zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
rockmetal.pl - rock i metal po polsku czwartek, 21 października 2021

recenzja: Unnamed "Duality"

20.10.2003  autor: m00n
okładka płyty
Nazwa zespołu: Unnamed
Tytuł płyty: "Duality"
Utwory: Unpredictable; False Faith; Duality: Out of Sight; Mojra; Intoxicated; Duality: Mystery of Love; Catching the Void; Duality: Trust; Defeat (The Hardest Truth); One Word; Duality: Real In Unreality; Cold Sinner
Wykonawcy: Robert Prach - wokal; Piotr Grudziński - gitara; Konrad Kędzierski - gitara; Łukasz Romański - gitara basowa; Rafał Oskroba - instrumenty perkusyjne
Wydawcy: Apocalypse Prod.
Premiera: 2002
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 8

"Duality" to kolejna duża płyta warszawskiego Unnamed, na swoich wczesnych demówkach parającego się doom/deathmetalowymi klimatami. Pierwszym krokiem ku odnalezieniu własnej stylistyki był poprzedni krążek, "Id", nowy materiał natomiast dobitnie już udowadnia dojrzałość muzyczną kapeli. A może nawet i kres poszukiwań?

"Duality" tworzy przede wszystkim znakomity melodyjny mariaż metalowych riffów o rockowej lekkości, z rockowymi zagrywkami o metalowym ciężarze, chwilami kojarzący się z późniejszymi dokonaniami Sentenced i Moonspell. To jednak tylko fragment prawdy. W żadnym wypadku nowy materiał Unnamed nie jest kalką wspomnianych wcześniej grup, to ostateczne chyba określenie własnego "ja". "Ja" ukszałtowanego przez długie lata, "ja" noszącego znamiona korzeni, z których wyrastała ta kapela. Na "Duality" znajdziemy zgrabnie wymieszane metalowo-rockowe granie, pełne świetnych gitarowych patentów i wysokiej techniki wioślarzy, choć reszta muzyków nie ustępuje im pola. Obaj muzycy doskonale urozmaicają kompozycje ciekawymi pomysłami i pysznymi solówkami, a pełnego obrazu tego albumu dopełnia głos Roberta, który też dorzuca swoje trzy grosze. Dzięki jego różnorodnym wokalom, czysto-chrypkowym i tym ostrzejszym, utwory zyskują charakterystyczny smaczek, jakby dodatkową płaszczyznę. Połączenie wszystkich poszczególnych elementów sprawia, że na "Duality" nie ma mowy o nudzie.

Unnamed udało się stworzyć świetny album, znakomicie wpadający w ucho. Album bogaty, rozbudowany, bez banalnych pomysłów i prostackiego pitolenia. Niestety, wygląda na to, że będzie to ostatni krążek tej kapeli, gdyż zespół niedawno zakończył działalność, tak więc szanse na następcę tej naprawdę dobrej płyty są dość nikłe. A szkoda...

Komentarze
Dodaj komentarz »