Jak oceniasz tę płytę?
| ocen "plus": |
77% |
| liczba ocen: |
213 |
|
|
|
| recenzje płyt, wybierz literę:
|
0-9
A
B
C
D
E
F
G
H
I
J
K
L
M
N
O
P
Q
R
S
T
U
V
W
X
Y
Z
| recenzja: Megadeth "The World Needs A Hero"
|
Nazwa zespołu: Megadeth
Tytuł płyty: "The World Needs A Hero"
| Utwory: |
Disconnect; The World Needs A Hero; Moto Psycho; 1000 Times Goodbye; Burning Brigdes; Promises; Recipe For Hate... Warhorse; Losing My Senses; Dread And The Fugitive Mind; Silent Scorn; Return To Hanger; When |
| Wykonawcy: |
Dave Mustaine - wokal, gitara; Al Pitrelli - gitara, wokal; David Ellefson - gitara basowa; Jimmy DeGrasso - instrumenty perkusyjne |
Wydawcy: Sanctuary Records / Mystic Production
Rok wydania: 2001
Data napisania recenzji: 16.05.2001
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 6
Po niezbyt przychylnie przyjętym przez starych fanów albumie "Risk", myślę
że wiele osób zastanawiało się, jaki będzie kolejny krążek Megadeth,
w którą stronę skieruje się ich muzyka. Może znowu coś innego? A jak
wpłynie na nią brak Marty'ego Friedmana?
"The World Needs A Hero" dla mnie zaczął się od okładki. Okładki, która
wzbudza nadzieję. Na niej postać, którą znamy z "Peace Sells..." czy "Rust
In Peace". Czyżby powrót do dawnego stylu? To raczej było niemożliwe
i taka właśnie jest rzeczywistość. Nowa propozycja Megadeth to bardziej
powrót do niedawnej przeszłości i stylistycznie zbliżona jest do "Cryptic
Writings", choć czasami bliżej mu do wypadkowej z dwóch ostatnich albumów.
Właściwie mam mieszane uczucia w stosunku do tej płyty. Na początku
"powaliła" mnie nudą. Mało ciekawe riffy, właściwie cały album przeleciał
mi bez większego zainteresowania którymś z utworów. Może słuchanie nie
sprawiało mi zbytniego bólu, ale jednak męczyłem się nią. Z jednej strony
jest to Megadeth, klasa muzyków, umiejętności na najwyższym poziomie, ale
z drugiej czegoś tu brakuje. Moim zdaniem brak tej płycie zadziorności,
pazura. A do tego czasami na nerwy działa mi śpiew Mustaine'a, momentami
bywa bardzo monotonny.
Płyta nie jest jednak totalną porażką, jest... hmm... przebojowa? Niektóre
utwory są aż nazbyt chwytliwe. Lubię melodyjne kawałki, ale na "The
World Needs A Hero" są one zbyt łagodne i przesłodzone. Nie takich się
spodziewałem. Na szczęście nie jest tak cały czas, brak im czasami kopa,
jednakże pojawiają się także czadowe chwile, tak jak prawie thrashowy riff
w "Return To Hangar". W niektórych utworach słychać starszy Megadeth,
czasy "Youthanasia" czy "Cryptic Writings" ("Dread And The Fugitive Mind")
i to jest plus.
Mam do "The World Needs A Hero" dziwne podejście. Może się na podstawie
tego, co piszę wydać, że mi się nie podoba, ale tak nie jest. Znajduję
tu kilka fragmentów, które powodują, że sięgam płytę ponownie. Należy do
nich początkowy riff w "1000 Times Goodbye", cudowny, balladowy "Promises"
ze smykami, wspomniany, krótki riff w "Return To Hangar" oraz "When",
zdecydowanie najlepszy na płycie (mam skojarzenia w środkowej części z
"Am I Evil?").
Byłem fanem pierwszych dokonań Megadeth, późniejsze płyty podobały
mi się, ale ta do nich nie należy. Wiem, że znajdzie się sporo osób,
które się ze mną nie zgodzą i którym ta płyta przypadnie do gustu. A za
"Promises" należy się więcej niż tylko 6 punktów.
autor:
m00n
tutaj od 1.06.2001
Uwaga!
Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena
płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś
w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz
własną recenzję
i wyślij do nas!
Dodaj swój komentarz!
|
|

| materiały dotyczące zespołu:
|
|