Jak oceniasz tę płytę?
| ocen "plus": |
87% |
| liczba ocen: |
135 |
|
|
|
| recenzje płyt, wybierz literę:
|
0-9
A
B
C
D
E
F
G
H
I
J
K
L
M
N
O
P
Q
R
S
T
U
V
W
X
Y
Z
| recenzja: Overkill "Necroshine"
|
Nazwa zespołu: Overkill
Tytuł płyty: "Necroshine"
| Utwory: |
Necroshine; My December; Let Us Prey; 80 Cycles; Revelation; Stone Cold Jesus; Forked Tongue Kiss; I Am Fear; Black Line; Dead Man |
Rok wydania: 1999
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 7
Dziesiąta płyta Overkill nie wnosi do wizerunku zespołu wiele
nowego, co nie znaczy, że jest to płyta zła. Mamy tutaj wszystkie
charakterystyczne elementy Overkill lat 90-tych - ciężkość, rytmika,
ciekawe wokale Blitza i dobre teksty. Jednak nie da się ukryć, że
"Necroshine" brakuje trochę inwencji twórczej. Gdyby nie
zróżnicowane śpiew, poszczególne utwory byłyby do siebie bardzo
podobne i wręcz wiałoby nudą. Ale nie jest tak źle - mimo skromnych
możliwości wokalnych Blitz robi ze swym głosem bardzo ciekawe
rzeczy. Utwory na "Necroshine" nie są zbyt skomplikowane - nacisk
został bowiem położony na ciężkość (w niektórych kawałkach nie ma
nawet solówek, co jest dość nietypowe dla Overkill) i stąd to
ujednolicenie materiału. Z dziesięciu kompozycji zdecydowanie
wyróżnia się "Black Line" - utwór w starym thrashowo-heavymetalowym
stylu, może z lekką domieszką punka. Tak grał Overkill pod koniec
lat 80-tych. Mówcie co chcecie, ale to gwizdanie na tle świetnego
basu w środku utworu jest kultowe!
Overkill zawsze pozostawał tuż za plecami wielkich thrash metalu, jak
np. Slayer czy Testament i myślę, że tak już pozostanie.
autor: Jarek Z
Uwaga!
Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena
płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś
w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz
własną recenzję
i wyślij do nas!
| Lubisz tę plytę? Zobacz recenzje:
|
Dodaj swój komentarz!
|
|

| materiały dotyczące zespołu:
|
|