Jak oceniasz tę płytę?
| ocen "plus": |
92% |
| liczba ocen: |
54 |
|
|
|
| recenzje płyt, wybierz literę:
|
0-9
A
B
C
D
E
F
G
H
I
J
K
L
M
N
O
P
Q
R
S
T
U
V
W
X
Y
Z
| recenzja: Strapping Young Lad "No Sleep Till Bedtime - Live in Australia"
|
Nazwa zespołu: Strapping Young Lad
Tytuł płyty: "No Sleep Till Bedtime - Live in Australia"
| Utwory: |
Velvet Kevorkian; All Hail The New Flesh; Home Nuckleonics; Oh My Fucking God; SYL; In The Rainy Season; Far Beyond Metal; Japan; Centipede |
Wydawcy: Century Media Records / Metal Mind Productions
Rok wydania: 1998
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 8
Z formacją STRAPPING YOUNG LAD spotkałem się po raz pierwszy w
kultowej audycji "Wieczór Trzech Króli" na antenie Rozgłośni
Harcerskiej. Był styczeń 1997 i właśnie druga płyta Kanadyjczyków
pt. "City" miała swoją premierę. Muszę przyznać, że był to dla mnie
szok - nie potrafiłem znieść tej "muzyki" dłużej niż 2 minuty i
zdegustowany wyłączyłem radio. Gdy znów zdecydowałem się je włączyć
trwał chyba właśnie wywiad z Devinem Townsendem i ku mojemu
zaskoczeniu człowiek ten zrobił na mnie tak pozytywne wrażenie, że
postanowiłem wysłuchać następnego utworu w całości. Niestety i tym
razem ciężko mi to przyszło, a pod koniec nagrania wręcz nie byłem
pewien, czy to jakieś zakłócenia w moim radiu, czy to STRAPPING gra
jeszcze (a to STRAPPING wciąż grało, jak się później przekonałem).
Parę dni później w moje łapy wpadła recenzja "City", zaczynająca się
od słów : "Czy Devin Townsend jest geniuszem?". "Co jest?" -
pomyślałem sobie - "Czyżbym był już za stary?" Po kilku dniach
"City" tkwiło już w moim odtwarzaczu, a po następnych kilku byłem
już fanem STRAPPING YOUNG LAD. Dzisiaj "City" jest dla mnie jednym
z najlepszych albumów w historii ciężkiej muzyki.
"No Sleep Till Bedtime" zawiera 7 utworów zarejestrowanych podczas
koncertu w Melbourne oraz 2 nagrania bonusowe. Na płytę trafiły
najbardziej agresywne fragmenty "City" oraz dwa utwory z debiutu
"Heavy As A Really Heavy Thing". Wszystko zaczyna się od obłędnej
wersji "Velvet Kevorkian", następnie jak burza przelatują "All Hail
The New Flesh", "Home Nucleonics" i inne nagrania, aż docieramy do
kończącego część koncertową płyty "Far Beyond Metal". Ten kawałek
nie istnieje w wersji studyjnej i jest wykonywany na koncertach jako
hołd dla całej muzyki metalowej. Uwielbiam ten utwór, bo łączy w
sobie prawie wszystko co najlepsze w ciężkiej muzie - mamy tu i
thrash, i klasyczny heavy metal, jak i prawie black metalowe zagrywki
klawiszowca. Dwa bonusowe utwory studyjne to "Japan" oraz "Centipede".
Pierwszy w riffach przypomina nieco KORN, a drugi to taki
wolniejszy i nieco bardziej "klimatyczny" STRAPPING. Cała płyta
brzmi bardzo dobrze, słychać każdy instrument, a Townsend jak zwykle
drze się jakby go przypiekano żywcem.
Podsumowując: jeżeli jesteś fanem Hammerfall to trzymaj się od
STRAPPING z daleka, jeżeli zaś jesteś fanem STRAPPING to może nie
jest to dla Ciebie pozycja obowiązkowa, ale na pewno warta zakupu.
Dla niezorientowanych - oto jak gra Strapping: wyobraźcie sobie
połączenie industrialu z thrash metalem z elementami death i
polejcie to technologicznym brzmieniem spod znaku Fear Factory, a do
tego wszystkiego dodajcie świetny opętańczo-melodyjny wokal Devina
T... i gotowe.
autor: Jarek Z
Uwaga!
Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena
płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś
w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz
własną recenzję
i wyślij do nas!
Dodaj swój komentarz!
|
|

| materiały dotyczące zespołu:
|
|