zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
rockmetal.pl - rock i metal po polsku niedziela, 21 lipca 2019

recenzja: Korn "Issues"

29.10.2000  autor: Mary SAy
okładka płyty
Nazwa zespołu: Korn
Tytuł płyty: "Issues"
Utwory: Dead; Falling Away from Me; Trash; 4U; Beg for Me; Make Me Bad; It's Gonna Go Away; Wake Up; Am I Going Crazy; Hey Daddy; Somebody Someone; No Way; Let's Get this Party Started; Wish You Could be Me; Counting; Dirty
Wydawcy: Epic Records, Immortal Records
Rok wydania: 1999
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 9

Korn... zespół już kultowy: wspaniała, głośna muzyka - to kojarzy się z Kornem. Nowa płyta? Właśnie! Wydane w 1999 roku "Issues" promieniuje świeżością i bardziej metalowym acz łagodniejszym tonem.

Pierwszym utworem na krążku jest intro "Dead" - ładnie wplecione w tło dźwięki kobzy sprawiają, że wstęp wypada jak najbardziej pozytywnie (muszę przyznać jednak, że na dłuższą metę jest to nudne). W kolejności następne "Falling away from me" jest trochę komercyjne, ale potrzebne, by zwiększyć popyt na "Issues". Da się wysłuchać, ale może być irytujące dla starych fanatyków. "Trash" - niezły utwór z fajną, psychdeliczną wstawką. Robi dobre wrażenie. "4U" jest jednym z najlepszych utworów na płycie! Niesamowity glos Jonny'ego robi swoje. Naprawdę rewelacja. Działająca na nerwy zwrotka (i o to chodzi!) i jakby wojskowy rytm. "Beg for me" - kolejny mocny punkt "Issues" - zespół pokazuje na co go stać. Bardzo dobry utwór, który nigdy się nie nudzi. Drugi singiel Korna, "Make me bad", można powiedzieć, że jest to, jak na warunki tej kapeli oczywiście, utwór melodyjny i łagodny - przyjemnie się słucha, super refren. "It's gonna go away" - krótki przerywnik, mocno działa na psychikę. Kolejne "Wake up" rozpoczyna się od okrzyków "Wake the f**k up", a kończy na dobrze odśpiewanym refrenie. Niezła sprawa. "Am I going crazy" - wstęp nastrajający do "Hey daddy". Przyznaję, nastraja dobrze. "Hey daddy" nie zalicza się do utworów, w których pierwsze skrzypce przejął wokalista. Zwalające z nóg gitary i fenomenalny bas. Zdecydowany rytm. Nic więcej o tym nie napiszę. Perełką krążka jest "Somebody someone". Hiv w tej piosence(?) daje z siebie wszystko - od krzyków, ba, wrzasków(!), do grzecznego, ironicznego śpiewu. Psychodeliczna wstawka, mocny riff w refrenie, spokojna gra w zwrotce. Baaaaaaardzo dobry utwór. Trzeci singiel ze wspaniałym klipem w dawnym stylu. "No way" - dobry kawałek z równie dobrą muzyką, tekst - rewelacja. Wielka cegła w wielkim murze - "Let's get this party started". Słychać przejęcie i uczucie w partii Jonathana. Rozbudowany utwór z fajną melodią. Momentami psycho. Rewelacja. "Wish you could be me" - powrót do nieco hip-hopowej tradycji. Krótki, dobrze prezentujący rapowe umiejętności Davisa, przerywnik. Mocna rola Davida za perkusją. Dobrze wykonany. Najlepszy moim zdaniem i na pewno najświeższy utwór na "Issues" to "Counting". Agresywny początek, dobre wejście wokalu i rozdrażniony głos Jonathana - pierwsze odczucie wspaniałe. Później refren, melodyjny, fajny tekst, fenomen przy jego zakończeniu. Wstawka - lekko przyćmiona, beztroskim głosem. Częsty refren, niesamowite brzmienie - ten kawałek nie odbiega klasą i kunsztem od "Blind" czy "It's on". Bardzo udany. "Dirty" - ostatni utwór na krążku: niezłe chórki, śpiew (jak zwykle) powalający, dobry podkład muzyczny i ogólnie ciekawe wykonanie. Dodam, że słowa bardzo działają na psychikę.

"Issues" - album okrzyknięty komercyjnym, nieudanym, odkrył przede mną swe uroki. W zasadzie, gdyby nie małe usterki w pierwszych utworach, krążek zasługiwałby na najwyższą ocenę. Cieszę się z tego, że Korn wybrał bardziej metalowe brzmienie. Płyta twórcza, miejscami agresywna, to znowu spokojna. Genialny wokal Jonathana Davisa, znakomita gra na instrumentach, psychodeliczne momenty - cóż, muzyka Korna stała się dojrzalsza, choć nie pozbawiona tego charakterystycznego, przytłaczającego szaleństwa. Wielkie brawa dla kapeli. Polecam.

Komentarze
Dodaj komentarz »
Issues
Owca_Owca (gość, IP: 164.127.84.*), 2011-12-30 14:35:47 | odpowiedz | zgłoś
Dla mnie genialny. Mimo że inny od poprzednich to jednak słucha się go bardzo lekko. No i genialny wokal Davisa. Polecam

Oceń płytę:

Aktualna ocena (584 głosy):

 
 
77%
+ -
Jak oceniasz płytę?

Materiały dotyczące zespołu

- Korn

Lubisz tę plytę? Zobacz recenzje

Slipknot "Iowa"
- autor: kaRel

Slayer "Seasons in the Abyss"
- autor: Woland

Metallica "Master Of Puppets"
- autor: Tomasz Kwiatkowski
- autor: Qboot

Machine Head "The Blackening"
- autor: Mrozikos667

System of a Down "Toxicity"
- autor: Artur Maszota
- autor: Rafał Grodek

Napisz recenzję

Piszesz ciekawe recenzje płyt? Chcesz je publikować na rockmetal.pl?

Zgłoś się!
Ile najwięcej zdarzyło Ci się zapłacić za bilet na koncert?