zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
rockmetal.pl - rock i metal po polsku sobota, 16 października 2021

recenzja: Sabaton "Primo Victoria"

30.05.2005  autor: Tomasz "YtseMan" Wącławski
okładka płyty
Nazwa zespołu: Sabaton
Tytuł płyty: "Primo Victoria"
Utwory: Primo Victoria; Reign of Terror; Panzer Battalion; Wolfpack; Counterstrike; Stalingrad; Into the Fire; Purple Heart; Metal Machine
Wykonawcy: Joakim Broden - wokal, instrumenty klawiszowe; Par Sundstrom - gitara basowa; Oskar Montelius - gitara; Rikard Sunden - gitara; Daniel Mullback - instrumenty perkusyjne
Wydawcy: Black Lodge, Mystic Production
Premiera: 2005
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 7

Sabaton to kapela, która powstała w roku 1999. Po nagraniu kilku pierwszych numerów w studiu Abyss udało się zespołowi nawiązać współpracę z jedną z włoskich stajni wydawniczych. Wydane zostaje demo "Fist For Fight", a wkrótce potem Sabaton znów ląduje w Abyss i nagrywa debiutancki album "Metalizer". W oczekiwaniu na ukazanie się płyty na rynku grupa koncertuje w rodzinnej Szwecji. Tymczasem we Włoszech dzieje się coś niezwykłego - wydawca nie może się "zebrać" z wydaniem debiutu! Dwa lata członkowie kapeli czekają, aż Włosi "skończą swoje spaghetti" (tak jest to ujęte na oficjalnej stronie zespołu) i "łaskawie" wydadzą ich album. W końcu ich cierpliwość się wyczerpuje i wracają do Abyss, by nagrać swój "drugi" debiut. Robią to za własne pieniądze oraz na własny rachunek i dopiero potem znajdują wydawcę - firmę Black Lodge. I oto na rynku pojawia się ich drugi/pierwszy album "Primo Victoria".

Rzut oka na okładkę oraz tytuły piosenek nie nastroił mnie szczególnie pozytywnie. Płytę zdobi bowiem obrazek hełmu oraz chorągwi zawieszonych na krzaku, a w tle widać powoli idącego przed siebie żołnierza. W połączeniu z tytułami takimi jak "Stalingrad", "Panzer Division" czy "Counterstrike" sugerowało to jakieś wojenno-marszowo-przyciężkawe brzmienia. Jak się na szczęście okazało - były to tylko złe miłego początki. Choć tematyka piosenek - zgodnie ze skojarzeniami - w mniej lub bardziej bezpośredni (częściej) sposób nawiązuje do tematyki wojennej, to nie są one podane prostacko i nie odstręczają. A sama muzyka robi już naprawdę bardzo dobre wrażenie. Prezentowane na "Primo Victoria" klimaty to głównie heavy metal, z drobnymi naleciałościami power metalowymi; czasami zdarzy się także jakiś patent, kojarzący się z progmetalem. Wszystko to razem przypomina mi momentami takie kapele jak Jag Panzer, Angel Dust czy Iced Earth, a chwilami Symphony X - tylko, że tu muzyka jest nieco prostsza i nieco cięższa. Muzyka brzmi podniośle i potężnie, ma w sobie duży ładunek pierwotnej siły. Bardzo wydatnie pomaga w tym wokal - niski i chropowaty, oraz brzmienie gitar - nieco brudne i mocarne. Klawisze schowane są nieco z tyłu, tylko od czasu do czasu rozjaśniając wojenną zawieruchę. Co ciekawe, Sabaton nie zapomina o melodiach, które robią tu naprawdę świetne wrażenie (posłuchajcie refrenu "Primo Victoria"!) - nie są to miękkie, przesłodzone linie melodyczne, ale konkretne i energetyczne nuty!

Wskazując tzw. "key-tracks" na tej płycie koniecznie trzeba wspomnieć o otwierającym ją nagraniu tytułowym, które od razu daje kopa między oczy; o "Wolfpack" z klimatycznym i niepokojącym otwarciem oraz podniosłym refrenem; o świetnym "Stalingrad" oraz o niezwykle dynamicznym "Metal Machine". To bardzo dobry i solidny metalowy album. I pytanie: ciekawe czy w następnej kolejności usłyszymy "Metalizer", czyli prawdziwy debiut, czy może następcę "Primo Victoria"? ;-)

Komentarze
Dodaj komentarz »
re: Sabaton "Primo Victoria"
ysjamw222
ysjamw222 (wyślij pw), 2013-07-19 23:50:28 | odpowiedz | zgłoś
Ładna recenzja, ale niestety muszę się przyczepić do jednego, mimo iż drobnego to naprawdę rażącego błędu... na płycie nie ma takiego utworu jak "Panzer Division" ;D
No nO no
Oplaszk (gość, IP: 83.11.22.*), 2012-08-23 13:34:08 | odpowiedz | zgłoś
dziekuje Sabatonowi ze wydal ten album, wielki szacunek i gratulacje. a za album conajmniej 10/10.
A co z polskimi zespołami ?
Mar_ciN (gość, IP: 79.188.179.*), 2008-06-21 16:36:05 | odpowiedz | zgłoś
Jak zwykle Polacy są zapatrzeni na Zachód i z wielką ciekawością odkrywają takie zespoły jak Sabaton zamiast poszukać i docenić krajowych twórców.
Forteca, Dawid Hallman , Plac Wolności itd. Czy w Polsce tworząc muzykę patriotyczną zespoły muszą być szufladkowane jako "skrajnie prawicowe" - nie !
Każdy z nas powinien się zainteresować "polska sceną patriotyczną" i rozpowszechnić wśród znajomych nowy nurt w krajowej muzyce, Nie wszystkie zespoły sieją tak skrajne poglądy jak Honor czy Konkwista88.
re: A co z polskimi zespołami ?
Marcin Kutera (wyślij pw), 2013-01-27 19:29:57 | odpowiedz | zgłoś
warto wspomnieć o genialnej płycie z 2005 r. Powstanie Warszawskie zespołu Laoche
primo
markopolo73 (gość, IP: 87.239.72.*), 2008-06-15 16:08:25 | odpowiedz | zgłoś
Naprawde wielkie pokłony w stronę Sabaton-u za wspaniałą robotę jaką wykonali. Super.
Dziękuje Szwecji za Sabaton
rzeszów_filon (gość, IP: 195.238.171.*), 2008-05-30 22:27:08 | odpowiedz | zgłoś
Na co dzień słucham punka, ale muzyka Sabatonu przypadła mi do gustu. Czapki z głów....pełen szacunek...oby tak dalej
re: Dziękuje Szwecji za Sabaton
Wolrad
Wolrad (wyślij pw), 2014-02-09 21:43:09 | odpowiedz | zgłoś
Ten ich power metal jest taki punkowy