| zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co? |
|
| www.rockmetal.pl >> recenzje płyt >> Acid Drinkers "High Proof Cosmic Milk" |
|
0-9 A B C D E F G H I J K L M N O P Q R S T U V W X Y Z
Nazwa zespołu: Acid Drinkers Tytuł płyty: "High Proof Cosmic Milk"
Rok wydania: 1998 Subiektywna ocena (od 1 do 10): 7 Po mniej więcej trzech tygodniach słuchania w dużych ilościach, postanowiłem podzielić sie z Wami moimi wrażeniami nt. nowego albumu Drinkersów. Jak zapewnie wiecie dość często wydają coś nowego, przy tym trzymają się na całkiem wysokim poziomie :) Po pierwszym przesłuchaniu słychać wyraźną różnicę w porównaniu z poprzednim "The State of Mind Report". Brzmieniowo płyta jest bardziej core'owa niż thrashowa, zbliżona trochę w klimacie do "The Infernal Connection", aczkolwiek trochę szybsza. Trochę czasu zajęło mi przybliżone "zrozumienie" tekstów, ale to nigdy nie jest łatwe w przypadku tekstów z tzw. "drugim dnem" Po kolei, pierwsze dwa utwory: "rattlesnake blues" i "human bazooka" mówią o bezsensie przemocy. Mimo starań nie doszedłem o czym jest "high proof cosmic milk", może o niczym :) Za to naprawdę spodobał mi się utwór "what's happening in heart's of pacifist", może się z nim częściowo utożsamiam? Im dalej, tym lepiej. Następny utwór "more life" mówi o podnoszeniu się z upadków i wychodzeniu z depresji:
"(...) więcej życia, Zaś "be my godzilla" traktuje o nieuzasadnionych lękach i fobiach jakie męczą chyba każdego:
"(...)nie mogę zastrzelić czegoś, Następny utwór jest juz świetny, przypomina mi trochę "Rats" ze "Strip Tease":
"(...)czy wiesz coś o szaleństwie (x4) a chodzi mi o "dementia blud":
"(...)spotkajmy się o północy Przynajmniej do mnie bardzo trafia. Kolejny "blind leadin' the blind" przypomina mi wyraźnie "poplin twist" ze "Strip Tease". Traktuje o ślepym podążaniu za przywodcą tłumu, zaniku własnego ja. Przypomniało mi się "Master of Puppets", ale to juz inna bajka. Na koniec została prawdziwa perełka: "proud mary". Acidzi zawsze mieli talent do coverów np. "Fishdick". Piosneczka, w przeciwieństwie do reszty płyty, utrzymana jest w pogodnym klimacie. Słuch przykuwa dłuższa solówka Popcorna i rasowy, slangujący jak zawsze wokal Titusa. Dla tych, którzy nie wiedzą śpieszę z wyjaśnieniem, że John Fogerty (autor powyższej piosenki) był liderem Creedence Clearwater Revival, zespołu, który w tamtych latach grał prostego, porywającego rock'n'rolla z elementami country i rhytm'n'bluesa. Niestety w porównaniu z "The State of Mind Report" np. "Solid Rock" lub "2 be 1" teksty są wyraźnie słabsze, ale może ktoś uważa inaczej... Rozwodziłem się nad tekstami, choć i tak Acidzi to głównie zespół koncertowy i liczy się czad, a nie treść. Strona muzyczna natomiast jest tradycyjnie na dobrym poziomie, brzmienie się polepsza. W porównaniu ze starszymi albumami bardziej z przodu jest perkusja, a nieco w tyle wokal. Mam nadzieję, że ktoś doczytał do końca i nie zanudził się zbytnio. :) Recenzja jest jak najbardziej subiektywna, więc proszę o ewentualne komentarze itp. Niech Moc będzie z Wami.
ps 1. tytuły piosenek pisałem małymi literami zgodnie z wkładką autor: Volphy
Uwaga! Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz własną recenzję i wyślij do nas!
Dodaj swój komentarz!
|
![]()
|
|
"rock i metal po polsku" istnieje od 14 grudnia 1996. Wszelkie prawa zastrzeżone, © 1996-2012 rockmetal.pl. www.rockmetal.pl | nowe na stronie | |