zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
rockmetal.pl - rock i metal po polsku niedziela, 26 maja 2019

recenzja: Vesania "Firefrost Arcanum"

19.03.2003  autor: m00n
okładka płyty
Nazwa zespołu: Vesania
Tytuł płyty: "Firefrost Arcanum"
Utwory: Mystherion. Crystaleyes; Introit Algor; Nova Persei; Algorfocus Nefas; Marduke's Mazemerising; Moonthrone. Dawn Broken; Introit Focus; Daemoonion Act II; Introit Nefas; Dukedoom Black
Wykonawcy: Orion - gitara, wokal; Daray - instrumenty perkusyjne; Heinrich - gitara basowa; Siegmar - instrumenty klawiszowe; Annahvahr - gitara
Wydawcy: Empire Records
Rok wydania: 2003
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 8

Choć może nasza rodzima scena metalowa nie cierpi na brak kapel blackowych, to jednak trudno wśród nich znaleźć coś ciekawego i przykuwającego uwagę na dłuższą chwilę. Szczególnie w symfonicznych odmianach "czarnego" metalu. Trafiają się jednak perełki, a taką jest z pewnością pochodząca z okolic Warszawy Vesania. Zespół, który nie dość, że tworzy muzykę intrygującą, to również dba o jej stronę wizualną, czego dowodem interesująca szata graficzna i zdjęcia wewnątrz debiutanckiego "Firefrost Arcanum".

Porzućmy jednak obrazki, bo płyta broni się sama. W marszowych odgłosach "Mystherion. Crystaleyes" rozpoczyna się kilkadziesiąt fascynujących minut opętańczych dźwięków blackmetalowego obłędu. Dominują numery dość długie, sześcio-, siedmiominutowe, a ich długość mogłaby sugerować, że są one rozwlekłe, nudne i nieciekawe. Nic bardziej mylnego, słuchając "Firefrost Arcanum" nie można się nudzić - kompozycje są rozbudowane, zaskakują różnorodnością riffów, partii wokalnych i klawiszowych rozwiązań, które nie są tylko tłem dla reszty instrumentarium, a całość nosi znamiona szaleństwa kontrolowanego. Mimo blackowej konwencji Vesania czasami płynnie od niej ucieka, co niezwykle korzystnie wpływa na wspomnianą wcześniej różnorodność. W tej otchłani chłodnego obłędu kryje się też niekiedy dawka melodii, melodii które nieśmiało wdzierają się między szaleńcze tempa i skrzeczące wokale. Album uzupełniają dość zagadkowe intra tworząc w efekcie całkiem spójny materiał. Wszystkie elementy, zarówno gitary, klawisze, jak i wokale, budują niezwykły obraz pełen niepokojącej atmosfery, mroku i mistycyzmu.

Vesania debiutuje naprawdę bardzo dobrą płytą. Choć poprzeczka została wysoko postawiona, jednak wierzę, że następca "Firefrost Arcanum" nie zejdzie poniżej wyznaczonego poziomu, bo w tym zespole tkwi spory potencjał. W przyszłości ta grupa może całkiem nieźle namieszać wśród "czarnej" braci.

Komentarze
Dodaj komentarz »

Oceń płytę:

Aktualna ocena (381 głosów):

 
 
75%
+ -
Jak oceniasz płytę?

Materiały dotyczące zespołu

Lubisz tę plytę? Zobacz recenzje

Emperor "Anthems to the Welkin at Dusk"
- autor: Bart/2

Vader "Litany"
- autor: Marcin Ratyński

Behemoth "Demigod"
- autor: BadBlood

Napisz recenzję

Piszesz ciekawe recenzje płyt? Chcesz je publikować na rockmetal.pl?

Zgłoś się!
Kto lepiej zna się na rocku i metalu?