zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
rockmetal.pl - rock i metal po polsku wtorek, 23 lipca 2019

recenzja: Face Down "The Will To Power"

7.01.2006  autor: m00n
okładka płyty
Nazwa zespołu: Face Down
Tytuł płyty: "The Will To Power"
Utwory: Drained; Blood Tiles; Heroin; Insanity; Will To Power; Grey; Heretic; The Delusion; War Hog; The Unsung
Wykonawcy: Erik Thyselius - instrumenty perkusyjne; Joakim Hedestedt - gitara basowa; Marco Aro - wokal; Joacim Carlsson - gitara
Wydawcy: Black Lodge
Rok wydania: 2005
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 7

Dobre kilka lat temu szwedzki Face Down debiutował albumem "Mindfield" (1996) pod szyldem Soundfront Records/Roadrunner Records, jednak już drugi materiał "The Twisted Rule The Wicked" (1997) sygnowany był znaczkiem Nuclear Blast Records. Kłopoty z wydawcami (i z pierwszym, i z drugim), jak również problemy personalne doprowadziły w 1999 roku do rozwiązania zespołu. Po pięciu latach założyciel kapeli basista Joakim Hedestedt (obecnie w Construcdead) i gitarzysta Joacim Carlsson (Afflicted, General Surgery) postanowili wskrzesić Face Down, ściągając wcześniejszego wokalistę Marco Aro (ex-The Haunted) i zapraszając do współpracy perkusistę Erika Thyseliusa (Terror 2000, Construcdead).

Udało im się wskrzesić wyjątkowo rozwścieczoną maszynę. Wraz z płaczliwą sentencją "There is No God" w otwierającym płytę "Drained", Szwedzi uderzają z potężną siłą thrashmetalowego szaleństwa napędzanego core'ową motoryką. Już pierwsze sekundy tego numeru mówią, co będzie działo się dalej. Mocną stroną "The Will To Power" są ostre jak brzytwa, "slayeropodobne" riffy i agresywne wokale Aro (który jest w najwyższej formie!), choć mięsiste bębny, bijące aż miło, i ciężki, dudniący bas, również nie ustępują im miejsca. Na trzecim albumie Face Down wszystkie tryby pracują na wysokich obrotach, działając z precyzją szwajcarskiego zegarka. Przez czterdzieści minut jest szybko (czasem huraganowo) i dynamicznie, a Szwedzi zwalniają, łapiąc oddech jedynie w kilku miejscach ("Insanity", "The Unsung" czy "Grey"), choć wtedy jednak kompozycje nie tracą swej siły.

"The Will To Power" z powodzeniem można polecić amatorom nowoczesnego thrashowego łojenia pokroju... daleko nie szukając, The Haunted (nie tylko ze względu na osobę Marco Aro). I pewnie niejeden fan tego ostatniego życzyłby sobie, by następca "One Kill Wonder" brzmiał jak trzecia płyta Face Down. Nowy krążek Szwedów to solidny kawałek metalowego grzańska, z którym warto się zapoznać. I do tego zachęcam.

Komentarze
Dodaj komentarz »

Oceń płytę:

Aktualna ocena (46 głosów):

 
 
65%
+ -
Jak oceniasz płytę?

Materiały dotyczące zespołu

Napisz recenzję

Piszesz ciekawe recenzje płyt? Chcesz je publikować na rockmetal.pl?

Zgłoś się!
Ile najwięcej zdarzyło Ci się zapłacić za bilet na koncert?