zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
rockmetal.pl - rock i metal po polsku piątek, 24 września 2021

recenzja: Emperor "Reverence"

6.08.1997  autor: Bart/2
okładka płyty
Nazwa zespołu: Emperor
Tytuł płyty: "Reverence"
Utwory: The Loss and Curse of Reverence; In Longing Spirit; Opus a Satana
Wydawcy: Candlelight Records
Premiera: 1996
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 8

Ta płytka jest nieco dziwna... Po pierwsze jest to pierwsza płyta, na której muzycy Emperora nie noszą makijażu... Po drugie jest to pierwsza płyta nagrana w nowym składzie bez Fausta, odsiadującego wyrok, i bez Tchorta, który prawdę mówiąc nie wiem gdzie się zapodział... Po trzecie jest to pierwsza płyta black metalowego zespołu, która zawiera część multimedialną!

Na płycie (trudno powiedzieć czy to epka czy album...) znajdują się tylko trzy utwory. Pierwszy pochodzi z nowego (w momencie wydania płyty jeszcze nie istniejącego) albumu, druga to przeróbka starego utworu, pochodzącego z dema z 1992 roku, a trzeci to pozbawiony głosu i zagrany tylko na klawiszach "Inno a Satana" z "In The Nightside Eclipse"... Muzyka jak zwykle idealna, dopracowana pod każdym względem, do tego jeszcze lepiej i ładniej wykonana okładka niż na "In The Nightside...", a mimo to ocena tylko 8... cóż, płytki takich zespołów jak Emperor kupuje się zwykle po to, żeby ich posłuchać, a nie oglądać filmy, zwłaszcza, że jak na razie, to nie jestem w stanie w ogóle zobaczyć części multimedialnej płyty, a więc także jej odtworzyć! (ale nie zamierzam się poddawać ;))

Komentarze
Dodaj komentarz »