zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
terminy
koncertów

ogłoszenia
drobne
www.rockmetal.pl >> recenzje płyt >> Guns N' Roses "Chinese Democracy"
 recenzje płyt:
indeks recenzji płyt

 Wasza ocena płyty:
 Jak oceniasz tę płytę?
+ -
ocen "plus": 72%
liczba ocen: 354

 rockmetal.pl:
www.rockmetal.pl
ostatnio dodane
indeks autorów

 aktualności:
terminy koncertów
wieści muzyczne

 biuletyn rockmetal.pl:
(zobacz szczegóły)
Chcesz otrzymywać biuletyn informacyjny (nakład ok. 30 tys. egz.) rockmetal.pl? Podaj swój email:

 czytaj:
recenzje płyt
relacje z koncertów
wywiady
felietony

 ogłoszenia:
ogłoszenia drobne

 słuchaj:
wizytówki (mp3)
muzyka (mp3)

 oglądaj:
galeria

 odnośniki:
forum.rockmetal.pl
strony.rockmetal.art.pl
garstka linków

 
 recenzje płyt, wybierz literę:

   0-9  A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  M  N  O  P  Q  R  S  T  U  V  W  X  Y  Z

 recenzja: Guns N' Roses "Chinese Democracy"

Nazwa zespołu: Guns N' Roses
Tytuł płyty: "Chinese Democracy"
Utwory:  Chinese Democracy; Shackler's Revenge; Better; Street of Dreams; If the World; There Was a Time; Catcher in the Rye; Scraped; Riad N' the Bedouins; Sorry; I.R.S.; Madagascar; This I Love; Prostitute
Wykonawcy:  Axl Rose - wokal; Dizzy Reed - instrumenty klawiszowe, instrumenty perkusyjne; Robin Finck - gitara, wokal; Tommy Stinson - gitara basowa, wokal; Chris Pitman - instrumenty klawiszowe; Bryan Mantia - instrumenty perkusyjne; Richard Fortus - gitara; Bumblefoot - gitara; Frank Ferrer - instrumenty perkusyjne; Buckethead - gitara
Wydawcy: Geffen Records, Inc.
Rok wydania: 2008
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 10

Kilka tygodni temu, po 15 latach oczekiwania, ujrzał światło dzienne nowy album zespołu Guns N' Roses - "Chinese Democracy". Axl Rose zapowiadał tę płytę przez tyle lat, że mało kto spodziewał się, że kiedykolwiek zostanie wydana. Jedni mówią o 13, inni o 14 milionach dolarów - podsumowując wydatki, jakie pochłonęła ta produkcja.

Ze starego składu pozostał tylko Axl i klawiszowiec Dizzy Reed. Zabrakło dwóch charyzmatycznych muzyków, czyli Slasha i Duffa McKagana, którzy obok Axla byli kojarzeni z marką Guns N' Roses.

Początkowo sceptycznie podchodziłem do nowego materiału, mimo że niektóre utwory, które wyciekły do sieci, słyszałem już jakiś czas temu i były dla mnie przekonujące. Gdzieś w głowie zakodowaną miałem myśl, że Guns N' Roses bez Slasha to jak stół bez nogi. A przecież nie Slash tylko Izzy Stradlin, obok Axla, był twórcą największych dzieł zespołu, czyli płyt "Appetite for Destruction" i obu części "Use Your Illusion". Gdy obejrzałem fragmenty koncertu "Rock in Rio" z 2006 r., podczas którego dwóch gitarzystów nie potrafiło sobie poradzić z genialną solówką z "November Rain", mogłem się tylko w tym przekonaniu utwierdzić. Na szczęście koncert ten zobaczyłem już po zachwycie, jaki pojawił się po wsłuchaniu się w "Chinese Democracy".

Sama płyta zaskakuje o tyle, że wciąż wpisuje się w styl, jaki wypracowało Guns N' Roses w latach swej świetności. Z drugiej strony krążek nie jest wtórny i nie powiela utartych w tyglu młodzieńczego szału twórczego schematów. Słyszymy nowoczesne aranżacje, a zarazem wiemy od pierwszego taktu, z jakim zespołem mamy do czynienia. Nie jest to wcale takie oczywiste, biorąc pod uwagę mało twórcze dokonania np. zespołu Metallica. Axl, w przeciwieństwie do Hetfielda i Hammetta, nie zjadł własnego ogona, wpadając w samonaśladownictwo.

Parę słów o utworach, których możemy posłuchać. Płytę otwiera tytułowe "Chinese Democracy". Dość rozbudowany wstęp wprowadza w klimat piosenki. Pierwsze takty riffu gitarowego kojarzą mi się, nie wiedzieć czemu z "Satisfaction" The Rolling Stones. Kolejne "Shackler's Revenge" pokazuje, że z wiekiem Axl nie stracił pazura. Utwór został wykorzystany w grze komputerowej "Rock Band 2". Następne "Better" i "Street of Dreams" to klasyczne Guns N' Roses w nowoczesnej aranżacji. Bliżej im jednak do "Use Your Illusion" niż "Appetite". Zresztą tak jest z całą płytą. "I.R.S." nawiązuje trochę do "Civil War", choć w początek tego ostatniego jest wsamplowany w utwór "Madagascar", podobnie jak słowa Martina Luthera Kinga "I have a dream" z pamiętnego wystąpienia z sierpnia 1963 r. Prawdziwą perłą jest dla mnie "This I love" - smutna ballada o rozstaniu i związanym z nim cierpieniem. Gdy posłuchałem jej pierwszy raz, ciarki przeszły mi po plecach. Miałem wrażenie, jakbym wsiadł do wehikułu czasu.

"Chinese Democracy" to moim zdaniem płyta bardzo równa. Brzmi dobrze jako całość, choć każdy z utworów stanowi też osobny rozdział. Odkąd wyszła, słucham jej praktycznie bez przerwy. Od czasu do czasu włączam stare "Use Your Illusion". Zasadniczo nie potrafię krytykować nowego dzieła Gunsów. Niewiele jest dziś rzeczy, których chcę słuchać, dlatego tym bardziej doceniam to, czego dokonał Axl. Zdaje sobie sprawę, że moich zachwytów nie podzieli wielu starych fanów zespołu. Guns N' Roses Anno Domini 2008 to jednak inna jakość. Nie uważam jednak, by była to jakość gorsza niż ta z początku lat 90-tych.

Na koniec ciekawostka. Axl Rose zniknał tuż przed premierą "Chinese Democracy". W chwili największego szumu medialnego zaszył się w miejscu, którego nikt nie zna. Jak twierdzą wydawcy, nie przyczyni się to dobrze do promocji krążka. Pewnie 13 milionów USD się nie zwróci. Muzyka broni się jednak sama...

autor: Rafał Gdak

tutaj od 5.12.2008

Uwaga! Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz własną recenzję i wyślij do nas!

 Lubisz tę plytę? Zobacz recenzje:

Metallica "Death Magnetic"
- autor: Ugluk

Darkthrone "Ravishing Grimness"
- autor: DaemonVII
- autor: Eld

Scorpions "Acoustica"
- autor: Elwood

Bon Jovi "One Wild Night - Live 1985-2001"
- autor: Tomasz Kwiatkowski

Cinderella "Long Cold Winter"
- autor: Wickerman


 Wasze komentarze:

 Dodaj swój komentarz!


 
Słabe
Krist (wyślij pw), 2011-09-01 21:31:21 | odpowiedz | zgłoś
Przesłuchałem. Dla mnie słabe. I tyle.

 
democracy
Gnojuk (gość, IP: 83.20.75.*), 2010-01-19 14:10:10 | odpowiedz | zgłoś
To naprawdę swietny album, chociaż fakt, pierwsze przesłuchania nie wypadły imponująco, jednak w miare słuchania jest coraz lepiej, generalnie słychać że jest to Guns, chociaż Axl nieco odszedł od stylu sprzed kilkunastu lat. Płyta jest bardzo różnorodna, energetyczna miejscami, jednak jak na mój gust trochę zabrakło tu radości grania i też trochę za mało tu przebojów, gdyby tak więcej dać tu hitów, co w tym gatunku jest podstawą, dałbym maxa,

 
Chinese jest genialne
gunsik.pl (gość, IP: 83.4.80.*), 2009-08-15 13:20:10 | odpowiedz | zgłoś
Wielu krytkuje,ale moim zdaniem to nie o to chodzi że płyta jest słaba,większe znaczenie na ocene tej płyty przez tych fanów ma czas jej nagrywania i oczekiwania starego brzmienia.Wielu fanów czekało na powrót tego co skończyło się 15 lat temu.Bo tak naprawdę Chinese Democracy nie powinno się porównywać ze starymi płytami.Krytyka sprowadza się najczęściej do braku Slasha,ale czy to jest argument?Ja oceniam samą muzykę na CHD, a ta jest genialna, ten rozmach, bogactwo, klasa muzyków. Ktoś jeszcze w ten sposób nagrywa?Sądze że CHD będzie bardziej doceniana za 10, 15 lat niż w chwili obecnej.

 
Guns N' Roses "Chinese Democracy"
gfdytrsaz (gość, IP: 83.20.147.*), 2009-06-26 20:24:31 | odpowiedz | zgłoś
rewelacyjny album, połączenie starego stylu z nowym, swieżym podejściem i ciągle słychać że jest to GNR !!! - szkoda że tak bez echa ta płyta przeszła

 
10/10
boledo (gość, IP: 83.19.16.*), 2009-03-26 10:22:34 | odpowiedz | zgłoś
Słuchałem tej płyty już chyba ze 100 razy, a im więcej jej słucham, tym bardziej mi się podoba :-) Ma w sobie coś, co powoduje, że ciągle do niej wracam i wciąż odkrywam w niej coś nowego, co powoduje, że znowu do niej wracam itd :-) Zgadzam się z Autorem recenzji: 10/10. Z krytykami płyty też się zgadzam: przecież nie wszystko każdemu musi się podobać! Pozdrawiam fanów nowego GN'R...

 
posłu-chaj do końca
mm (gość, IP: 81.190.223.*), 2009-03-26 02:47:45 | odpowiedz | zgłoś
14, 15, 13, ile lat i ile milionów, taka płyta mogła mieć swoje miejsce i dobry czas tuż po USE YOUR ILLUSION.... ale w odstępie zanim w głowach nie wybrzmiały by ostatnie dźwięki tej dobrej płyty... a tak dostaliśmy jakieś męczarnie... i człowiek się zastanawia, czy to bardziej muzycy się męczą, czy słuchacze mają upaść na twarz z z pragnienia świeżego powietrza, bo tutaj nie ma ani grama tlenu - SMOG nad tą płytą zawisł nieprzenikniony. się słucha, ale po co skoro można wyjść na świeże powietrze.

 
sh*t
czacha (gość, IP: 91.192.165.*), 2009-03-18 21:54:07 | odpowiedz | zgłoś
Jak na 15 lat i 13 mln pieniędzy włożonych w produkcję "dzieła" to wypada ono bardzo blado. Niektóre kawałki to poprostu zwykły pop-rock. Jak tego słucham to mam wrażenie słyszeć Tokio Hostel. Jedyny kawałek w miare znośny to utwór tytułowy.

 
hje hje :P
Blazkowicz (gość, IP: 83.16.22.*), 2009-02-14 03:17:31 | odpowiedz | zgłoś
jak to dobrze czasem wejść na rockmetal i się pośmiać :p

 
To naprawde dobry album:)
Adsko87 (gość, IP: 88.156.5.*), 2009-01-23 23:17:05 | odpowiedz | zgłoś
Tak jak napisalem w tytule zgadzam sie tutaj z niektorymi komentarzami! Muzyka nie moze wciaz podazac sciezkami wykreowanymi przez pionierow danego gatunku ta sama sciezka, od paru lat slucham ciezkiej muzy(Led zeppelin- Mayhem) i nie za bardzo interesowalem sie gunsami ze wzglegu na to,ze w tv czy radiu lecialy prawie same(fajne zreszta) ballady. To naprawde fajny zroznicowany ciezki album. Musza zrobic krok dalej bo jesli wszyscy by robili jak Metallica w ostatnim albumie to rock by umarl:/ pozdrawiam wszystkich

 
re: To naprawde dobry album:)
Krist (wyślij pw), 2011-09-01 22:05:09 | odpowiedz | zgłoś
I tak już umarł. A ostatni album Metallici podoba mi się bardziej niż "Chińska demokracja," choć przyznaję, że znam lepsze.


  1 2 3   ==>


 
 znajdź:
 
okładka płyty

 materiały dotyczące zespołu:
- Guns N' Roses

 recenzje płyt zespołu:
 zespół: Guns N' Roses

"Appetite For Destruction"
autor: Elwood

"Chinese Democracy"
autor: Rafał Gdak


 błyskawiczna sonda:
(zobacz wyniki)

Czy wybierasz się w tym roku na rockowy lub metalowy festiwal?

 


"rock i metal po polsku" istnieje od 14 grudnia 1996. Wszelkie prawa zastrzeżone, © 1996-2012 rockmetal.pl.

rock i metal po polsku
www.rockmetal.pl | nowe na stronie | RSS RSS | wieści | forum | o nas | reklama | napisz do nas