zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
rockmetal.pl - rock i metal po polsku środa, 28 lipca 2021

recenzja: Extreme "Pornograffitti"

12.06.1999  autor: RaMoNe
okładka płyty
Nazwa zespołu: Extreme
Tytuł płyty: "Pornograffitti"
Utwory: Decadence Dance; Li'l Jack Horny; When I'm President; Get The Funk Out; More Than Words; Pornograffitti; It('s A Monster); Money(In God We Trust); When I First Kissed You; Suzi(Wants Her All Day What?); He Man Woman Hater; Song For Love; Hole Hearted
Wydawcy: A&M Records Inc.
Rok wydania: 1990
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 8

Będzie o płycie, do której ostatnio powróciłem i zachwyciłem się nią ponownie. Pamiętam czasy jeszcze uczniowskie, kiedy moim największym marzeniem było zostać Nuno Bettencourtem. Inni uwielbiali Van Halena, Kerry'ego Kinga albo Hammetta, a ja upatrzyłem sobie Nuna.

Kto słyszał tę płytę wie, że jest ona solowym popisem właśnie tego człowieka. Nic nie ujmując reszcie zespołu, a zwłaszcza wokaliście, tylko jego tak naprawdę słychać. Nuno wędruje po całym gryfie z prędkością wręcz kosmiczną, ale da się wyczuć, że jego gra to nie tylko umiejętności (tu patrz Grzegorz "Rzemieślnik" Skawiński). Bettencourt to talent najwyższej wody, a oprócz palców ma sporo pod czaszką.

Co mnie jeszcze tak ujęło? Melodie rzecz jasna! Otwierający płytę "Decadence Dance", "Get The Funk Out", czy przede wszystkim "It's A Monster) to esencja rasowego, nie zblazowanego, nie nastawionego na wyrywanie lasek (Motley Crue) heavy metalu, którego słucha się z prawdziwą przyjemnością. Jeżeli ktoś nie słyszał jeszcze solówki Nuna poprzedzającej "He Man Woman Hater", to polecam. Nie wiem czy można grać na gitarze szybciej niż tu. Ta płyta niesie ze sobą również dwie piękne ballady, "More Than Words" i zagraną na dwunastostrunowej gitarze "Hole Hearted". Ten drugi podoba mi się szczególnie, a bo i tekst taki ładny...

Na koniec dobra rada: nie kasujcie żadnych kaset, bo może kiedyś, może nawet za parę lat, do nich powrócicie, tak jak ja do "Pornograffitti".

Komentarze
Dodaj komentarz »
re: Extreme "Pornograffitti"
Sebulba (gość, IP: 37.248.220.*), 2021-06-12 14:52:19 | odpowiedz | zgłoś
Płyta nic się nie zestarzała! Mistrzostwo!
re: Extreme "Pornograffitti"
Wujek_Deth
Wujek_Deth (wyślij pw), 2014-05-08 15:35:56 | odpowiedz | zgłoś
Ta płyta to arcydzieło. Od niej zainteresowałem się Extreme, podobnie zapewne, jak wiele innych osób. Uwielbiam ten zespół i uważam każdą ich płytę za dobrą, ale to właśnie ta zdefiniowała funk metal - efemeryczny styl, który wielu próbowało naśladować, w większości z mało ciekawym rezultatem. Tak swoją drogą to Nuno, Pat, Gary i Kevin mogliby wreszcie wziąć się na dobre za kolejny album, a potem odwiedzić nasz piękny kraj.
8/10 ?!!
Burnwash61 (wyślij pw), 2009-11-05 21:16:24 | odpowiedz | zgłoś
To chyba jakiś żart , ta płyta powinna mieć ocenę 12/10 .Ta płyta po prostu powala na kolana utworami, aranżacjami, brzmieniem, tekstami a przede wszystkim ogromnym talentem samego Nuno Bettencourta. To jedna z najlepiej wydanych i brzmiących płyt funk / rock / metalowych i aż dziw że nie osiągnęła komercyjnego sukcesu z takimi przebojami. Ta płyta to muzyka od serca , fani Extreme wiedzą co mam na myśli. Dlatego cieszę się że są jeszcze ludzie którzy pamiętają ten fenomenalny zespół z Bostonu który został niestety przyćmiony przez falę grunge w latach 90s.