiem od dobrych 10 lat. Aranżacje są dodatkowo dość toporne, zwłaszcza zaś gitarowe riffy, a całość jawi się jako raczej monotonna. Z jednej strony z powodu monolitycznego brzmienia, z drugiej - dlatego, że wszystkie utwory są zaśpiewane w bardzo podobny sposób. W muzyce w takim stopniu opartej na wokalu warto go bardziej różnicować. "W sercu kamienia" robi więc dobre pierwsze wrażenie, natomiast zagłębianie się w tę muzykę nie owocuje oczekiwaną dozą nowych doznań.

Przede wszystkim jednak Ciryam ma swój oryginalny styl, a niedopracowane niuanse dają nadzieję na twórcze go rozwinięcie w przyszłości. Warto się tą płytą i tym zespołem zainteresować.

Komentarze
Dodaj komentarz »