zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
rockmetal.pl - rock i metal po polsku poniedziałek, 17 grudnia 2018

recenzja: Sweet Noise "Getto"

20.06.1998  autor: Annoporus
okładka płyty
Nazwa zespołu: Sweet Noise
Tytuł płyty: "Getto"
Utwory: 9/1; Name; Bruk; Ghetto; Słowa Vision Thing; Shock; Wyżej; Życie; Believe; Ilu jeszcze; Down
Wydawcy: PolyGram Polska
Rok wydania: 1996

Drugiemu (po płycie "Respect") wydawnictwu poznańskiej grupy Sweet Noise przewodzi motto - cytat z "Wilka Stepowego" Hermana Hesse. Wyraźnie czuć, że nie jest to granie bez sensu, dla samego grania. Każdy utwór ma swoją historię, wyraża jakąś myśl czy ostrzeżenie. Płyta pełna jest agresywnych riffów, wykrzykiwanych słów, ale też niepokających uderzeń perkusji i basu. Trudno ją zaklasyfikować do jednego gatunku (zresztą sam zespół broni się przed zaszufladkowaniem) - jest to połączenie thrash i heavy metalu, hard core'u i hard rocka. Płyty słucha się bardzo przyjemnie - słychać postęp i zmianę brzmienia od czasu "Respectu". Płyta mówi o rzeczach strasznych, o podziałach i innych "brudach" dzisiejszego świata, ale nie można oprzeć się wrażeniu, że jej wydzwięk jes jak najbardziej pozytywny.

"9/1"

Piosenka powstała pod wpływem wydarzenia we Francji - nastolatek przygnębiony życiem zastrzelił 9 osób, a potem popełnił samobójstwo. Utwór ma być chyba ostrzeżeniem, bo wykrzykiwane z Natalią Kukulską słowa "Trzymam szaleństwo na uwięzi" na długo zapadają w pamięć. Cały utwór jest głośny i bardzo rytmiczny.

"Name"

"W imię czego????" No właśnie - jest to zwrot do jakiegoś gościa (kilku gości), którzy okradli Małego w pociągu - "Nie chce myśleć co by się stało, gdybym miał pistolet...". Brrr, ostry, twardy kawałek ze smutną treścią.

"Bruk"

Czyżby to miała być ballada? Nie wiem, ale brzmi dobrze. Bardzo osobisty tekst, śpiewany przez Glacę do matki: świat jest zły i fałszywy, nie można na nikogo liczyć - tylko na matkę.

"Ghetto"

Kawałek pełen niezłych riffów (bardzo mi sie podoba ten "zjazd" na początku) i szybko śpiewanego tekstu. Jeszcze raz: getto jest wszedzie, sami je tworzymy przez naszą nietolerancję.

"Słowa"

Szkoda, że nie grano tego utworu w radiu w czasie kampanii wyborczych... Jak długo będziemy się dawać ogłupiać "geniuszom słów"? Jako gość wystąpił Marek Kaczmarek.

"Shock"

Zagrane z keyboardem - pomógł Andrzej Karp. Podobna treść jak "Słowa".

"Wyżej"

Ostrzeżenie przed pięciem się w góre "po trupach", przed sprzedawaniem siebie. Ciekawie zagrane i zaśpiewane ("nie znajdziesz mnie tam").

"Życie"

Oj, to smutna pioseneczka - z wielu powodów. Czy czujesz, że się nie spełniasz? Że nie żyjesz, tak jak chciałeś? Że wpadłeś w tryby i nie możesz się z nich uwolnić? Brak nadziei - pozostało trwać, zgodnie ze słowami Hesse'a.

"Believe"

A tutaj odrobina nadziei - są ludzie, na których można polegać. To jednocześnie podziękowanie i przesłanie dla fanów zespołu. "Bądźcie sobą przyjaciele!"

"Ilu jeszcze"

Znowy się robi smutno. Glaca mówi, że to wewnętrzne rozliczenie z przyjaciółmi z zespołu: odeszli, gdzie teraz są, czy żyją?

"Down"

Piękny utwór zagrany razem z VADERem (jak oni razem weszli do studia?). Powinno się słuchać na porządnym sprzęcie - wtedy brzmi niczym symfonia.

"Vision thing"

Utwór Sisters of Mercy zaśpiewany z Anją Orthodox. Szybko i dokładnie.

Komentarze
Dodaj komentarz »
re: Sweet Noise "Getto"
Boomhauer
Boomhauer (wyślij pw), 2018-09-16 16:45:01 | odpowiedz | zgłoś
W sumie to nawet nie wiedziałem, że "9/1" ma taki background. Myślałem, że to po prostu o jakimś wyobcowaniu czy coś tam. I nie wiedziałem o co chodzi we fragmencie:
"Dziewięć dla nich! Jedna dla ciebie! Dziewięć dla nich! Jedna dla ciebie! Strzał! Strzał! Strzaaaaał!"
No ale teraz sprawa wyjaśniona.
re: Sweet Noise "Getto"
Boomhauer
Boomhauer (wyślij pw), 2018-09-14 16:53:41 | odpowiedz | zgłoś
Bardzo dobra płyta. I muzycznie i tekstowo. Później już nie było tak dobrze. Jak dla mnie za bardzo polecieli w te eklektyzmy, rapy, elektroniki, dziwnych gości zapraszanych do nagrań, a i drugich tak dobrych liryk jak tutaj, Glaca też już później raczej nie napisał.
pierwszy
bolen (gość, IP: 31.182.109.*), 2012-10-17 00:39:06 | odpowiedz | zgłoś
koment po tylu latach, hehe; troche ta recka juz tu jest, nienajgorsza ale za malo o warstwie muzycznej; a o tej da sie napisac tyle ze ciezko tu znalezc slaby numer; plyta kipi od rewelacyjnych riffow i energii ktora udziela mi sie za kazdym razem gdy wracam do tego albumu; chlopaki niby trzymali sie niepozwalajacej na specjalne urozmaicenia stylistyki hc(takie uproszczenie ale pierwsze co mi przychodzi do glowy) a jednak kombinuja z dobrymi efektami; tu zenska wokaliza, tam psychodeliczne akordy, o fajnych solach nie wspominajac; w kazdym razie utrzymac (moja)uwage przez 50 minut przy tak intensywnym graniu to nielatwe zadanie a im sie udalo; super album, ustepuje tylko koncowi wieku; calosc psuje tylko nieznosnie plaskie brzmienie perki
re: pierwszy
Bungo (gość, IP: 149.156.194.*), 2012-10-17 12:48:42 | odpowiedz | zgłoś
Całość psuje jeszcze jedna rzecz, mianowicie koszmarny cover Sisters of Mercy.