zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
rockmetal.pl - rock i metal po polsku czwartek, 18 czerwca 2026

recenzja: I "Between Two Worlds"

27.08.2011  autor: Szamrynquie
okładka płyty
Nazwa zespołu: I
Tytuł płyty: "Between Two Worlds"
Utwory: The Storm I Ride; Warriors; Between Two Worlds; Battalions; Mountains; Days Of North Winds; Far Beyond The Quiet; Cursed We Are; Bridges Of Fire; Shadowed Realms
Wykonawcy: Abbath - wokal, gitara; Ice Dale - gitara; TC King - gitara basowa; Armagedda - instrumenty perkusyjne
Wydawcy: Nuclear Blast Records
Premiera: 3.11.2006
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 8

Ponoć gdzieś na Półwyspie Skandynawskim jest miejscowość, która zwie się A (z kółkiem nad literą - przyp. red.). Coś chyba jest w tamtejszym powietrzu, bo znany z Immortal gitarzysta i wokalista Abbath nazwał swój projekt muzyczny I. Gdyby nagrał płytę sygnowaną nazwą Abbath, moja sąsiadka mogłaby pomyśleć, że to jakiś tribute band dla Abby. A tak mamy I jak Immortal. Takie skojarzenie jest tym bardziej uzasadnione, że również Armagedda przewinął się przez skład tej zasłużonej grupy. Poza tym wszystkie piosenki na "Between Two Worlds" są autorstwa duetu Abbath - Demonaz, czyli tego samego, który pisze utwory dla Immortal. Wreszcie należy przypomnieć, że projekt I powstał w czasie, gdy macierzysta formacja tych autorów była w uśpieniu. Można przypuszczać, że działalność I przyczyniła się do reaktywacji Immortal. Oprócz już wymienionych "Nieśmiertelnych" w nagrywaniu "Between Two Worlds" udział wzięli również: TC King (znany głównie z Gorgoroth) oraz Ice Dale (Enslaved). Po takim składzie można spodziewać się ciekawego black metalu. I nie poszedł jednak tą drogą.

Mamy tu do czynienia z wypadkową muzyki takich grup, jak Bathory, Manowar i Motorhead. Oczywiście słychać także tu i ówdzie patenty znane z płyt Immortal, co jest jak najbardziej logiczne i zrozumiałe. Siłą rzeczy głos Abbatha brzmi podobnie, jak macierzystej grupie. Czasami jednak zaskakuje melodyjnością. Może nie taką, jaką prezentowały piękne panie z Abby, ale jednak. Owa melodyjność pojawia się dyskretnie w piosenkach "Warriors" i tytułowej. Wokalista nie zatraca jednak w tych momentach swojej żabiej chropowatości. Gitary to pomieszanie Bathory z Immortal. Choćby w "Far Beyond The Quiet" słychać te charakterystyczne gitarowe harmonie i - typowy dla Immortal - spokojniejszy fragment z nieprzesterowaną gitarą. W bardziej pompatycznych fragmentach nasuwa się skojarzenie z futrzakami z Manowar. Solówki są dość zgrabne, czasami wręcz za grzeczne. Niekiedy brakuje im trochę dziczy. Na korzyść wyróżnia się solo w "Bridges Of Fire". Bas robi swoje, choć trzeba wspomnieć o kawałku "Battalion", gdzie TC King fajnie wywija, jakby grał w hardrockowej kapeli. Bębny proste i niezbyt gęste, ale za to o konkretnym, mocnym brzmieniu. Nie ma nawałnicy helikopterów i karabinów na każdym kroku. Brak jazzowych zabaw dynamiką. Ciekawie jest w pierwszym utworze, gdzie słychać, że Armagedda na bank ma na swojej półce płyty Motorhead. W ogóle "The Storm I Ride" to taki motorowy hicior. Pięknie niesie ten kawałek i aż prosi się o koncertowe wykonanie. Z pozostałych utworów wyróżniłbym też "Cursed We Are" o wyrazistym refrenie, gdzie Abbath powtarza co jakiś czas "no future". Sex Pistols to jednak nie przypomina. Na płycie dominuje podniosła atmosfera i jest chłodno, choć nie aż tak, jak w utworach Immortal. Patos jest, ale nie w takim stężeniu, jak w Manowar. Parę razy złapałem się na tym, że tęskno mi za odgłosami burzy, wichrów czy innych pędzących rumaków.

Wydanie w formie digipacka jest bardzo stonowane. Są teksty utworów i fotki przedstawiające muzyków. Żadnych malowanek na buziach. Twarze skupione, jak w czasie wypełniania zeznań podatkowych. Ot, tacy zasłużeni rockmani, na pogrzeb się wybierający.

Są dwa światy i jeden Abbath. "Between Two Worlds" tak właśnie się prezentuje. Muzyka na tym albumie to coś pomiędzy tym, co możemy usłyszeć w Immortal, i muzyką zespołów, których Abbath jest fanem. Dobra płyta, nagrana dla przyjemności i dająca się słuchać z przyjemnością.

Komentarze
Dodaj komentarz »
I
Nekron (gość, IP: 82.139.161.*), 2011-08-29 08:28:57 | odpowiedz | zgłoś
Płyta naprawdę fajna. A nawiązania do Immortala to chyba norma, przecież Mountains to nic innego jak cover pewnej pieśni Nieśmiertelnych z Blizzard Beasts:) A swoją drogą, Abbath miał nagrywać nowy stuff, ale niedawno przecież Demonaz wydał płytkę pod swoim szyldem, w której zgadnijcie kto bas nagrał:) Pewnie teraz przyjdzie czas albo na I albo na nowy Immortal - w każdym wypadku będę szczęśliwy.
Coś długo się zabierają za nagranie
darvv (gość, IP: 83.6.11.*), 2011-08-29 01:33:27 | odpowiedz | zgłoś
nowego materiału, Od 2006 roku już sporo czasu minęło. Z chęcią bym posłuchał nowej płyty "I".

B2W (pierwsza płyta) - polecam każdemu fanowi takich brzmień.
9/10
kobiotch
kobiotch (wyślij pw), 2011-08-27 11:43:14 | odpowiedz | zgłoś
Super płyta, czesto do niej wracam. Podobno Abbath mial nagrywac nowy materiał do drugiej płyty 'I' ale zadnych nowych wiesci na ten temat nie slyszałem od jakiegos czasu.