zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
rockmetal.pl - rock i metal po polsku czwartek, 25 lutego 2021

recenzja: Reverend Bizarre "II: Crush the Insects"

22.06.2005  autor: m00n
okładka płyty
Nazwa zespołu: Reverend Bizarre
Tytuł płyty: "II: Crush the Insects"
Utwory: Doom Over The World; The Devil Rides Out; Cromwell; Slave Of Satan; Council Of Ten; By This Axe I Rule; Eternal Forest; Fucking Wizard
Wykonawcy: Magister Albert - wokal, gitara basowa; Peter Vicar - gitara; Earl of Void - instrumenty perkusyjne
Wydawcy: Spikefarm Records, Mystic Production
Rok wydania: 2005
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 9

Muzyczne oblicze Finlandii znamy różne, faktem natomiast jest, że na palcach jednej ręki można by policzyć kapele doomowe powstałe w tej mroźnej krainie (a przecież warunki do tworzenia tego typu przygnębiającej muzyki są wręcz wyśmienite). Jedną z takich formacji jest Reverend Bizarre, dla której początkiem działalności był rok 1994, jednakże wszystko zaczęło przybierać realne kształty jakiś czas później. Pierwszy duży album "In The Rectory Of The Bizarre Reverend" ukazał się dopiero trzy lata temu. A w jedenastym roku istnienia kapela raczy nas znakomitym następcą debiutu, oprawionym w doskonałe "płótno", przedstawiające chyba którąś z bitew fińskich żołnierzy ze szwedzką armią w XVI wieku.

Na swoim drugim wydawnictwie Magister Albert, Peter Vicar i Earl of Void czerpią garściami z najlepszych wzorców, w każdej sekundzie słychać tu ducha St. Vitus, Trouble, Candlemass, Pentagram czy chociażby Black Sabbath. "II: Crush the Insects" to potężna, nieco monumentalna dawka doom metalu w swej najczystszej postaci. Finowie grają więcej niż klasycznie, ściśle trzymając się wytyczonych dawno temu zasad gatunku - trwający ponad siedemdziesiąt minut album budują ociężałe riffy, powolne tempa, niezbyt wysoki wokal z lekką "chrypką" i odrobina psychodelii. Wszystkie kompozycje to niemalże hymny pochwalne zwątpienia, smutku i melancholii, brzmiące jakby Reverend Bizzarre zabierał nas pogrzebowym wehikułem czasu w podróż jakieś dwadzieścia lat wstecz. Dlatego też na płycie próżno doszukiwać się jakichkolwiek znamion nowatorstwa, a momentami trudno oprzeć się wrażeniu, że fińskie trio kopiuje którąś z wyżej wymienionych legend. Niemniej słucha się tego materiału naprawdę świetnie.

"II: Crush the Insects" to dzieło stworzone przez zespół, o istnieniu którego do wczoraj pewnie niewielu z was słyszało. Dzieło będące bez wątpienia absolutnym doommetalowym klasykiem, który z pewnością docenią fani gatunku. I im przede wszystkim właśnie polecam drugi album Reverend Bizzarre, kapeli hołdującej starym, dobrym tradycyjom.

Komentarze
Dodaj komentarz »