zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
rockmetal.pl - rock i metal po polsku wtorek, 16 sierpnia 2022

recenzja: Helloween "The Dark Ride"

19.12.2000  autor: Comeill
okładka płyty
Nazwa zespołu: Helloween
Tytuł płyty: "The Dark Ride"
Utwory: Beyond The Portal (Intro); Mr. Torture; All Over The Nations; Escalation 666; Mirror, Mirror...; If I Could Fly; Salvation; The Departed (Sun Is Going Down); I Live For Your Pain; We Damn The Night; Immortal (Stars); The Dark Ride
Wykonawcy: Roland Grapow - gitara; Andi Deris - wokal; Markus Grosskopf - gitara basowa; Michael Weikath - gitara; Uli Kusch - instrumenty perkusyjne
Wydawcy: Nuclear Blast Records, Mystic Production
Premiera: 2000
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 10

Nie przesadzę za bardzo, jeżeli powiem, że czekałem na ten album ponad dwa lata. Owszem, w międzyczasie Helloween wydali "Metal Jukebox", ale nie można tego wydawnictwa traktować jako pełnoprawnego albumu... Ot, taka niespodzianka dla fanów z okazji jubileuszu istnienia. Dlatego kiedy tylko dowiedziałem się o planowanym na koniec października nowym materiale grupy, moje metalowe serce zabiło mocniej. Poprzedzający płytę singiel "If I Could Fly" rozbudził moje nadzieje na wielki i wspaniały album... no i nie zawiodłem się!

Płytę otwiera bardzo ciemny i mroczny "Beyond The Portal", trwający niespełna minutę. Zaraz potem zaczyna się konkretna jazda. Drugi w kolejce "Mr. Torture" to utwór mający potężnego kopa i jako opener sprawdza się jeszcze lepiej niż jego stary kolega "Push" z albumu "Better Than Raw". Tekst utworu przywodzi mi na myśl historię o doktorze Steinie z wiadomego krążka ("Keeper Of The Seven Keys Part II" - przyp. red.). Zresztą Helloween zawsze mieli na swoich płytach śmieszne utwory. Dalej jest już jednak poważnie... "All Over The Nations" to ukłon w stronę miłośników "Keeperów", podobnie jak "Salvation", czyli takie rozpędzone i szalenie melodyjne granie w starym (dobrym) stylu. Zdecydowanie najmroczniejszym utworem na płycie (i w ogóle w całej historii zespołu) jest "Escalation 666". To wolny, posępny i ciągnący się kawałek. Brzmienie gitar w tym numerze nieodparcie kojarzy mi się "The Chemical Wedding" Bruca Dickinsona, natomiast w refrenie pobrzmiewają echa twórczości Kinga Diamonda(!). "Mirror, Mirror" jest niewiele szybszy od swojego poprzednika, ale równie mroczny. Szósty utwór to singlowy "If I Could Fly". Taka pół-ballada ze wspaniałymi partiami klawiszy. Andi śpiewa, jak bardzo chciałby umieć latać i co by zrobił, gdyby to potrafił. Świetna melodia. Najlepszym, moim zdaniem utworem na tym albumie jest "The Departed (Sun Is Going Down)". To co się tam dzieje, po prostu wprawia w osłupienie. Niby orientalne partie gitar, niski i przejmujący wokal i w końcu ta niesamowita atmosfera niepewności i strachu. Genialne. "I Live For Your Pain" - ultra ciężki numer, w którym gitary brzmią jakby były żywcem wyjęte z "Vulgar Display Of Power" Pantery. Potem zespół trochę przyspiesza w "We Damn The Night", aby znowu zwolnić i uraczyć nas kolejną pół-balladą "Immortal". Na koniec pozostaje nam już tylko delektować się wyśmienitym i rozbudowanym, trwającym prawie dziewięć minut utworem tytułowym.

"The Dark Ride" to kawał solidnego heavy metalu, zagranego na najwyższym poziomie. Tym albumem Helloween podnieśli poprzeczkę jeszcze wyżej i teraz Hammerfalle i inne klony (bez urazy) nie mają żadnych szans, aby wyrównać poziom, nie mówiąc już o przeskoczeniu go. Tak prawdę mówiąc, oprócz Iron Maiden nie widzę na scenie heavy metalowej żadnego zespołu, który byłby w stanie równać się z Helloween. Teraz ta grupa to potęga.

A jednak historia zatoczyła koło...

P.S. Posiadam box "The Dark Ride", w którym znajduje się kilka gadżetów takich jak: podkładka pod mysz w kształcie dyni, zapalniczka (niestety mi nie działa), specjalny pasek do backstage-pass, pięć fotografii członków zespołu, naklejka, no i oczywiście płyta. A wszystko to bardzo ładnie opakowane w naprawdę sporych rozmiarów kartonowe pudełko. Jeżeli kogoś nie zrazi cena tej przyjemności (150 zł), to może spróbować poszukać tego boxu w Polsce. Ja szukałem i znalazłem.

Komentarze
Dodaj komentarz »
re: Helloween "The Dark Ride"
Vyost (gość, IP: 89.228.116.*), 2022-07-29 12:06:55 | odpowiedz | zgłoś
Nie jestem wielkim fanem Helloween, ale za to ogromnym fanem power metalu. Po kilkunastu latach słuchania głównie tego gatunku śmiało stwierdzam, że "We Damn The Night" to mój ulubiony utwór wszech czasów. "All Over The Nations" też bardzo mi się podoba.
re: Helloween "The Dark Ride"
Pumpciuś (gość, IP: 80.55.193.*), 2021-06-24 16:23:50 | odpowiedz | zgłoś
No gdyby odkroić z tej płyty te powerowe Salvation, Nations, Torture i zostawić resztę to wyszłaby (bardzo dobra) i zupełnie nie power-metalowa płyta. Niestety te dziadostwa (zwłaszcza że 2 na samym początku mogą zniechęcić do słuchania dalej a szkoda przegapić to co właśnie jest dalej. Tak na marginesie to właśnie wydali tydzień temu takie właśnie power-metalowe paści w stylu Salvation. Nie mówię że cały power to syf bo akurat obie części Keeperów są czysto powerowe ale bardzo dobre a już Walls of Jericho to w ogóle świetne no ale tam poweru mało. A szkoda. Kto wie co byłoby dalej gdyby Hansen nie oddał mikrofonu piejącemu Kiske'mu.
:)
smutas (gość, IP: 78.30.90.*), 2011-02-22 14:25:25 | odpowiedz | zgłoś
Escalation666 przypomina Lie DT, a Mirror Mirror Mirror tegoż zespołu. W ogóle płyta jest trochę prog-metalowa jeśli wywalimy te powerowe ścierwo typu MrTorture, które można wywalic i wydac na płytce dla nastolatków:)
Chyba najlepszy jest Immortal...piękne...