zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
rockmetal.pl - rock i metal po polsku wtorek, 29 września 2020

recenzja: Rootwater "Under"

20.10.2004  autor: BadBlood
okładka płyty
Nazwa zespołu: Rootwater
Tytuł płyty: "Under"
Utwory: Lie is the Law; Red Love; Hava Nagila; The Tides; Fame; C.O.X.; Peacemaker; Reflux; Symetrix; Angry Chair
Wykonawcy: Maciej Taff - wokal; Pablo - instrumenty perkusyjne; Seb - gitara; Przemo - gitara basowa; Yonca - gitara
Wydawcy: Fonografika
Rok wydania: 2004
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 9

Teoretycznie powinienem tą płytę zlać kubłem pomyj od góry do dołu, od dołu do góry, i raz jeszcze. Teoretycznie, bo rzeczywistość lubi stawać teorii okoniem, a nu tone'owy w gruncie rzeczy warszawski Rootwater nagrał płytę, która w moim prywatnym rankingu jest jednym z kandydatów do miana najlepszego albumu wydanego w Polsce w 2004 roku. Słychać na "Under" chyba wszystko to, czego we współczesnym, "nowym" metalu organicznie wręcz nie znoszę. Palcem wskazać tu można inspiracje dokonaniami Flapjack (otwierający płytę "Lie is the Law"), Sweet Noise ("C.O.X."), wszechobecne są System Of A Down i Korn, a muzycy Rootwater posuwają się nawet do sięgnięcia po chwytliwą, popową niemal melodykę rodem z płyt Evanescence czy innego Godsmack ("Fame", "Peacemaker"). Choć intuicja podpowiada coś zupełnie innego, efekt jest piorunujący.

Mogący się pochwalić kilkunastoletnim stażem scenicznym warszawianie, wywodzący się między innymi z legendarnych formacji Geisha Goner (Taff) i Sparagmos (Seba Zusin) mają bowiem dar, którego rock'n'rollowy bóg poskąpił 99 procentom nu tone'owej populacji. To szeroka perspektywa i umiejętność tworzenia kawałków, w których słychać nie tylko echa twórczości innych, ale także olbrzymią muzyczną wyobraźnię, świeżość spojrzenia na z pozoru wyeksploatowany temat i przede wszystkim tkwiący w rockowych korzeniach ogień. W przypadku Rootwater nie sposób zapomnieć o jeszcze jednym darze - Maćku Taffie, bez którego wokalnych popisów ta płyta straciłaby pewnie połowę ze swej wartości. Z łatwością podobną kameleonowi zmieniającemu ubarwienie, przechodzi Taff od melodyjnego śpiewu do metalowego ryku i od żydowskiego zawodzenia do "tankianowskiej" ekspresji, a dzieło wieńczy wspaniałą interpretacją "Angry Chair" Alice In Chains. Layne Staley byłby dumny, a sam Taff daje jasną odpowiedź na pytanie, kto jest posiadaczem najlepszego rockowego gardła w tym kraju.

Niezmiernie mnie cieszy, że w Polsce powstają takie płyty jak "Under", która jednym "The Tides" posyła w diabły całą rodzimą, a i większość zagranicznej konkurencji. Cudze chwalicie, swojego nie znacie.

Komentarze
Dodaj komentarz »

Oceń płytę:

Aktualna ocena (323 głosy):

 
 
85%
+ -
Jak oceniasz płytę?

Materiały dotyczące zespołu

Lubisz tę plytę? Zobacz recenzje

Behemoth "The Apostasy"
- autor: Zagreus
- autor: Ugluk

Slayer "Christ Illusion"
- autor: Szymon Wroński

Black Sabbath "Master Of Reality"
- autor: Elwood

Slipknot "Iowa"
- autor: kaRel

Machine Head "The Blackening"
- autor: Mrozikos667

Napisz recenzję

Piszesz ciekawe recenzje płyt? Chcesz je publikować na rockmetal.pl?

Zgłoś się!
Czy zdarzyło Ci się wyrzucić płyty lub kasety z muzyką?