zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
terminy
koncertów

ogłoszenia
drobne
www.rockmetal.pl >> recenzje płyt >> Helloween "Keeper Of The Seven Keys Part I"
 recenzje płyt:
indeks recenzji płyt

 Wasza ocena płyty:
 Jak oceniasz tę płytę?
+ -
ocen "plus": 93%
liczba ocen: 265

 rockmetal.pl:
www.rockmetal.pl
ostatnio dodane
indeks autorów

 aktualności:
terminy koncertów
wieści muzyczne

 biuletyn rockmetal.pl:
(zobacz szczegóły)
Chcesz otrzymywać biuletyn informacyjny (nakład ok. 30 tys. egz.) rockmetal.pl? Podaj swój email:

 czytaj:
recenzje płyt
relacje z koncertów
wywiady
felietony

 ogłoszenia:
ogłoszenia drobne

 słuchaj:
wizytówki (mp3)
muzyka (mp3)

 oglądaj:
galeria

 odnośniki:
forum.rockmetal.pl
strony.rockmetal.art.pl
garstka linków

 
 recenzje płyt, wybierz literę:

   0-9  A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  M  N  O  P  Q  R  S  T  U  V  W  X  Y  Z

 recenzja: Helloween "Keeper Of The Seven Keys Part I"

Nazwa zespołu: Helloween
Tytuł płyty: "Keeper Of The Seven Keys Part I"
Utwory:  Initation; I'm Alive; A Little Time; Twilight Of The Gods; A Tale That Wasn't Right; Judas (Bonus track); Future World; Halloween; Follow The Sign
Wydawcy: Noise International
Rok wydania: 1987
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 10

Zastanawiam się, co można jeszcze napisać o albumie, o którym wszystko zostało już powiedziane? Może tylko to, że mimo iż od wydania tego dzieła minęło 14 lat, muzyka zawarta na tym krążku nadal prezentuje się bardzo dobrze. "Keeper Of The Seven Keys Part I" to jeden z tych albumów, który znakomicie przetrwał próbę czasu, opierając się wszelkim modom i trendom. Co więcej, stanowił i nadal stanowi inspirację dla całej rzeszy muzyków z Rhapsody i Hammerfall na czele.

Początkowo "Keeper Of The Seven Keys" miał być albumem dwupłytowym, ale ostatecznie zdecydowano się podzielić go na dwie części. I bardzo dobrze, bo dzięki temu świat otrzymał dwie wspaniałe płyty w odstępie jednego roku. Mimo, iż "Keeper Of The Seven Keys Part II" niczym nie ustępuje "jedynce", to jednak właśnie "jedynka" uznawana jest za największe osiągnięcie Helloween. Ba, nawet za największe osiągnięcie w historii tego rodzaju muzyki. Bo to właśnie Helloween stworzyli gatunek, który nazwany został później "power metal". Muszę się przyznać, że osobiście wolę określenie "heavy metal", gdyż power metal kojarzy mi się z powstałymi w ostatnich latach grupach grających cieniutką muzyczkę i próbujących wypłynąć na nowej fali popularności melodyjnego metalu. Zresztą nieważne jaką etykietkę przykleimy "Strażnikowi", jedno, co nie ulega najmniejszej wątpliwości to fakt, iż album ten jest arcydziełem gatunku.

Album rozpoczyna się od podnisłego "Initation", które jest niczym innym jak wstępem, trwjącym niewiele ponad minutę. Zaraz potem następuję "I'm Alive", sztandarowy utwór Helloween - obłędnie szybki, porywający i szalenie melodyjny. Po prostu kwintesencja stylu. Dalej jest jeszcze lepiej. "A Little Time" i "Twilight Of The Gods" to kompozycje, o których nie można powiedzieć nic innego jak tylko to, że są wspaniałe. Chwilę wytchnienia przynosi ballada "A Tale That Wasn't Right". Nie przesadzę chyba zbytnio, gdy stwierdzę, iż jest to jedna z najlepszych ballad jakie kiedykolwiek zostały stworzone. Następnym utworem jest "Judas" pochodzący z pierwszego singla Helloween, nagrany w roku 1985. Podobno wersja z tym ukrytym kawałkiem ukazała się jedynie we Francji i Zachodnich Niemczech, więc nie mam pojęcia jak trafiła do Polski. Siódmym (a oficjalnie szóstym) utworem jest klasyk Helloween - "Future World" - do znudzenia odgrywany niemal na wszystkich koncertach. W tym momencie dochodzimy do perły, klejnotu i zdecydowanie najlepszgo utworu na płycie. Mowa tu o epickim "Halloween", trwającym ponad 13 minut. Pełno w nim zmian tempa, zmian nastorjów, majestatycznych motywów, genialnych solówek i wyśmienitych rozwiązań aranżacyjnych. Mimo iż jest to bardzo długa kompozycja, słucha sie jej jakby trwała zaledwie 4 minuty. Po prostu nie sposób się przy "Halloween" nudzić. Nie każdy potrafi zagrać tak, aby niemal przez kwadrans trzymać słuchacza wbitego w fotel. Całość wieńczy mroczny i tajemniczy "Follow The Sign". Ten utwór sprawia wrażenie swoistego łącznika lub mostu pomiędzy pierwszą i drugą częścią "Strażnika".

Na koniec mogę dodać jedynie to, iż każdy kto jeszcze nie ma tego albumu w swojej kolekcji powinien czym prędzej nadrobić zaległości. Tego po prostu wstyd nie mieć.

autor: Comeill

tutaj od 12.04.2001

Uwaga! Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz własną recenzję i wyślij do nas!

 Lubisz tę plytę? Zobacz recenzje:

Iron Maiden "Brave New World"
- autor: Tomasz "YtseMan" Wącławski
- autor: piolo
- autor: Tomasz Kwiatkowski
- autor: Piotr Legieć
- autor: Rafał "Negrin" Lisowski
- autor: Marcin Bochenek

Gamma Ray "Land Of The Free"
- autor: Wickerman


 Wasze komentarze:

 Dodaj swój komentarz!


 
Przesłanie
saxon01 (gość, IP: 83.4.84.*), 2010-03-07 14:20:39 | odpowiedz | zgłoś
mysle,ze te 2 cześci Strażnika,wraz z Seven Son...Ironów,powinno sie puszczać w kosmos jako przesłanie od naszej cywilizacji wraz z kodem DNA!!!!


 
 znajdź:
 
okładka płyty

 materiały dotyczące zespołu:
- Helloween

 recenzje płyt zespołu:
 zespół: Helloween

"7 Sinners"
autor: Tomasz "Thorin" Sugalski

"Better Than Raw"
autor: creep

"Chameleon"
autor: Comeill

"Keeper Of The Seven Keys - The Legacy"
autor: Tomasz "YtseMan" Wącławski

"Keeper Of The Seven Keys Part I"
autor: Comeill

"Keeper Of The Seven Keys Part II"
autor: Comeill

"Live In The U.K."
autor: rick

"Master Of The Rings"
autor: Comeill

"Metal Jukebox"
autor: Comeill

"Perfect Gentleman EP"
autor: Comeill

"Pink Bubbles Go Ape"
autor: Comeill

"Step Out Of Hell EP"
autor: Comeill

"The Best, The Rest, The Rare"
autor: RaMoNe

"The Dark Ride"
autor: Marcin Ratyński

"The Dark Ride"
autor: Comeill

"The Dark Ride"
autor: Tomasz Kwiatkowski

"The Time Of The Oath"
autor: Comeill


 błyskawiczna sonda:
(zobacz wyniki)

Czy wybierasz się w tym roku na rockowy lub metalowy festiwal?

 


"rock i metal po polsku" istnieje od 14 grudnia 1996. Wszelkie prawa zastrzeżone, © 1996-2012 rockmetal.pl.

rock i metal po polsku
www.rockmetal.pl | nowe na stronie | RSS RSS | wieści | forum | o nas | reklama | napisz do nas