zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
rockmetal.pl - rock i metal po polsku poniedziałek, 1 marca 2021

recenzja: Różni Wykonawcy "Fenriz Presents...The Best Of Old-School Black Metal"

17.10.2004  autor: m00n
okładka płyty
Nazwa zespołu: Różni Wykonawcy
Tytuł płyty: "Fenriz Presents...The Best Of Old-School Black Metal"
Utwory: Blasphemy - Winds Of The Black Godz; Sacrofago - Satanic Lust; Celtic Frost - Dawn Of Megiddo; Nattefrost - Sluts Of Hell; Mercyful Fate - Evil; Sodom - Burst Command Til War; Tormentor - Elisabeth Bathory; Aura Noir - Blood Unity; Destruction - Curse The Gods; Samael - Into The Pentagram; Bulldozer - Whisky Time; Mayhem - The Freezing Moon; Hellhammer - The Third Of The Storms; Burzum - Ea, Lord Of The Deeps; Venom - Warhead; Bathory - Dies Irae
Wydawcy: Peaceville Records, Mystic Production
Rok wydania: 2004

Kim jest Fenriz, najbardziej znany pracownik norweskiej poczty, chyba nikomu wyjaśniać nie trzeba. Tenże perkusista pod szyldem wytwórni Peaceville, niegdysiejszego wydawcy Darkthrone, postanowił przygotować kompilację, która w pewnym sensie zobrazuje blackmetalową ewolucję. Oczywiście widzianą jego oczyma.

W dużej mierze zawartość "Fenriz Presents... The Best Of Old-School Black Metal" stanowią utwory kultowe i absolutne perełki. Wydawnictwo jest niczym fascynująca podróż pokazująca (bynajmniej nie w sposób chronologiczny) rozwój black metalu od zarania po dziś dzień. Od jego pierwszej fali za sprawą takich zespołów jak Venom, Bathory, Hellhammer, Tormentor, Mayhem czy Sarcofago, przez drugą odsłonę w postaci Burzum i Samael po nową generację tego gatunku jak kapele Nattefrost i Aura Noir. "Fenriz Presents..." nie prezentuje jednak jedynie grup ściśle związanych z blackmetalową konwencją. Na płycie swoje miejsce znalazły także zespoły bardziej heavymetalowe i thrashowe. Takie, które wywarły istotny wpływ na black metal, jak chociażby niemieckie Sodom i Destruction, duński Mercyful Fate oraz włoski Bulldozer. W wizji Fenriza nie ma natomiast miejsca na symfoniczne granie na podobieństwo Dimmu Borgir i popierdóły w stylu Cradle Of Filth, dzięki czemu szesnaście tworzących to wydawnictwo utworów stanowi zestaw niemalże doskonały. Choć można z tym oczywiście polemizować.

Nie chcę oceniać "Fenriz Presents... The Best Of Old-School Black Metal", bo zawarte na tym albumie kompozycje gdzieś, kiedyś zostały już osobno poddane ocenie. Z jednej strony jest to przykład składanki, jaką każdy może przygotować sobie na własne potrzeby. Z drugiej jednakże jej zawartość to prawdziwe rarytasy, których być może nigdzie w takich wersjach nie udałoby się wam zdobyć. I właśnie dlatego myślę, że warto mieć to wydawnictwo. Aczkolwiek wybór należy tylko i wyłącznie do was. Fenriz już wybrał.

Komentarze
Dodaj komentarz »