zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
rockmetal.pl - rock i metal po polsku czwartek, 18 lipca 2019

recenzja: Vesania "God The Lux"

21.09.2006  autor: Katarzyna "KTM" Bujas
okładka płyty
Nazwa zespołu: Vesania
Tytuł płyty: "God The Lux"
Utwory: Rest In Pain; Posthuman Kind; Lumen Clamosum; God The Lux; Synchroscheme; Phosphorror; Lumen Funescum; The Mystory; Fireclipse; Lumen Coruscum; Legions Are Me; Inlustra Nigror
Wykonawcy: Orion - wokal, gitara; Siegmar - instrumenty klawiszowe; Heinrich - gitara basowa; Daray - instrumenty perkusyjne
Wydawcy: Empire Records, Napalm Records
Rok wydania: 2005
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 8

Nie doczekaliśmy się płyty takiej, jak znakomite debiutanckie "Firefrost Arcanum". Mamy "God The Lux", album bardziej zróżnicowany stylistycznie, z niewielkimi wpływami death metalu i inną manierą wokalną Oriona. Tragedia? Nic z tych rzeczy. Nie widzę powodu, dla którego Vesania miałaby nagrywać kopię poprzedniego krążka. Nad tym, czy "inaczej" znaczy "źle", zastanówmy się jeszcze raz słuchając "God The Lux".

Co może denerwować?

Na pewno średnio popisowe wokale Oriona. Głos ledwo wyłania się zza lawiny dźwięków, brzmi mało wyraziście, a za sprawą komputerowego miksu do złudzenia przypomina wokal Shagratha z Dimmu Borgir. Druga sprawa to deathmetalowe nawyki, których Orion nabawił się w Behemoth, a Daray w Vaderze. Szczególnie wyraźnie słychać je w utworze tytułowym i "Fireclipse". Gdyby wyciąć klawisze, otrzymujemy typowo deathowe młócenie, którego nie powstydziłaby się żadna z wyżej wymienionych kapel.

Co może się podobać?

Cała reszta. "God The Lux" to przede wszystkim kawał porządnego black metalu, dobrego technicznie i świetnie zgranego z klawiszami. Siegmar wykazał się kapitalnym wyczuciem i zamiast zapychać utwory niepotrzebnymi dźwiękami, stworzył może mniej popisowe, ale za to wspaniale budujące klimat partie symfoniczne. Utwory na "God The Lux" są zróżnicowane i można je podzielić na te, w których słychać Emperora z "Anthems..." i na "Dimmu Borgir w wersji polskiej". Klasycznie blackmetalowe numery, takie jak "Rest In Pain", "Legions Are Me" i rewelacyjny "The Mystory" niczym nie ustępują kompozycjom z uwielbianego "Firefrost Arcanum". Ale Vesania potrafi też zagrać inaczej. Kawałki takie, jak "Phosphorror" czy "Posthuman Kind" brzmią jak brakująca część borgirowskiego "Death Cult Armageddon". Sami oceńcie, której Vesanii wolicie słuchać. Bo o to, że panowie poradzą sobie w każdej stylistyce, jestem spokojna.

Przyznaję, kusiło mnie, żeby ocenić album na dziewięć punktów. Ale żeby zmobilizować Oriona do pracy nad wokalem i jego staranniejszą obróbką, daję osiem. Tak na wszelki wypadek.

Komentarze
Dodaj komentarz »
Vesania
Jontek79
Jontek79 (wyślij pw), 2011-02-28 13:13:53 | odpowiedz | zgłoś
...ostatnio nakrecony informacjami o powrocie tej kapeli odkurzylem ich albumy i "God the lux" podoba mi sie najbardziej.Swietne pomysly,swietne wykonanie,klimat i to cos czego nie potrafie okreslic slowami.

Oceń płytę:

Aktualna ocena (186 głosów):

 
 
81%
+ -
Jak oceniasz płytę?

Materiały dotyczące zespołu

Lubisz tę plytę? Zobacz recenzje

Behemoth "Demigod"
- autor: BadBlood

Machine Head "The Blackening"
- autor: Mrozikos667

Emperor "Anthems to the Welkin at Dusk"
- autor: Bart/2

Frontside "Absolutus"
- autor: Ugluk

Slipknot "Iowa"
- autor: kaRel

Napisz recenzję

Piszesz ciekawe recenzje płyt? Chcesz je publikować na rockmetal.pl?

Zgłoś się!
Ile najwięcej zdarzyło Ci się zapłacić za bilet na koncert?