Jak oceniasz tę płytę?
| ocen "plus": |
36% |
| liczba ocen: |
38 |
|
|
|
| recenzje płyt, wybierz literę:
|
0-9
A
B
C
D
E
F
G
H
I
J
K
L
M
N
O
P
Q
R
S
T
U
V
W
X
Y
Z
| recenzja: Dark "Revolution"
|
Nazwa zespołu: Dark
Tytuł płyty: "Revolution"
| Utwory: |
Deadzone; Eyes Wide Open; Pride (In the Name of Love); Cradle of Darkness; Unreal; Marble Halls; Edge of Infinity; Spacedrift; May b! |
Wydawcy: Gun Records / BMG Poland
Rok wydania: 1999
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 4
Ta płyta wydaje się być klasycznym przykładem "samokomercjalizacji". Mało
tego, czuje się, że ugrzecznianie muzyki ma przynieść pewne korzyści
finansowe... Niemiecki Dark poszedł za ciosem. Znudzeni deathowo -
doomowymi patentami, postanowili sprawdzić się w rozelektronizowanej
odmianie cięższego rocka. Niestety, metamorfoza ta nie okazała
się strzałem w dziesiątkę.
Może to nie tak, że "Revolution" należy do najkoszmarniejszych,
najbardziej nieudanych płyt, jakie dane było mi kiedykolwiek usłyszeć. O
dziwo dźwięki te są w stanie zaintrygować i urzec. Przyznam, że
gdyby nie pewien - niestety dość istotny - szczegół(?), album ten
otrzymałby nieco wyższą notę. Nie sposób jednak nie zwracać uwagi na tak
silnie dającą się we znaki wadę. Muzycznie jest bez zarzutu. Dobra
produkcja, ciekawe struktury rytmiczne, interesujące aranżacje.
Nieśmiała elektronika gustownie nakłada się na proste, dość ciężkie,
melodyjne gitary. Niektórym płyta ta przypomina dokonaniami Him, innym
nawet "One Second" Paradise Lost. Niestety skojarzenia te raczej nie
pokrywają się z rzeczywistością, w końcu na tak chlubne porównania
też trzeba sobie zasłużyć. Od Paradajów dzielą Dark lata świetlne,
a i Him to przy nich arystokracja. Wszystko przez wspomniany "drobny
szczegół". Jest nim koszmarny wokal Mathiasa, który często zabija
jakąkolwiek oryginalność i nietypowość tej muzyki. Wokal zdecydowanie zbyt
ugrzeczniony, wręcz lalusiowaty. Dźwięki siłą rzeczy nierzadko też stają
się jakby bardziej przyswajalne, słodziutkie, plastikowe. Wsłuchując
się w całość "Revolution", dochodzi się do wniosku, że jednak mogło
być inaczej. Jest tu kilka naprawdę godnych uwagi fragmentów - choćby
spokojny "Spacedrift", dynamiczny, "zmienny" "Unreal", czy mój ulubiony
"Cradle of Darkness". W tym ostatnim utworze nawet Mathias się postarał,
choć może tylko to takie wrażenie, bo jakoś tak większą uwagę przyciąga
solidny czad i naturalność. Schemat kompozycji jest bardzo podobny -
interesująco do wokalu. Potem coś nagle trafia szlag. Nawet wspaniały
"Pride" U2 został tu delikatnie mówiąc zjechany. A zaczyna się
tak obiecująco... Niestety wiadomo z góry, że za chwilę stanie się coś
strasznego... I rzeczywiście - początek jest fantastyczny, zakończenie
zaś fatalne...
Cóż, najlepszym rozwiązaniem dla Dark byłoby wykurzenie Mathiasa lub
przynajmniej pozbawienie go prawa głosu :-). Przez jego nieudolne popisy
wokalne "Revolution" traci co najmniej połowę swej wartości. Muzyka ta,
mimo wszystko zasługuje na lepsze traktowanie. Bo od strony wyłącznie
dźwiękowej jest naprawdę nieźle.
autor: Margaret
Uwaga!
Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena
płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś
w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz
własną recenzję
i wyślij do nas!
Dodaj swój komentarz!
|
|

| materiały dotyczące zespołu:
|
|