zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
rockmetal.pl - rock i metal po polsku niedziela, 15 grudnia 2019

recenzja: Moonspell "Wolfheart"

27.10.2000  autor: szalony KaPelusznik
okładka płyty
Nazwa zespołu: Moonspell
Tytuł płyty: "Wolfheart"
Utwory: Wolfshade (A Werewolf Masquerade); Love Crimes; ...Of Dream And Drama (Midnight Ride); Lua D'Inverno; Terbraruna; Vampiria; An Erotic Alchemy; Alma Mater; Ataegina
Wydawcy: Metal Mind Productions
Rok wydania: 1995
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 10

Znaleźć najlepszą płytę Moonspell to rzecz trudna. Dla jednych będzie to doomowe "Irreligious", dla innych nowoczesne i lekkie "Pecado", a dla innych blackowe "Wolfheart". Moonspell rozwijał się od black metalu do... hmmm... nazwijmy to doom rocka, by wreszcie powrócić do ostrzejszego grania. "Wolfheart" jest gdzieś między doom, a black metalem.

Płyta brzmi pięknie - dokładnie w środku między prawdziwym brudnym brzmieniem, a wycyzelowanym brzmieniem studyjnym (to już drugie "między" - "Wolfheart" to naprawdę płyta złotego środka :). Trudno powiedzieć coś złego o masteringu, a płyta nadal brzmi bardzo realistycznie. Perkusja w odróżnieniu od dzisiejszych trendów ma jasne brzmienie, a tomy nastrojone są dość wysoko.

Nie mogę się zdecydować, co tak naprawdę gra Moonspell na "Wolfheart"... To chyba właśnie krok między blackiem a doom-metalem. Dużo tu wolnego grania, melodii (tu właśnie najlepiej słychać folkowe zapędy Moonspella), normalnego śpiewania. Głos Fernando (na "Wolfheart" jeszcze Langsuyara - to jego black metalowe wcielenie) jest głosem bogatym w brzmienia, jak i bardzo charakterystycznym. W odróżnieniu od "Irreligious", czy "Pecado", tutaj deklamuje, śpiewa, growluje - robi niemal wszystko :).

Damskie wokale Brigit Zacher ograniczają się głównie do wokaliz w tle i kilku mówionych tekstów (jak znane "Tempted is now my light body"). Ricardo - gitarzysta - wymiata w typowy dla siebie sposób, czyli grając dużo riffów, mało akordów. Passionis gra na klawiszach niemal cały czas, ale nigdzie chyba klawisze nie wtapiają się w całość muzyki jak na "Wolfheart". Dla mnie to mistrzostwo. Dochodzimy wreszcie do basu, który jest bardzo wyraźny i bardzo ważny w muzyce Moonspella tego okresu. Na basie gra Ares, który był wydaje mi się blackową duszą zespołu. Po jego odejściu Moonspell prawie całkowicie od tej stylistyki odszedł.

Na "Wolfheart" naprawdę każdy utwór jest ważny i dobry - przebojowy "...Of Dream and Drama (Midnight Ride)", folkowe "Trebraruna" i "Ataegina" (i folk nie ogranicza się tu tylko do portugalskich liryków :), ambientowa "Vampiria" i wreszcie ukochana przez polskich fanów "Alma Mater".

Jeżeli zainteresowała Cię twórczość Moonspella i nie znasz "Wolfheart", to poznanie tej płyty to najlepsza droga do odkrycia początków tego zespołu. "Anno Satanae", czy "Under the Moonspell" są płytami trudnymi w odbiorze (choć nie gorszymi), "Wolfheart" jest łatwiejsza do słuchania, ale przy zmniejszeniu natężenia agresji w muzyce, zachowała klimat poprzednich wydawnictw. "Irreligious" jest już inną płytą, "Sin/Pecado" także, a próby powrotu do takiego grania (vide płyta "Hermeticum" nagrana pod nazwą Daemonarch, czy "Butterfly Effect") są już zupełnie czymś innym.

Komentarze
Dodaj komentarz »
re: Moonspell "Wolfheart"
Przemo667
Przemo667 (wyślij pw), 2016-02-14 11:26:59 | odpowiedz | zgłoś
Pomyślcie, że goście nagrywając tą płytę mieli po ok.20 lat na karku, więc nie ma co się czepiać do detali bo płytka i tak kultowa, Vampira, Alma Mater oraz Aetagina dalej królują na każdym koncercie, gdzie z niektórych płyt nic nie grają.
re: Moonspell "Wolfheart"
universal_soul (gość, IP: 81.187.190.*), 2016-02-10 18:13:37 | odpowiedz | zgłoś
następna kapela typu: niezła muza, chujowy wokal.... mi to przypomina beczenie kozy
re: Moonspell "Wolfheart"
pik (gość, IP: 46.76.7.*), 2016-02-10 19:29:59 | odpowiedz | zgłoś
to słuchaj tylko Lua D'Inverno hehehe albo beeeee :)
re: Moonspell "Wolfheart"
universal_soul (gość, IP: 81.187.190.*), 2016-02-11 08:33:22 | odpowiedz | zgłoś
nie mam pojęcia kto to, musiałbyś mi naświetlić
re: Moonspell "Wolfheart"
pik (gość, IP: 95.41.21.*), 2016-02-11 20:47:40 | odpowiedz | zgłoś
to po jaką cholere sie wypowiadasz, jak nie masz pojęcia- o tej muzyce? Jeśli lubisz miauczenie, to kup se kota, albo przygarnij jakiegoś ze schroniska- będzie lepiej
swoja drogą beczeć trzeba umieć, najlepiej to robił Luise de Funes i inni żandarmi w filmie ''żandarm na emeryturze'' ;)
re: Moonspell "Wolfheart"
pik (gość, IP: 95.41.21.*), 2016-02-11 21:02:11 | odpowiedz | zgłoś
Louis de Funes oczywiście
re: Moonspell "Wolfheart"
universal_soul (gość, IP: 81.187.190.*), 2016-02-12 13:52:44 | odpowiedz | zgłoś
Nie wiem jaki ma być wniosek - nie da się stwierdzić, czy ktoś fałszuje jeśli nie zna się nazwiska? czy jak? I co masz na myśli mówiąc "nie znasz na muzyce"? nie za bardzo wiem co to ma znaczyć... Mój problem jest taki, że od noworodka z przymusu słuchałem muzyki poważnej (członek rodziny śpiewał w chórze i grał na fortepianie) - kiedy słyszę fałszowanie dostaję szczękościsku... Rozumiem, że ten Lua D'Inverno to wokal Moonspella, czy tak? Ten facet jest off-key bardzo często... bądź śpiewa bardzo "histerycznie". W metalu to dość powszechne i akeptowalne, ale ja tego nie zniosę i już. Dlatego zwracam na to uwagę (skoro nikt inny jak widać się nie kwapi).
re: Moonspell "Wolfheart"
pik (gość, IP: 5.174.76.*), 2016-02-13 20:28:22 | odpowiedz | zgłoś
Lua D'Inverno to jedyny (krótki) instrumentalny utwór na tej płycie więc pisałem że nie znasz się na Tej muzyce, skoro nie wiesz nawet tytułów piosenek, oczywiście masz prawo gnoić dobrych wokalistow (moim zdaniem) na tym polega chyba demokracja niemniej 90% ludziom to się podoba.. hmm czasami mam podobnie uważam wiele albumow za przereklamowanych, znanych wokalistow za kiepskich ale rzadko o tym piszę.. mam ciekawsze rzeczy do roboty
re: Moonspell "Wolfheart"
universal_soul (gość, IP: 81.187.190.*), 2016-02-14 09:35:56 | odpowiedz | zgłoś
ah - rozoumiem. Nie, nie znam tytułów kawałków Moonspell, słyszę tylko, że fałszuje
re: Moonspell "Wolfheart"
universal_soul (gość, IP: 81.187.190.*), 2016-02-14 09:40:55 | odpowiedz | zgłoś
Masz rację, są ciekawsze rzeczy do roboty. Ale okresowo lubię powrkurwiać ludzkość słowami prawdy objawionej. Ja ogólnie uważam, że recenzowanie, ocenianie czegoś co jest z gruntu subiektywne to strata czasu, ale czasem mnie opęta i to robię.... Wolfhearta przsłuchałem kilka kawałków bez patrzenia na tytuły - 3-4 sztuki - i mi wystarczyło. Nie mam w tym czego szukać z powodów jakie wyżej wyłuszczyłem. Facet za bardzo próbuje brzmieć nisko i przez to problemy. Growl też jest słabiutki wg mnie. Ale to nie ma znaczenia - jesli się komuś podoba, więcej mocy dla niego. Cieszę się
« Nowsze
1

Oceń płytę:

Aktualna ocena (490 głosów):

 
 
90%
+ -
Jak oceniasz płytę?

Materiały dotyczące zespołu

Lubisz tę plytę? Zobacz recenzje

Metallica "Master Of Puppets"
- autor: Tomasz Kwiatkowski
- autor: Qboot

Death "The Sound of Perseverance"
- autor: Rock'n Robert
- autor: Sanitarium

Opeth "Blackwater Park"
- autor: Zbyszek "Mars" Miszewski
- autor: Michu
- autor: Margaret
- autor: Arhaathu

My Dying Bride "The Light at the end of the World"
- autor: Margaret
- autor: Miki(S)
- autor: Gollum

Dimmu Borgir "Abrahadabra"
- autor: Megakruk

Napisz recenzję

Piszesz ciekawe recenzje płyt? Chcesz je publikować na rockmetal.pl?

Zgłoś się!
Muzyki ilu pochodzących z Azji zespołów rockowych lub metalowych często słuchasz?