zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
rockmetal.pl - rock i metal po polsku środa, 29 czerwca 2022

recenzja: Within Temptation "Black Symphony"

4.07.2010  autor: Iza Krawczyk
okładka płyty
Nazwa zespołu: Within Temptation
Tytuł płyty: "Black Symphony"
Utwory: Ouverture; Jillian (I'd Give My Heart); The Howling; Stand My Ground; The Cross; What Have You Done; Hand Of Sorrow; The Heart Of Everything; Forgiven; Somewhere; The Swan Song; Memories; Our Solemn Hour; The Other Half (Of Me); Frozen, The Promise; Angels; Mother Earth; The Truth Beneath The Rose; Deceiver Of Fools; All I Need; Ice Queen
Wykonawcy: Sharon den Adel - wokal; Robert Westerholt - gitara; Martijn Westerholt - instrumenty klawiszowe; Ruud Jolie - gitara; Stephen van Haestregt - instrumenty perkusyjne; Jeroen van Veen - gitara basowa
Wydawcy: Roadrunner Records
Premiera: 22.09.2008
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 10

Muzyka najlepiej sprzedającego się holenderskiego zespołu już od pierwszej płyty z 1997 roku obfitowało w elementy symfoniczne. Po wielu dyskusjach media okrzyknęły ich "gotycką kapelą", a wokalistkę Sharon den Adel, "diwą symfonicznego rocka". 7 lutego 2008 roku Within Temptation spełniło swoje największe marzenie - zagrali koncert z orkiestrą. Wydarzenie miało miejsce na arenie "Ahoy" w Rotterdamie, na scenie pojawili się: chór PA'dam i Metropole Orchestra (prowadzona przez dyrygenta Julesa Buckley'a), holenderska grupa teatralna oraz goście specjalni. Koncert został zarejestrowany czternastoma kamerami HD i 22 września 2008 roku wydany w wersjach: DVD, CD oraz blu-ray pod dumnym tytułem "Black Symphony".

"Symfonię" rozpoczyna uwertura autorstwa Buckley'a, napisana specjalnie na tę okazję. Podczas trwającego około ośmiu minut utworu 60-osobowa orkiestra wraz z 30-osobowym chórem mają okazję popisania się swoim kunsztem, nie będąc zagłuszanymi przez rockowy zespół. Dopiero przy kolejnej piosence na scenę wkraczają główni bohaterowie wieczoru, a czarno-biały dotąd obraz nabiera kolorów. Zabiegi wizualne można nazwać majstersztykiem: Sharon kilkakrotnie zmienia kreacje, za muzykami znajduje się największy europejski ekran koncertowy o wielkości 400 metrów kwadratowych. Pojawiają się na nim filmy i teledyski, urozmaicając kolejne kompozycje. Niebanalne efekty pirotechniczne towarzyszą wielu piosenkom, a cała arena udekorowana jest w sposób iście mistrzowski - sufit jak z wytwornej sali koncertowej bądź teatru - z odpowiednią dawką przepychu i elegancji.

Muzycznie Within Temptation przygotowało kilka niespodzianek - prócz całkiem nowych aranżacji dobrze już znanych piosenek, w trzech utworach wokalistkę grupy wspomagają goście. Tak, jak w studyjnej wersji "What Have You Done", pojawił się charyzmatyczny Keith Caputo (Life Of Agony), przy "The Other Half (Of Me)" z brutalnym growlem na scenę wkroczył George Oosthoek (eks Orphanage), a dotychczas śpiewana solo przez Sharon piosenka "Somewhere" została zamieniona w duet z Anneke van Giersbergen (eks The Gathering). Zaprezentowany repertuar, w sumie 22 utwory, pokazuje różnorodność muzyki zespołu oraz udowadnia, że rockowi wymiatacze potrafią fenomenalnie zagrać z prawdziwą orkiestrą.

Prócz koncertu z "Ahoy" na dysku pierwszym znajdują się również filmy dokumentalne - przygotowania do wielkiego występu z orkiestrą "od kuchni", raport zza kulis, wrażenia muzyków po koncercie oraz mini autobiografia zespołu. Muzycy opowiadają przed kamerą o dwunastu latach wspólnego grania. Dysk drugi obfituje w filmiki ze światowej trasy Within Temptation (między innymi kilkusekundowy urywek z warszawskiego klubu "Stodoła"!), kulisy pracy nad ostatnim albumem oraz... drugi koncert! Zarejestrowany 24 listopada 2007 roku w "The Beursgebouw" w Eindhoven, z magiczną, aczkolwiek nieco ubogą, oprawą (bez orkiestry i chóru). Na tym DVD znajdziemy jedynie 12 sponad 20 zagranych wtedy utworów.

Zrealizowaną z niezwykłym rozmachem "Czarną Symfonią" Within Temptation wyniosło granie z orkiestrą na nowy, wyższy poziom. Prawdopodobnie przez długi czas nikt nie zdoła przebić ich perfekcyjnego pod każdym względem występu, a istnieje również obawa, że nie stanie się to nigdy. Wątpliwe wydaje się powtórzenie tego wyczynu nawet przez ten sam zespół. "Black Symphony" to naprawdę najlepsze show na ziemi.

Komentarze
Dodaj komentarz »
Mała uwaga
LutZek (gość, IP: 109.95.206.*), 2011-06-07 23:46:50 | odpowiedz | zgłoś
Autorka zapomniała dodać o tym że koncert jest przesłodzony, przerost formy nad treścią. Pominięty również został fakt, że jeżeli chodzi o muzyczną kompozycję utworów zespół jest na samym dnie, zawsze ten sam schemat wstęp - zwrotka - refren - zwrotka - refren - wolna część - refren zakończenie (opcjonalnie). To dvd to kolejny skok na kasę ot co.
re: Mała uwaga
Zorba (gość, IP: 94.42.185.*), 2016-07-21 13:58:00 | odpowiedz | zgłoś
Przecież praktycznie każdy utwór w szeroko pojętej muzyce rozrywkowej ma taki sam schemat - intro | zwrotka | refren | zwrotka | refren | bridge (wolna część) | refren (outro) - więc zarzut trochę z tyłka.