zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
rockmetal.pl - rock i metal po polsku poniedziałek, 1 marca 2021

recenzja: My Riot "sweet_noise"

29.05.2012  autor: Adam Bednarek
okładka płyty
Nazwa zespołu: My Riot
Tytuł płyty: "sweet_noise"
Utwory: Sen; Ulice pragną; Łzy i potęga; Sam przeciwko wszystkim; Ile znaków; Ból przemija; Poison and Nektar; Botox; Biała flaga 2010; Congo Rain; Fucked Up East; W tym mieście; Told You; Kiedy płyną; My Riot; End Harvest
Wykonawcy: Piotr "Glaca" Mohamed - wokal; Maciej "TR Hacker" Jaskółkowski - DJ; Jarek "Diamond Hill" Chilkiewicz - gitara; Krzysztof "Zwierzak" Mil - gitara; Szymon "Sajmon" Synówka - instrumenty perkusyjne
Wydawcy: EMI Music Poland
Rok wydania: 2011
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 7

I co z tego, że odkryłem tę płytę już w 2012 - My Riot z debiutanckim albumem "sweet_noise" wskakuje na podium moich ulubionych płyt 2011 roku.

Nie przepadałem za Glacą. Znałem niektóre numery, ale żeby padać na kolana - zdecydowanie nie. OK, da się posłuchać, jednak w sumie nic więcej. To czemu zainteresowałem się My Riot, czyli kolejnym projektem czerwonowłosego muzyka?

Bo to strasznie kumaty gość, o czym wcześniej nie wiedziałem. Dwa wywiady - jeden w "Pytaniu na śniadanie", drugi u Tomasza Lisa - kilka wypowiedzi o ACTA i Glaca mnie przekonał do siebie. A skoro ma coś w głowie, to może i muzyka jest znośna.

No i sprawdziłem My Riot. Trzy single, czyli "Sen", "Łzy i potęga" oraz "Sam przeciwko wszystkim" sprawiły, że poleciałem po płytę. Było warto.

Trzy numery, wybrane single, są dobrą zapowiedzią albumu, ale nie zdradzają wszystkiego. "sweet_noise" to jednak bardzo zróżnicowany krążek i w sumie dość zaskakujący, przynajmniej dla kogoś, kto spotyka się z Glacą po raz pierwszy.

Królują przede wszystkim elektroniczne dźwięki, nie da się uciec od porównania z chociażby "The Prodigy". I przy pierwszym przesłuchaniu trochę mi to przeszkadzało. Jest moc, ale... brakowało mocnego trzepnięcia gitarami. Była energia, jednak wydawało się, że tego czadu może być więcej. Szybko to uczucie minęło, na szczęście. Kilka przesłuchań całej płyty i z każdym kolejnym wydobywa się coraz więcej poweru. A oprócz mocnego, ostrego i przeszywającego bitu, do głosu dochodzą też gitary czy perkusja, co tworzy zabójczą, bardzo dynamiczną i efektowną mieszankę. Gdyby chciało mi się biegać, prawdopodobnie robiłbym to przy akompaniamencie My Riot.

Ale nie tylko muzyka pobudza do życia. Glaca to buntownik i właściwie cała warstwa tekstowa opiera się na kontestowaniu rzeczywistości, sprzeciwie i odrzuceniu wartości, które w dzisiejszych czasach królują. Ale Glaca nie tylko narzeka, ale daje także jasny sygnał: olej tych, którzy mówią ci, co masz robić, jak masz żyć, rób swoje, idź swoją drogą pod prąd i co najważniejsze, nie przejmuj się tym, co inni o tobie sądzą. Dodaje energii i wiary w siebie.

Tyle że przekaz jest mocniejszy, bo Glaca nie unika wulgaryzmów. Czy to razi? Mnie średnio. Powiedziałbym nawet, że bardzo pasuje, bo to muzyka mimo wszystko surowa, niepokorna, bezkompromisowa - nie tylko w warstwie tekstowej. Dźwięki ulicy? Biorąc pod uwagę fakt, że Glaca flirtuje na "sweet_noise" z hip-hopem (o czym świadczą zaproszeni goście, wśród nich - Peja), więc chyba można użyć tego określenia.

Od tygodnia płyta nie wychodzi z odtwarzacza. Jest pełna energii, nie nudzi się, ma ciekawe teksty - mi więcej nie trzeba. No i jest bardzo ładnie wydana. To drobiazg, ale cieszy oko. Po Luxtorpedzie i Buldogu - moje odkrycie 2011 roku.

Komentarze
Dodaj komentarz »
uwielbiam takich
coyote (wyślij pw), 2012-06-05 17:00:03 | odpowiedz | zgłoś
ludzi z syndromem "pierwszych dwóch płyt" cokolwiek jest dobre, było dobre na 2 pierwszych płytach - potem było chujowe bo sie coś zmieniło... cholera jasna nie wszyscy musza grac osiemset lat to samo jak slayer albo ajron mejden. a elektronika w muzyce również sie sprawdza.. nawet jak na dwoch pierwszych plytach nie było..... My riot to kawał fajnej muzy ktorej w polsce jeszcze nie było - koles robi cos nowego i dupą w Polsce to zawsze wyłazi bo i tak wszystko sprowadza sie do Slayer kurwa !!!..... jakby macierewicz interesowal sie metalem, mowil by dokladnie to samo
3 słowa do ojca prowadzącego
CozzY (gość, IP: 77.252.233.*), 2012-06-01 11:19:24 | odpowiedz | zgłoś
Ta płyta to muzyka Pokolenia Eska Rock. Kibel i dużo dużo wody żeby nie wypłynęło...
shit_noise
wilk stepowy (gość, IP: 82.177.10.*), 2012-06-01 07:27:31 | odpowiedz | zgłoś
ta płyta to shit jakich mało, nawet dzieciaki obecnie szukają ambitniejszych rzeczy niż to.
Tia....
bajabongo (gość, IP: 89.174.98.*), 2012-05-30 08:54:28 | odpowiedz | zgłoś
"Glaca to buntownik", a ja jestem baletnica. Smutne, że ktoś jeszcze daje się złapać na ten jego imydż pt. "Buntuję się przeciwko systemowi, wszyscy są przeciwko mnie, scena mnie nie rozumie, buhuhu jaki jestem biedny"... Glaca to już w najlepszym wypadku autoparodia, facet potrafił zrobić coś wartościowego na pierwszych płytach Sweet Noise, po czym dokumentnie wszystko spierdolił swoim "rewolucyjnym" podejściem do muzyki, które polegało na kopiowaniu chujowych amerykańskich bandów i wpieprzanie wszędzie chujowi potrzebnej elektroniki.... czego najlepszym przykładem jest gówno sygnowane nazwą My Riot.
re: Tia....
stahu (wyślij pw), 2012-05-30 17:00:14 | odpowiedz | zgłoś
amen
re: Tia....
giol (gość, IP: 83.30.5.*), 2012-05-30 17:27:00 | odpowiedz | zgłoś
amen do kwadratu :)
re: Tia....
Greg2.5 (gość, IP: 83.6.149.*), 2012-06-01 09:48:48 | odpowiedz | zgłoś
Czas Ludzi Cienia to jedna z najbardziej wartościowych płyt w PL jak dla mnie.

Na żadnej płycie wydanej w Polsce nie usłyszycie podobnego mocnego i agresywnego dźwięku, co na krążku My Riot. Jest unikatowa i tyle, może nie najlepsza w dorobku Glacy, ale niepowtarzalna. Love & PiS
8
boleń (gość, IP: 77.237.16.*), 2012-05-30 01:15:23 | odpowiedz | zgłoś
ja spokojnie daje osemeczke, plytka tez dlugo siedziala w moim odtwarzaczu a jeszcze bardziej podpasowala mi po koncercie; oczywiscie na szczycie dokonan glacy nadal stawiam 3 pierwsze SN'y, ale znow 'sweet noise' to dla mnie najlepszy jego wytwor od... 1999r(ktos jeszcze pamieta 'koniec wieku'?); w kazdym razie elektronika w my riot lezy mi bardziej niz w schylkowym sweet noise; fajnie sie slucha, to taki crossover w ktorym co i rusz odkrywa sie jakies nowe smaczki
Skąd tak wysoka ocena ?
hanciu (gość, IP: 89.75.85.*), 2012-05-29 17:47:37 | odpowiedz | zgłoś
Ten album to kaszana,zasługuje może na 4...
re: Skąd tak wysoka ocena ?
Sawer (gość, IP: 83.6.4.*), 2012-05-29 19:32:51 | odpowiedz | zgłoś
Sam jesteś kaszana i sam zasługujesz na 4.

Ocena jak dla mnie w sam raz. :P